

Wiem, że to była Warszawa, ale nijak do siebie nie podobna
Chyba, że teraz rzeczywiście tak wygląda, nie byłam tam z 10 lat
Nie wiem tak do końca co tam robiłam
Łaziłam/jeździłam bez celu, snułam się po jakichś dziwnych uliczkach, gadałam z dziwnymi ludźmi, czegoś/kogoś szukałam (jakoś mnie to nie dziwi
)... Co chwilę zmieniałam sposób przemieszczania się (od roweru po rolki
) Nie pamiętam z tego snu nic co byłoby całkowicie logiczne
To miasto mnie przyzywa w każdy możliwy sposób, ale coś nie pozwala mi tam dotrzeć


Jakaś babka odprawiała egzorcyzmy. Zostawili mnie z nim samą i w jakiś tajemniczy sposób zmienił się w moją kuzynkę, która zaczęła mnie dusić podczas gdy ja stałam w wannie (
) a z jej gardła wydobywał się mroczny głos
Śmiech na sali
O dziwo nie bolało to zbytnio, ale potem biegałam po aptekach i szukałam maści, która zmniejszyłaby 'bliznę'

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości