Dowcipy - reaktywacja

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Geralt » niedziela, 13 sie 2006, 11:25

Wielka kumulacja. Stoi dziennikarz pod budką Lotto i
robi wywiady. Podjeżdża facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
- Co pan zrobiłby z tą wygraną.
Facet myśli i mówi:
- No to większe mieszkanie, poloneza...
- A reszta?
- Reszta na konto.
Podjeżdża facet polonezem. Dziennikarz pyta:
- A co pan by zrobiłby...
- No, to jakiś dom, mercedes...
- A reszta?
- Reszta na konto.
Podjeżdża facet najnowszym merolem. Dziennikarz
ponawia pytanie...
- Taaak, no to spłaciłbym skarbowy, potem ZUS...
- A reszta?
- A reszta niech k***a czeka!
Avatar użytkownika
Geralt
Coś tam napisał
 
Posty: 55
Dołączył(a): poniedziałek, 7 sie 2006, 18:44
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez Geralt » niedziela, 13 sie 2006, 13:10

Do Władimira Putina dzwoni prezes Coca-Cola Co.
- Panie prezydencie, mam propozycję. Co sądzi pan o
zmianie flagi Rosji z niebiesko-biało-czerwonej na
czerwoną? Jak za dobrych czasów w ZSRR. My za taką
reklamę oferujemy, powiedzmy, 5 miliardów dolarów
rocznie. Putin odpowiada:
- Pozwoli pan, że przemyślę propozycję.
Odkłada słuchawkę, wykręca numer swojego asystenta i
mówi:
- Wania, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z
Aquafresh?
Avatar użytkownika
Geralt
Coś tam napisał
 
Posty: 55
Dołączył(a): poniedziałek, 7 sie 2006, 18:44
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez Geralt » niedziela, 13 sie 2006, 13:12

Wania złowił złotą rybkę.
- Rybka: puść mnie spełnię twoje życzenie
- Ok
- Willę chcesz?
- Nie
- Mercedesa chcesz?
- Nie
- Medal za męstwo chcesz?
- Tak jasne.
Huknęło, jebnęło i Wania znalazł się prosto na polu
bitwy z dwoma granatami w ręku. Patrzy a na niego
napiera 10 czołgów. Wania wkurzony przez
zaciśnięte zęby:
- K...wa, pośmiertny mi dała!!!
Avatar użytkownika
Geralt
Coś tam napisał
 
Posty: 55
Dołączył(a): poniedziałek, 7 sie 2006, 18:44
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez Geralt » niedziela, 13 sie 2006, 17:07

Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora:
- Pan się łapie w tej logice, Panie Profesorze?
- Oczywiście, co za pytanie?
- To ja mam taką propozycję, Panie Profesorze. Zadam Panu pytanie i jeśli
Pan nie odpowie - stawia mi pan 5, a jeśli Pan odpowie -
wywala mnie Pan na zbity pysk.
- OK. Niech Pan pyta.
- Co obecnie jest legalne ale nie logiczne, logiczne -
ale nielegalne, a co nie jest ani logiczne ani legalne?
Profesor nie znał odpowiedzi postawił studentowi 5.
Woła zatem swojego najlepszego studenta i pyta go o
odpowiedź. Ten mu natychmiast odpowiada:
- Ma Pan 65 lat i jest Pan żonaty z 25 letnią kobietą,
co jest legalne, ale nie logiczne. Pana żona ma 20
letniego kochanka, co jest logiczne ale nie jest
legalne. No i stawia Pan kochankowi swojej żony
piątkę chociaż powinien go Pan wywalić na zbity
pysk - to właśnie nie jest ani logiczne ani legalne...
Avatar użytkownika
Geralt
Coś tam napisał
 
Posty: 55
Dołączył(a): poniedziałek, 7 sie 2006, 18:44
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez Geralt » niedziela, 13 sie 2006, 17:09

Telefon:
- Słucham.
- Kochanie co wolisz? Banany czy truskawki?
- Oj misiaczku kochany. Na targu jesteś?
- Nie. W aptece.
Avatar użytkownika
Geralt
Coś tam napisał
 
Posty: 55
Dołączył(a): poniedziałek, 7 sie 2006, 18:44
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez kgg0000 » piątek, 18 sie 2006, 12:27

Maz przychodzi do domu, idzie do lazienki i siada na kibelku. Tymczasem zona krzata sie po mieszkaniu i slyszy, ze z lazienki dochodza jakies postekiwania. Mysli sobie "zrobie mezowi kawal i zgasze swiatlo". Gdy to juz zrobila, uslyszala dobiegajacy z lazienki przerazliwy krzyk.
-O Boze, ratunku!!
Przerazona zapala swiatlo i otwiera drzwi, a maz mowi:
-Uffff. Myslalem juz, ze mi oczy pekly.
kgg0000
Twardziel
 
Posty: 85
Dołączył(a): wtorek, 21 lut 2006, 15:15
Lokalizacja: stąd

Postprzez Geralt » niedziela, 20 sie 2006, 20:33

Umiera stary Gruzin. Przy łożu śmierci siedzi jego
wnuk. Umierający mówi:
- Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm... Kiedy
umarł Stalin, umarł stalinizm...
- Dziadku Onanie, nie umieraj!
Avatar użytkownika
Geralt
Coś tam napisał
 
Posty: 55
Dołączył(a): poniedziałek, 7 sie 2006, 18:44
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez Geralt » niedziela, 20 sie 2006, 20:37

Na pięćdziesiątą rocznicę ślubu dwoje staruszków wybrało się do swojej ulubionej kawiarenki. Usiedli przy stoliku i zaczęli prowadzić rozmowę:
- Pamiętasz kochanie, to tutaj zaprosiłeś mnie ponad 50 lat było tak wspaniale.
- A ty pamiętasz jak było wspaniale, kiedy po wyjściu stąd poszliśmy w stronę parku? Kiedy mijaliśmy ogrodzenie, nagle wzięła mnie taka chęć, oparłaś się o płot a ja.......
- Tak, pamiętam, a może by to powtórzyć? Ja jeszcze mogę, a ty?
- Ja też, chodźmy szybko bo już zaczynam się podniecać.
Po tych słowach niemal wybiegli z kawiarenki. Całą rozmowę usłyszał przypadkiem chłopak siedzący przy sąsiednim stoliku. Pomyślał sobie, że ciekawie będzie zobaczyć czy faktycznie dwoje staruszków odważy się uprawiać seks w parku. Poszedł za nimi i
oto co zobaczył. Babcia podwinęła spódnicę i ściągnęła majtki, dziadek nawet nie
fatygował się ze ściąganiem czegokolwiek tylko rozpiął rozporek, oparł babcię o płot i ostro zabrał się do roboty. Na to co nastąpiło potem, chłopak znał tylko jedno określenie: SEX stulecia. Nie widział nigdy czegoś podobnego na filmie,żaden znajomy o czymś
takim mu nie mówił no i nie znał tego z własnych doświadczeń. Dziadek posuwał babcię wręcz w fenomenalnym, iście olimpijskim tempie, tempie którego nikt by chyba nie wytrzymał. Byłby to niewątpliwie sprint, gdyby nie fakt, że dziadek pracował przez niemal godzinę nie przestając nawet przez sekundę i ani razu nie zwalniając tempa.
Dopiero po ok. godzinie zmęczenie kochankowie opadli na ziemię i ciężko oddychali przez kolejną godzinę. Jaki jest jego sekret??, gdybym ja tak posuwał to nie miałbym najmniejszego problemu z kobietami, muszę poznać jego sekret? pomyślał sobie chłopak,zebrał się na odwagę i podszedł do wycieńczonej pary:
- Przepraszam pana najmocniej - powiedział - ale musze poznać pana sekret. Jeśli potrafi pan tak ostro uprawiać seks w tym wieku, to 50 lat temu musiał być pan wręcz niesamowity!
- Synu. 50 lat temu ten pieprzony płot nie był pod napięciem.
Avatar użytkownika
Geralt
Coś tam napisał
 
Posty: 55
Dołączył(a): poniedziałek, 7 sie 2006, 18:44
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez Geralt » niedziela, 20 sie 2006, 20:41

Po ceremonii ślubnej młoda para opuszcza Kościół. W
tej chwili zaczyna padać ulewny deszcz.
-Masz Ci los, następna przyjemność!!!
Avatar użytkownika
Geralt
Coś tam napisał
 
Posty: 55
Dołączył(a): poniedziałek, 7 sie 2006, 18:44
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez Geralt » poniedziałek, 21 sie 2006, 20:29

Słoneczko...
- Tak, kotku?
- Zrobisz śniadanie, rybko?
- Oczywiście, skarbeńku.
- Jajeczniczkę, rybko?
- Ze szczypiorkiem, pieseczku.
- Ale na masełku, żabciu?
- Nie może być inaczej, misiu.
- K....a, myszko... przyznaj się! Ty też nie
pamiętasz, jak mam na imię.
Avatar użytkownika
Geralt
Coś tam napisał
 
Posty: 55
Dołączył(a): poniedziałek, 7 sie 2006, 18:44
Lokalizacja: Ogrody

Postprzez kgg0000 » środa, 23 sie 2006, 11:47

Janek zaprosil mame na obiad. W miescie, w ktorym studiowal, wynajmowal male mieszkanie, razem z kolezanka Justyna. Kiedy matka Janka odwiedzila go, zauwazyla, ze wspollokatorka syna jest wyjatkowo atrakcyjna dziewczyna. Matka, jak to matka, zaczela zastanawiac sie, czy aby z tego ich wspolnego mieszkania nie wynikna jakies problemy. Kiedy wiec byli sam na sam, Janek oznajmil:
-Domyslam sie, o czym myslisz mamo, ale zapewniam cie, ze ona i ja jestesmy tylko wspollokatorami. Nic nas nie laczy.
Tydzien pozniej Justyna stwierdzila, ze w ich wynajetym mieszkaniu brakuje cukierniczki. Zwrocila sie wiec do Janka:
-Nie chce nic sugerowac, ale od ostatniego obiadu z twoja mama nie moge znalesc mojej pamiatkowej cukierniczki. Chyba jej nie wziela, jak myslisz?
Janek zdecydowal sie napisac list do matki dotyczacy zaginionej cukierniczki:

Droga Mamo,

Nie twierdze, ze wzielas pamiatkowa cukiernice Justyny...nie twierdze tez, ze jej nie wzielas. Faktem jednak jest to, ze od czasu Twojej wizyty u nas nie mozemy jej znalesc.
Buzaki Mamo.

Kilka dni pozniej otrzymal odpowiedz:

Drogi Synku,

Nie twierdze, ze sypiasz z Justyna....nie twierdze rowniez, ze z nia nie sypiasz. Faktem jednak jest to, ze gdyby Justyna spala we wlasnym lozku, juz dawno by ja znalazla.
Buziaczki Mama.
kgg0000
Twardziel
 
Posty: 85
Dołączył(a): wtorek, 21 lut 2006, 15:15
Lokalizacja: stąd

Postprzez kołysanka » środa, 23 sie 2006, 12:32

Facet wraca z lotniska i mówi do kierowcy:
- Panie, moja stara pewnie leży teraz z gachem. Tu jest stówa, chodź Pan na górę, będziesz świadkiem.
Auto zajeżdża pod dom i obaj mężczyźni idą do sypialni. Tam pod kocem leży piękna kobieta. Mąż podbiega do łóżka, ściąga koc i między nogami kobiety widzi skulonego gacha.
- Mam was! - wrzeszczy facet, wyciąga pistolet i przystawia go do głowy kochanka.
- Nie zabijaj go - jęczy żona - On daje mi kupę kasy. Pamiętasz nasze nowe auto? To on zapłacił. Pamiętasz nową wannę i dywan? To też on. Nasz nowy jacht jest także za jego pieniądze...
Facet ogląda się na taksówkarza i pyta:
- Co by pan zrobił na moim miejscu?
- Ja? - mówi taksówkarz - Naciągnąłbym na faceta koc, bo się jeszcze przeziębi...


Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
- Tutaj? jestes nienormalny.
- Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
- Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
- Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
- No dawaj nie badz taka...
- Powiedzialam ci ze nie i koniec!
- No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
-nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
- Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest k... 3 rano
Avatar użytkownika
kołysanka
Mistrz klawiatury
 
Posty: 359
Dołączył(a): poniedziałek, 14 lis 2005, 12:48
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Trojan » czwartek, 24 sie 2006, 14:24

Polska to piękny kraj, w którym jednak nigdy nie przyjmie się wiele z "zagranicznych wynalazków"...


Dzień 1.

Od miesiąca przygotowywaliśmy się do ataku na Polskę. Teraz jestem razem z wieloma innymi, którzy są gotowi oddać życie za wiarę na miejscu. Na lotnisku, co prawda zgubiła się część bagaży, ale dużo zostało. Pobili nas łysi panowie w spodniach z paskami. Wynajęliśmy pokój w hotelu.

Dzień 2.

Razem z Al-Muzharedinem i Olazeherem podłożylismy bombe w samochodzie i poszlismy ogladac wiadomosci. Poniewaz nic nie mówili o samochodzie-pulapce, poslzismy sprawdzic co sie stalo. Z samochodu zniknely - radio, wycieraczki, pokrowce na fotele, lusterka, blokada na kierownice oraz bomba. Pobili nas lysi panowie w spodniach z paskami.

Dzien 3.

Dzisiaj odpoczywamy po porazce. Pobili nas lysi panowie. Maja nam przyslac dodatkowy sprzet z naszego kraju. Wieczorem poslalismy 5 naszych z najtwardszymi lbami do baru, mieli zapic Polaków na smierc.Wszyscy polegli w boju, pomodlilismy sie za nich. Pobili nas lysi panowie.

Dzien 4.

Poniewaz ukradli nam telewizor z hotelu, sluchamy radia. Chrzescijanski, polski przywódca duchowy jest jeszcze gorszy niz nasz! Nienawidzi Zydów i Masonów, którzy chca zniszczyc polski naród. Czyzby ktos nas ubiegl? Mamy nadzieje, ze o. Rydzyk nie dowie sie o nas, póki bedziemy w tym kraju. Nie pobili nas lysi panowie, bo siedzimy w domu.

Dzien 5

Trwaja przygotowania do zburzenia palacu kultury. Miał przyjsc dzisiaj sprzet, ale wszystko zgubilo sie na poczcie, doszla tylko paczka z instrukcjami, jak uzywac broni, która nie doszla. Ogladalismy M jak Miłość, Alezhebar poplakal sie.

Dzien 6

Wyslalismy koperte z waglikiem do Polskiego Prezydenta. Nie doszla.
Pobili nas lysi panowie.

Dzien 7

To dzisiaj punkt kulminacyjny, burzymy Palac Kultury. Z braku ladunków wybuchowych, kupilismy dobre niemieckie lopaty w supermarkecie i podkopujemy fundamenty. Lopaty polamaly sie. Pobili nas lysi panowie.

Dzien 8

Dzisiaj Al-Quaherezejuan podjal sie samobójczej misji! Wbiegnie z bomba do supermarketu i zdetonuje ja. Wrócil po 6 godzinach. Najpierw ukradli mu bombe, potem pobili go lysi panowie.

Dzien 9

Polacy wybrali sobie nowego prezydenta.Wracamy do kraju.
Polska sama swietnie sobie radzi bez naszych zamachów.
Avatar użytkownika
Trojan
Dyskutant
 
Posty: 141
Dołączył(a): czwartek, 24 sie 2006, 14:03

Postprzez Didi » piątek, 25 sie 2006, 03:09

Kontrola sanepidu w szkolnej stołówce...
Kontroler:
- Co to jest to zielone i pomarańczowe?
Pani ze stołówki:
- Zielony jest alegorią - trudne słowo - szyneczki z Constaru, a pomarańczowy jest metaforą - jeszcze trudniejsze słowo - barszczyku ukraińskiego...
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości