Kupię pitbulla albo amstaffa - tragedia

To jest kawałek forum dla ludzi którzy mają coś do powiedzenia na tematy polityczne, społeczne czy gospodarcze. Masz ciekawe poglądy, chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami, skomentować wydarzenia z kraju lub świata, proszę bardzo...

Postprzez Flo » piątek, 11 sie 2006, 10:19

qrczak napisał(a):
Flo napisał(a):
BLAaa napisał(a):Albo taki kundel, który szarpie Cię za nogawke, nasika na but... i ucieka za winkiel.


tak to robia dziennikarze :)



Oj bo aż mnie korci. :D


ale to nie byla prowokacja ani zaproszenie do pogaduszek na ten temat, to tylko zwykla dygresyjka :D
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez abyss » sobota, 12 sie 2006, 17:32

Dygresyjka w deszkę i na czasuniu :lol:
Avatar użytkownika
abyss
Mistrz klawiatury
 
Posty: 325
Dołączył(a): czwartek, 3 sie 2006, 14:05
Lokalizacja: z samej góry

Postprzez kgg0000 » poniedziałek, 14 sie 2006, 18:46

nie chodzi o to żeby wywoływać rozmowę na temat psów na liście i szkoleń bo poza kilkoma wyjątkami świadomość i wiedza o psach osób piszących na forum jest znikoma. (to nie obraza , to fakt). Raczej chodzi o to aby takie tematy ginęły w miarę prędko forum.

Ostatnio idę sobie z dzieckiem i widzę jak rano (około 7.30) na jednym z kołobrzeskich podwórek chodzą sobie ludzie ze swoimi psiakami po trawniku (łącznie było około 5 piesków). statystycznie wyglądało to tak:
ilość psów na smyczy: 0
ilość psów robiących KUPĘ na trawniku : 5
ilość właścicieli sprzątających kupę: 0
ilość psów robiących kupę czy siku w miejscu gdzie dzieci się bawią: 5

Achaja, sprzątasz po swoim stafiku??

a dziennikarze? sorry ale jak już napiszą artykuł o tym problemie to więcej jest w nim mitów niż faktów :( niestety... żeby powstało dobre prawo trzeba posłuchać środowiska które zajmuje się psami zawodowo i "hobbitycznie". rozwodzimy się co tu zrobić , jak przeciwdziałać takiej patologii a wystarczy wprowadzić w życie dokładnie to co Niemcy. nic innego!! nigdy tego nie zrozumiem. poza tym oprócz Państwa w walkę z takim zjawiskiem może rozpocząć Samorząd. w niemczech zaczęło się od poszczególnych Landów w których coraz częśćiej dochodziło do ataków psów na ludzi oraz do organizowania walk psów. tak więc poza prawem w całych Niemczech funkcjonują jeszcze odpowiednie prawa w każdym Landzie. Po prostu to sklonujmy! Tyle że ani społeczność ani władza nie widzi jeszcze tego problemu... W Polsce raczej ważniejsze jest żeby kupić dziecku pieska na urodzinki "bo chciał(a)". Klubów nie ma... ośrodki szkoleniowe funkcjonują na zasadzie hobby bo nikt nie chce zapłacić żeby pies był karny bo po co...
brak słów
kgg0000
Twardziel
 
Posty: 85
Dołączył(a): wtorek, 21 lut 2006, 15:15
Lokalizacja: stąd

Postprzez ewe » wtorek, 15 sie 2006, 09:10

Nie mogę zrozumieć tej bezmyślnej manii niektórych, szczególnie zmanierowanych starszych pań, albo straszonych dzieci , że piesek gryzie : Pieski muszą byc na smyczy ,właściciel nie zbiera kupek....... itd.
Ja mam też psa i nie zbieram kupek i wnoszę postulat o podniesienie opłaty za pieska aby miasto mogło to robić i miało za co /podobnie jak zbieranie śmieci/.
Nie widzę też potrzeby ,aby pies musiał być w kagańcu ,bo tak sobie ktoś postanowił. Widzę za to sens w surowym karaniu gdy komuś zrobi krzywdę , widzę sens w ubezpieczaniu się właściciela np: w PZU od odpowiedzialności cywilnej i sens w obowiązkowym szkoleniu psa bo to jest sensowne zapobieganie
Avatar użytkownika
ewe
Gwiazdor
 
Posty: 1505
Dołączył(a): wtorek, 6 gru 2005, 07:29

Postprzez ewe » środa, 16 sie 2006, 08:33

Yes,yes ............. prawie się zgadzam, tylko jakoś nie mogę się schylać po te kupki.
Zauważ , że te rewelacje dziennikarskie wyrządzaja wiele szkody dzieciom, których później ich matki strasza psem, wykonuja dziwne odruchy itp.
Avatar użytkownika
ewe
Gwiazdor
 
Posty: 1505
Dołączył(a): wtorek, 6 gru 2005, 07:29

Postprzez kgg0000 » środa, 16 sie 2006, 11:35

wszystko ok ale co do sprzątania po pupilach to się nie zgadzam. Dlaczego miasto ma odpowiadać za kupy psów??? pokażcie mi przykład innego Państwa gdzie właśnie tak jest. Sam mam psa i uważam że na mnie ciąży obowiązek sprzątania po moim psie. a co do śmietników. Wiesz Achaja, tak prawdę mówiąc to mam to gdzieś że nie powinno się wyrzucać do śmietników... Lepiej żeby były na trawnikach?? Sam staram się chodzić z psem tam gdzie dzieciaki nie biegają ale wiemy dobrze że to też nie jest rozwiązanie. Problemem dodatkowo są psy chodzące "samopas". Achaja pomyśl jako osoba "polityczna" :) czy nie warto się wziąć za coś takiego jak na zachodzie czyli zawód HYCEL. od czegoś trzeba zacząć.jakby ludzie zaczęli płacić za odbiór swoich czworonogów ze schroniska po puścili samopas to od razu zniknął by problem. a z namierzeniem właściciela też nie ma problemu. prawda?
kgg0000
Twardziel
 
Posty: 85
Dołączył(a): wtorek, 21 lut 2006, 15:15
Lokalizacja: stąd

Postprzez kgg0000 » środa, 16 sie 2006, 18:06

kgg0000 napisał/a:
Wiesz Achaja, tak prawdę mówiąc to mam to gdzieś że nie powinno się wyrzucać do śmietników... Lepiej żeby były na trawnikach?? Sam staram się chodzić z psem tam gdzie dzieciaki nie biegają ale wiemy dobrze że



Z tego co ja się orientuje, przepisy sanitarne zabraniają wrzucania odchodów do zwykłych śmietników, ale obiecuje dokładnie sprawdzić


nie no bez przesady. to brzmi tak jakby zasłaniać się przepisem przed łamaniem prawa. jeżeli ktoś nie sprząta po swoim psie to łamie przepis. zresztą tak samo jak ten który sprząta i wyrzuci kupę do śmietnika. tylko że w tym drugim przypadku trawniki będę trochę ładniejsze...

Gdyby były wszystkie psy oznakowane, można by było wyciągnąć konsekwencje w stosunku do nieodpowiedzialnych właścicieli.

z tego co mi się przypomina to chyba obecnie jest w polskim prawie coś takiego że każdy zwierzak powinien być zachipowany. wiem że problemy są z czytnikami bo nie wszystkie chipy miały stosowne certyfikaty (chodziło chyba o iso 9000ileś tam:) ). Więc sorry problem załatwiony. Idzie straż miejska i sprawdza z czytnikiem każdego napotkanego człowieka z psem. jest chip - ok. nie ma chipu- mandacik 100zł.
Wiesz Achaja ja jestem miłośnikiem (prawdę mówiąc to mam chopla na punkcie psów) psów ale uważam że ilość psów w naszych domostwach jest znacznie przerastająca możliwości. Moim marzeniem jest wzorzec właśnie niemiecki gdzie ludzie zrzeszają się w klubach , gdzie mają pełne zaplecze socjalne, gdzie można iść ze swoim pupilem i pod okiem trenera nauczyć go posłuszeństwa (to nasze polskie PT) za darmo. bo to wszystko pokrywane jest ze składek członkowskich. zmniejsza się też przez to ilość kundelków z wiadomych względów. a pies przestaje być zabawką a staje się członkiem rodziny.
kgg0000
Twardziel
 
Posty: 85
Dołączył(a): wtorek, 21 lut 2006, 15:15
Lokalizacja: stąd

Postprzez ewe » czwartek, 17 sie 2006, 08:28

Nie widze w tym nic nienormalnego aby miasto ni emiało się zajmować "kupkami"
I sa kraje gdzie to robi. Powiem więcej ,są kraje gdzie obywatel ma obowiązek zaznaczyc taka "kupke " flagą , żeby była widoczna dla sprzątającego .
A miasto, które nie potrafi sobie poradzić z tym problemem w inny sposób musi zrobic to samo /posprzątać/
Avatar użytkownika
ewe
Gwiazdor
 
Posty: 1505
Dołączył(a): wtorek, 6 gru 2005, 07:29

Postprzez dankul » czwartek, 17 sie 2006, 09:47

Może się czepiam i koloryzuje używając kolokwialnych wyrażeń, ale mieszkając na osiedlu „Ogrody” jestem załamany postawą właścicieli, co niektórych piesków. Wychodząc na spacerek najczęściej w okolice sklepu „Rogalik”, bo tam jest troszkę więcej terenu i nie ważne, że to nieliczne zielone miejsce na tym osiedlu dla dzieciaków kopiących piłkę, wypuszczają swoje czworonożne pociechy. Pieski najczęściej wspominanych w/w ras plus Rotweilery bez kagańca i smyczy. Zastanawiam się ile może wyrządzić krzywdy taki pupil osobie postronnej zanim właściciel zdąży zareagować.

Trzy miesiące temu wracając z przystanku 4 na wschodniej właśnie w okolicach boiska i parkingu przy ulicy Żółkiewskiego pewien dwudziesto paro letni jegomość wyprowadzał „zdalnie” swojego pieska marki Rotweiler paląc przy tym namiętnie papierosa nie mógł przecież trzymać jakiekolwiek smyczy. Przestraszona kobieta w podeszłym wieku zwróciła mu uwagę że należy trzymać takie żyjątka na smyczy bądź co najmniej w kagańcu gdyż mogą kogoś pogryźć, na co młodzian swym wyszukanym i wyjaśniającym sytuacje dostanie wyrażeniem odpowiedział kobiecie mogącej być jego matka „Ty stara ku…. odpier... się, nie masz czego się czepiać”
Samowolka totalna, perwersja i chamstwo, brak respektowania, jakichkolwiek przepisów, włąściciele bez myślnie puszczają swojego pieska na własną rękę, precyzyjniej własne cztery łapy. Duże oczy zaczynamy robić jak się faktycznie coś niedobrego wydarzy a wtedy często bywa już sytuacja daleko nie przyjemna.

Sądzę, że nie każdy jest w stanie odpowiedzialnie zajmować się swoim pupilem, sam chciałbym mieć jakiegoś pieska np. Jack russell, ale na razie nie mam ku temu warunków, a tym bardziej czasu. Nie znam się też za bardzo na pieskach, ale czy wielkość pieska nie powinna być jakoś powiązana z kubaturą mieszkania i przestrzenią do biegania oraz czasu, jaki spędza zwierzak na dworze?? Czy trzymanie tak dużych piesków w małych pomieszczeniach nie jest troszkę patologiczne – to tak jak trzymanie bojownika syjamskiego (taka kolorowa rybka) w szklance??
P.S. to niestety obraz większości właścicieli miejskich czworonogów, jednak są i osoby które z entuzjazmem i pasją oraz co najważniejsze głową podchodzą do swoich pupili, nie chcę tej mniejszości krzywdzić, natomiast warto właśnie od takich ludzi czerpać przykład jak należy zajmować się żywym stworzeniem.
Avatar użytkownika
dankul
Twardziel
 
Posty: 76
Dołączył(a): czwartek, 16 wrz 2004, 11:28
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Agunia__ » czwartek, 17 sie 2006, 14:54

też mieszkam na os. Ogrody i też mam pieska marki rottweiler, co do wyprowadzania - najczęściej wychodzi mój czterołap tam, gdzie nie bawią się dzieci i załatwia swe potrzeby, co do sprzątania po nim - nie ma możliwości ponieważ jeżeli chcę unikać miejsc gdzie są ludzie i dzieci, tam nie ma chociażby gdzie takowej kupki wyrzucić...
Niejednokrotnie spotkałam się ze słowami innych ludzie "Czy może pani zabrać psa?" - chociaż mój kochany piesio zawsze chodzi na smyczy, rozumiem że ta raza ma taką a nie inną opinię i nie mam szacunku dla ludzi, którzy nie rozumieją po prostu strachu innych, ale szokiem dla mnie są "mamusie", które w sytuacji kiedy dziecko bywa niegrzeczne mówią do niego "Bo cię piesek zje" albo "Nie krzycz bo piesek pogryzie" - w ten sposób zakorzeniając strach u maluchów. Nie każdy pies jest agresywny i rzuca się na wszystko, wiem że i takie się zdarzają, ale jeżeli mieszkam z kobietą (sąsiadka) kilkanaście lat, ona zna mojego psa i wie że jest on łagodny i lubi dzieci to dlaczego swojego wnuka słowami "nie podchodź bo cię pies pogryzie!" ... jest to dla mnie nie do pojęcia po prostu...
Popieram jak najbardziej obowiązek szkoleń - to daje bardzo dużo - osobiście płaciłam za takowe szkolenie dość znaczną sumę i musiałam jeżdzić z pieskiem do Koszalina.. ale teraz to procentuje...
Rozumiem obowiązek rejestracji czy oznakowania psa, ale ... kiedyś miałam taką sytuację że na osiedlu rottweiler kogoś ugryzł, osoba pogryziona zgłosiła to i u mych drzwi było dwóch mundurowych z pytaniem "czy to pani piez ugryzł dziś człowieka tu i tu?" Pół godziny tłumaczyłam że mój pies nie gryzie i ja będąc z nim na spacerach nie stwierdziłam żeby kogoś ugryzł, najbardziej poskutkowało wypuszczenie psa i zademonstrowanie jego zachowania (zaczął się łasić do mundurowych)... na końcu wizyty dowiedziałam się że to przez to do mnie przyszli ponieważ na tym osiedlu są tylko dwa zarejestrowane roty więc tylko te dwa sprawdzają ponieważ pogryziony nie zna właściciela... to już parodia jest - dlaczego osoba która dopełniła obowiązku ma odpowiadać i tłumaczyć się za nie swojego psa?
Może wszystkie psy podobne nawet do ras agresywnych powinny być rejestrowane? Przecież nie każdy musi wiedzieć że jak ten pies ma takie uszy czy pysk to dokładnie ta rasa a jak nie to to jest mieszaniec?[/i]
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez dankul » czwartek, 17 sie 2006, 20:03

Agunia__ napisał(a):
na końcu wizyty dowiedziałam się że to przez to do mnie przyszli ponieważ na tym osiedlu są tylko dwa zarejestrowane roty więc tylko te dwa sprawdzają ponieważ pogryziony nie zna właściciela... to już parodia jest - dlaczego osoba która dopełniła obowiązku ma odpowiadać i tłumaczyć się za nie swojego psa?


Właśnie to jest patologia w naszym pięknym kraju brak poszanowania prawa. Osoba która coś w tym kierunku robi musi się tłumaczyć a dziesiątki innych mają rejestrację takiego pieska głęboko w ……….. i prawo ich nie obowiązuje.
Agunia z tego, co pisze podchodzi naprawdę sumiennie do swojego pupilka nie wspominam tu o podstawach typu smycz, rejestracja, ale i o takich sprawach jak szkolenie.
Na pewno mieszka tu (na osiedlu) o wiele więcej takich piesków, ale tylko dwa są zarejestrowane to wręcz skandaliczne, można jedynie domniemywać, że jak taki posiadacz, (bo ciężko nazwać taką nieroztropną osobę właścicielem) mimo obowiązku prawnego nie rejestruje psa, to równie dobrze może mieć głęboko w poważaniu opłaty podatku oraz cykliczne szczepienia – bo po co?! :doh:
Naprawdę fajnie że są osoby umiejące z rozsądkiem zajmować się swoimi pupilami. :spoko:
Avatar użytkownika
dankul
Twardziel
 
Posty: 76
Dołączył(a): czwartek, 16 wrz 2004, 11:28
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez padalec_ » środa, 23 sie 2006, 20:55

Ja mam psa mordercę, ale nikogo nie chce atakować i powiem szczerze, że jestem tym trochę sflustlowany.
padalec_
Twardziel
 
Posty: 98
Dołączył(a): czwartek, 13 lip 2006, 17:43

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości