ale to jedyny moment ciszy w akademiku 
Przewalałam się z jednego boku na drugi. Noc ciągnęła się niemiłosiernie. Kiedy już myślałam, że jest ok. 6.00, postanowiłam spojrzeć na zegarek. Okazało się, że była 3.25
Normalnie myślałam, że się popłaczę. Po 5.00 zaczęłam błagać żeby noc się już skończyła, żeby zadzwonił budzik. Byłam już zmęczona tym 'niespaniem' i kiedy wreszcie usłyszałam znajomą melodyjkę, wyskoczyłam z wyrka jak nowo narodzona. Coś niedobrego się ze mną działo
Już dawno mnie coś takiego nie spotkało
Koszmar. Aż boję się dzisiaj kłaść

powodzeniaStavro napisał(a):szukam...SatH^Raa napisał(a):Stavro musisz sobie jakąś pracę zorganizować. Gwarantuje, że od razu zachce Ci się spać.
, na szczęście jakimś cudem się wyspałam 
NataliaW napisał(a):Brrr....jutro musze wstać o 7 a mi sie spać nie chce....ani troszeczke...![]()
Zachce mi sie pewnie o 3, a 7 zamiast wstać to się przewróce na drugi bok...![]()
Ja chce iść jutro na zajęcia-naprawde![]()
W razie co-zrobiłam sobie już kawe na rano w takim kubku co to ma długo ciepło trzymaćI postawiłam koło łóżka...
![]()
od 8 zajecia, ale nie moge nie slyszec budzika bo jutro, a w zasadzie dzisiaj, naprawde wazny dzien

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości