Mosqito 25.12

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Mafi » sobota, 29 gru 2007, 22:15

Ja tam wczoraj byłam w Mosquito i nie narzekam. Pewnie dlatego, że towarzystwo miałam wyborowe, nie było ścisku ani kolejek do baru, w kiblu czysto i pachnąco a i w szatni dla nas miejsca nie zabrakło.

Jak ktoś się pcha na dyskotekę w okresie świątecznym, to sam sobie winien. Przecież wiadomo, że wtedy wszyscy się na takie lokale rzucają. Ja poszłam po świętach i oszczędziłam sobie nerwów. Za rok proponuję to samo.

Edit: Aaaaa i jeszcze jedno. Za wjazd płaciłam 10 zł. więc i kasę oszczędziłam. ;p

Macie całyyy rok na przemyślenie swojego postępowania i wyciągnięcie wniosków. ;)

Aaaa i jeszcze jedno, Didi - sorry za pobudkę. ;p
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez keeper » sobota, 29 gru 2007, 22:24

Wydaje mi sie,ze co niektorzy powinni nieco wyluzowac poslady. Jestesmy stalymi "lazikami" weekendowymi, lazimy od pubu do klubu i co zauwazylam: konczy sie :szklo,lod,slomki,pokale, cokolwiek, bar jest zamykany na 20-25 minut.Kelnerki znosza szklo z sali, uzupelniane sa zapasy z magazynu i chlodziarek i nikt nie psioczy,nikt nie marudzi. Jestem ciekawa, co by sie stalo gdyby kolobrzeski "komarek" wprowadzil taki myk? :wink:
Avatar użytkownika
keeper
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): niedziela, 2 lis 2003, 13:04
Lokalizacja: Tamworth
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Mafi » sobota, 29 gru 2007, 22:42

Szkło, lód i słomki kończą się tylko raz w roku, to nie ma sensu wprowadzać czegoś takiego. :P ;)
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez barmaid » niedziela, 30 gru 2007, 11:22

Uwierzcie nie da się czasem przewidzieć frekwencji, a już na pewno nie w szalone świąteczne dni. I zdarza sie, że brakuje szkła, lodu, słomek i cytryny. Klient oburzony, a w barmanie aż wrze. Świąteczno - noworoczny czas swoimi prawami się rządzi. Kwestia Waszego klienci wyluzowania i zrozumienia. Dobrze Mafi napisała, pchacie się w święta na imprezę, nie pasuje Wam, przemyślcie czy się opłaca pchać się za rok ;)
Avatar użytkownika
barmaid
Rycerz forum
 
Posty: 1054
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 18:18

Postprzez Uri » niedziela, 30 gru 2007, 12:24

bullman napisał(a):chyba straciliście wątek tematu.


miło że się przyłączyłeś
Avatar użytkownika
Uri
Weteran
 
Posty: 604
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:16
Lokalizacja: Deep Space 9
Gadu-Gadu: 0

Postprzez rysio » niedziela, 30 gru 2007, 12:53

można przecież puszczać dobrą muzykę taneczną, tak by ci, którzy chcą po prostu potańczyć mieli przy czym się bawić, a ci, którym zależy na poziomie nie mieli się do czego przyczepić. dr alban? hmmm - to się w przedszkolach chyba powinno puszczać...
ktoś pisze - widocznie jest zapotrzebowanie na taką muzykę jaką się w klubach gra... ja myślę, że ludzie chodzą do miejsc które są, bo nie mają innego wyjścia, a właścicielom się chyba wydaje, że skoro ludzie przychodzą to widocznie dobra muzyka jest w głośnikach, błędne koło. a dj co się na rzeczy zna to chyba się ceni i pewnie powinien. po cho wydawać kasę na jakiegoś snoba, skoro przy byle albanie ludzie tupią i płacą?
co do tłumów w święta... czyja to wina, że ci, których cały rok nie ma, bo za lepiej płatną pracą wyjechali na wyspy, w te dni akurat okupują lokale? przecież właściciele nie mogą cały rok myśleć o kilku dniach pospolitego ruszenia nowych Anglików i Irlandczyków spowrotem do ziemi ojców. a więc czyja wina? tych (jednak) "przyjezdnych"? właścicieli knajp? polityki? już się pogubiłem...
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez Viru$ » niedziela, 30 gru 2007, 16:25

cushu napisał(a):A ja kiedyś widziałem w telewizorze takiego faceta, co stał przed klubem z takim małym srebrnym liczniczkiem co to miał dwa guziki - plus i minus. I jak ktoś wychodził, to naciskał "-", a jak ktoś wchodził to naciskał "+". A jak liczniczek pokazał, ze w środku jest tyle osób na ile przewidziano klub to ten pan mówił "ni [beep]" i wszyscy czekali grzecznie w kolejeczce, aż zwolni sie miejsce... ale to w telewizorze było, to może oni tam tą "fikcję" prezentowali tak zwaną.


Ja taki widok ogladalem pod klubem Liquid w Luton. Najpierw selekcja pod katem stroju, szybka rewizja, a potem czeka sie na zwolnienie miejsca w lokalu. Maja scisle okreslona liczbe miejsc i nikt nie nabija ludzi na chama.
To co sie dzialo w Moskicie, wg opisu autora topicu, to zwykle buractwo i hamowka, nastawione na wydymanie ludzi na jak najwiecej kasy. I tak oto pryska caly exclusive, a zostaje zwykla, szara, codzienna rzeczywistosc remizianej dyskoteki ;)
Avatar użytkownika
Viru$
Dyskutant
 
Posty: 154
Dołączył(a): piątek, 12 paź 2007, 22:37
Lokalizacja: Z nienacka...
Gadu-Gadu: 3365770

Postprzez Viru$ » niedziela, 30 gru 2007, 16:32

I jeszcze jedno. Barmaid, nie mozesz porownywac Latarni z Komarkiem. Nie da sie. Latarnia to klub - legenda, ze swoimi koncertami, klimatami i historiami, a Komar? No coz, to tez klub, prawie jak Latarnia, ale "prawie" zawsze czyni wielka roznice ;)
Avatar użytkownika
Viru$
Dyskutant
 
Posty: 154
Dołączył(a): piątek, 12 paź 2007, 22:37
Lokalizacja: Z nienacka...
Gadu-Gadu: 3365770

Postprzez barmaid » poniedziałek, 31 gru 2007, 15:15

Viru$ napisał(a):I jeszcze jedno. Barmaid, nie mozesz porownywac Latarni z Komarkiem. Nie da sie. Latarnia to klub - legenda, ze swoimi koncertami, klimatami i historiami, a Komar? No coz, to tez klub, prawie jak Latarnia, ale "prawie" zawsze czyni wielka roznice ;)


A pokaż mi , w którym miejscu porównałam ? Daleka jestem od porównywania, nawet tam nie byłam. Piszę tylko, że rozumiem obsługę, właściciela i klientów tegoż lokalu. Wiem z autopsji co to szał świątecznych imprez i wiem co to ból braku lodu w lodówce, albo ginu, na który akurat wszyscy się uparli, a którego nie tykają przez resztę roku ;) Komarek jak piszesz, to inny nurt nie da się go sądzę porównać w żaden sposób. Tyle ma Latarnia z nim wspólnego, że u nas też w święta brakuje różnych rzeczy :/ Mam nadzieję, że dzisiaj nie zabraknie...
Avatar użytkownika
barmaid
Rycerz forum
 
Posty: 1054
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 18:18

Postprzez barmaid » środa, 2 sty 2008, 12:13

zabrakło ;p
Avatar użytkownika
barmaid
Rycerz forum
 
Posty: 1054
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 18:18

Postprzez Viru$ » piątek, 4 sty 2008, 23:00

Tak, Barmaid. Ale idac do Latarni wlasnie tego sie spodziewam. Czystego hardkoru, piwa rozlewanego na plecy w scisku, itd ;) Natomiast po takim lokalu jak, ehem, Moskit, spodziewam sie tego, ze po zaplaceniu za wjazd, bede mial gdzie usiasc, wypic kosztownego drinka i poblyskac nowym Dunhillem na reku. Albo Latarnia, albo lokal na poziomie albo remiza. Prawda? :twisted:
Avatar użytkownika
Viru$
Dyskutant
 
Posty: 154
Dołączył(a): piątek, 12 paź 2007, 22:37
Lokalizacja: Z nienacka...
Gadu-Gadu: 3365770

Poprzednia strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości