Mosquito - HELP

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Rudziątko » poniedziałek, 23 lip 2007, 07:24

Ja mogę być nieorginalna i powiem tak na początku każdy mówił , że wstęp tylko od 21 moim zdaniem tak powinno być by nie zrobiło się drugie river....ale chyba zrobi sie bo niestety w piątek młodziez lat 18-19 wchodziła za odpowiednią dopłata do biletu :( :( dla ochroniarzy...nic dodać nic ująć ale trza się wziąść za ochrone, która by pilnowała by poniżej 21 lat nie wchodzili :x :x
ot takie to jest moje skromne zdanie
pozdrawiam :D :D :D

a zabawa przednia ja sie wybawiłam:)
Avatar użytkownika
Rudziątko
Coś tam napisał
 
Posty: 58
Dołączył(a): niedziela, 8 paź 2006, 08:27
Lokalizacja: Kołobrzeg :)

Postprzez Deja Vu » poniedziałek, 23 lip 2007, 07:29

Kto ma się wziąść za ochronę? :lol:
W river lokalem zawsze rządziła ochrona.
Avatar użytkownika
Deja Vu
Weteran
 
Posty: 515
Dołączył(a): piątek, 16 mar 2007, 08:32
Gadu-Gadu: 0
Skype: omar_kg

Postprzez Didi » poniedziałek, 23 lip 2007, 07:39

Flo absolutnie nie zastosoalem takiej zasady bledna nadintepretacja.

j0shu4, ale gdzie ja sie zdenerwowalem niby? ja tylko zwrocilem uwage.
nie rozumiem Twojego zdania ze nie kazdy musi wiedziec ze ja nie gram, co to ma do rzeczy? ja tylko napialem ze nie ma tam zadnego dj-a z river i ze inni dj-e tez graja podobnie i standartami takimi chociazby jak juz wyzej wspomniany dr alban, niejaka kasia wysyla dj-a do innych dyskotek zeby zobaczyl co sie gra no to jeden przyjechl i pogral jak w szczecienie.

i nikt mnie do tablicy nie wywolywal, sam napisalem, z river w mosquito sa tylko a moze az 2 osoby barmanki i to tyle w nowej dyskotece starej obslugi. Nie zamierzam pyskowac tylko napisalem ze jest alternatywa, a co do hmmm nowej muzyki i innych brzmien, ten kto wie co sie dzieje w kolobrzegu bedzie wiedzial gdzie i co sie otworzylo, wiec smialo tam moze isc i sie pobawic, reklamowac nie bede bo to temat o Mosquito.

I wiecie co jest jeszcze najsmieszniejsze? ze "szlachta" z kolobrzegu wchodzac do mosq wali tekstami...he jak na kolobrzeg moze byc...

a luzie z polski czy gdansk poznan wroclaw krakow itp sa wrecz zachwyceni wystrojem i cala atmosfera panujaca w srodku... wyciagnijcie wnioski sami.
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Mafi » poniedziałek, 23 lip 2007, 08:06

Ale jakie wnioski mamy wyciągać? Ilu ludzi tyle gustów. Mnie się wystrój może podobać a komuś z W-wy nie. Lub odwrotnie i to nie znaczy nic. Byłam w Mosquito tylko raz - na otwarciu i zgodnie stwierdziliśmy, że muzyka leci taka jak leciała w River. I nie uważam żeby to coś złego było. I nie wypominaj tego szczecina tak jakby to nie wiem co było. Jakiś wyznacznik dobrego grania? Nie sądzę. I nie stresuj się tak. To tylko zdrowa krytyka i nie wysyłaj każdego kto próbuje napisać coś co może właścicielowo podsunąć nowe pomysły lub coś, do tego aby sam otworzył knajpę, bo nie tędy droga. Nigdy nie będzie samych ohów i ahów Didi. :)
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez Didi » poniedziałek, 23 lip 2007, 08:15

Fifi nie traktuje szczecina jako miasta guru, nie o to chodzi, krytyka ok, ale wypowiadajac ta krytyke niech sie ktos pofatyguje i sprawdzi o czym ma zamiar pisac, ja tylko wyprostowalem slowa root'a odnosnie playlisty/dj-a. Taka muzyke chcial markoo to taka jest.
Kazdy dj wnosi cos nowego.

Stad tez rotacja dj co tydzien inny.Wiec zajrzyjcie tam co jakis czas i sprawdzcie co leci :)

I Fifik jeszcze raz napisze ze sie nie stresuje i spinam, zaraz to jest tak interpretowane to juz sie wogole nie odzywac nie?
Ostatnio edytowano poniedziałek, 23 lip 2007, 08:30 przez Didi, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Mafi » poniedziałek, 23 lip 2007, 08:24

Mnie tam to rybka. :)

Mnie się podoba i mam zamiar chodzić do komarka. ;)
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez Bruno » poniedziałek, 23 lip 2007, 08:53

ptaku napisał(a):5. Ehhh

I to wlasnie jest najlepszy argument i za i przeciw :D
Avatar użytkownika
Bruno
Rycerz forum
 
Posty: 1034
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 11:13
Lokalizacja: K-g
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Martius » poniedziałek, 23 lip 2007, 10:37

:]
No właśnie ...
Avatar użytkownika
Martius
Mieszka tu
 
Posty: 881
Dołączył(a): środa, 1 lut 2006, 22:27
Lokalizacja: +o1
Gadu-Gadu: 3816630

Postprzez Flo » poniedziałek, 23 lip 2007, 11:28

ptaku napisał(a):Ehhh oznacza, że powstrzymałem się przed napisaniem kolejnych punktów, bo pewnie wywołałyby one kilka odezwów: A byłeś w środku?


o takie pytanie sie nie boj, bo napisales w ogolnym zarysie a nie o konkretnym przypadku. Tylko typowi pieniacze tak zapytaja, bo nawet nie czytaja dokladnie co napisales. A pieniaczami sie nie przejmuj :)
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez r00t » poniedziałek, 23 lip 2007, 16:46

...po pierwsze nadużywamy tutaj określenia "DJ"... bo prawdziwi DJ'e grają sklejając bity i nic przy tym nie mówią... w tym przypadku mamy raczej do czynienia z tworem, który możemy nazwać zgrabnie "prezenter dyskotekowy" ... DJe przestali mówić na imprezach gdzieś pod koniec lat 80tych... (od mówienia są teraz MCs, ale to zależy od rodzaju muzyki jaką się gra)

"Komar" to to samo co już znamy tylko zapakowane w nowy kolorowy papierek... i tyle. Po co sprowadzać "DJów" ze Szczecina skoro wszyscy grają tak samo (lub tak jak nakazuje "C4" zainstalowane pod konsoletą) ... to kompletnie mija się z celem...

DiDi: Ja nie narzekam... ja oceniam.. mam prawo, bo "Komar" jest produktem a ja jestem konsumentem... Pisanie "to weź sobie otwórz(otwórzcie) klub..." jest zwyczajnie poniżej poziomu... czy jak chcesz założyć na siebie dobre spodnie i marynarkę to sam bierzesz się za igłę i nici? bez przesady... Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie a ty możesz się z tym zgodzić lub nie - możesz też przedstawić jakieś kontrargumenty w dyskusji. Pisanie stwierdzeń odnośnie otwierania klubów można sprowadzić do "jak się nie podoba to wy..."

Jak byś dobrze przeczytał mój tekst to byś zauważył że użyłem słowa "chyba" odnośnie stwierdzenia, że grają tam ludzie z "riviersa" ... zresztą nie ma to kompletnie żadnego znaczenia kto tam gra... z powodów o których napisałem wyżej...

Nie muszę otwierać klubu, żeby ocenić który trzyma jakiś poziom a który nie. Oczywiście oceniam to wg moich kryteriów. Uważam, że trochę w życiu widziałem i słyszałem więc mam punkt odniesienia. Z klubami jest tak samo jak z jedzeniem, książkami i ubraniami (i ze wszystkim innym)... mamy złe i dobre książki, dobre restauracje i fastfood'y, dresy z bazaru i garnitury od Hugo Boss'a...

I o co chodzi z tą "moją muzyką"? ... muzykę obowiązuje podział taki sam jak powyżej... Uważam że jest muzyka, która nadaje się do grania w klubach i taka, która się do tego celu nie nadaje. Mam na myśli muzykę, która każdemu się spodoba (starszym i młodszym klubowiczom) i można ją zaliczyć do tak zwanego klubowego "środka" - (np. Defected rec.) Albo ma się "smaka", albo się go nie ma...

Odnośnie grania... ja uważam że set DJa to swego rodzaju podróż... która ma początek rozwinięcie i zakończenie... to jest spójna całość, która buduje klimat i powoduje że ludzie krzyczą na parkiecie... Nie można grać "i tego i tego" i jednocześnie utrzymać jakiś klimat... to jest niewykonalne z przyczyn o których pisałem w poprzednim poście (jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego)...

Mam nadzieję, że teraz zostałem zrozumiany... kompletnie nie interesuje mnie czy gra (grał) tam ktoś z "riviersa" czy nie... ja nie zauważyłem zmiany i tyle... uważam też, że takie kurczowe trzymanie się utartego "szkieletu" imprezy zniechęci tych, którzy chcieli czegoś innego... świeższego.

A co do Fregaty, dla mnie "komar" ma tylko lepsze wyposażenie od niej... co do klimatu... myślę że jest podobny.... czyli "dancing"
Avatar użytkownika
r00t
Administrator
 
Posty: 1115
Dołączył(a): czwartek, 29 maja 2003, 08:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez kulA » wtorek, 24 lip 2007, 22:06

r00t napisał(a):...po pierwsze nadużywamy tutaj określenia "DJ"... bo prawdziwi DJ'e grają sklejając bity i nic przy tym nie mówią... w tym przypadku mamy raczej do czynienia z tworem, który możemy nazwać zgrabnie "prezenter dyskotekowy" ... DJe przestali mówić na imprezach gdzieś pod koniec lat 80tych... (od mówienia są teraz MCs, ale to zależy od rodzaju muzyki jaką się gra)

gwoli scislosci, jak juz napisales w zaleznosci od gatunku muzyki ci co nawijaja do mikrofonu roznie sie nazywaja, podales przyklad MC wykluczajac DJ, a sa gatunki w ktorych to wlasnie DJ'a gadaja a nie puszczaja muze :)
pozdrawiam
Avatar użytkownika
kulA
Rycerz forum
 
Posty: 1223
Dołączył(a): sobota, 28 cze 2003, 07:25
Lokalizacja: z domu

Postprzez Joey » wtorek, 24 lip 2007, 22:52

Dostalem dzis ulotke Coco Clubu i mysle, ze to moze byc rodzaj alternatywy :>
Joey
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości