stancja vs. akademik

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

stancja vs. akademik

Postprzez Roman » wtorek, 1 sie 2006, 22:18

jednym z dylematów przyszłego studenta jest zapewnienie sobie dachu nad głową

są różne drogi - akademik, kawalerka, pokój przy rodzinie

jakie są plusy i minusy każdej?

ja nie wiem
jeszcze nie byłem studentem
pewnie są tu bardziej doświadczeni

szczególnie doświadczenie z Trójmiasta byłoby mile widzianie, albowiem tam mi się wylądowało :twisted:
Avatar użytkownika
Roman
Mieszka tu
 
Posty: 944
Dołączył(a): niedziela, 31 paź 2004, 21:39
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Sato » wtorek, 1 sie 2006, 23:14

AKADEMIK:

+ zawsze jest z kim pogadac/pograc/wypic browarka/wymienic sie filmami itp itd
+ latwiej zdobywac materialy do szkoly/znalesc pomoc w przypadku problemow ze skumaniem czegos
+ jest wesolo i duzo sie dzieje :)
+ wysoki wspolczynnik "nieprzewidywalnosci" co moze stac sie za chwile :]

- problemy z zasypianiem, gdy nagle ktos postanawia przeniesc imprezke wlasnie do twojego pokoju :)
- znikajace w tajemniczych okolicznosciach jedzenie z lodowki :)
- prywatnosc.. jaka prywatnosc? :P
- za duzo funduszy idzie na uzywki :)
- chałas w najmniej oczekiwanych momentach

Najgorszy problem to to na kogo trafisz w pokoju, ale da sie zyc jak nie dasz wejsc sobie na glowe.

STANCJA:

+ jest zwykle ciszej, mozna sie skupic

- mieszkanie z wascicielami to okropny pomysl, przerabialem to juz na kilku stancjach.
- problem z imprezowaniem na miejscu/sprowadzaniem znajomych (kiedys wlascicielka zadzwonila o 3 w nocy do moich rodzicow na skarge... ale co tam, mialem urodziny wtedy)
- jesli mieszkasz ze starszymi ludzmi to problemy z kozystaniem z wody/urzadzen agd to chleb codzienny
- dziwne zachowanie wlascicieli w stylu podsluchiwanie/grzebanie w rzeczach


Reasumujac, ilosc plusow i minusow wymienionych wyzej to tylko wycinek tego co mozna by spisac.
Wszystko zalezy od finansow na zycie studenckie i stylu zycia. Imprezowicz wybieze pewnie akademik, a domator zdecydowanie stancje, ale nie dowiesz sie jak to jest dopuki sam nie sprawdzisz. ;]
Avatar użytkownika
Sato
Dyskutant
 
Posty: 198
Dołączył(a): niedziela, 29 cze 2003, 22:24
Lokalizacja: z Marsa :)

Postprzez Olga » wtorek, 1 sie 2006, 23:20

Wszystko zależy od tego jaki styl życia preferujesz. Tylko Ty tak na prawdę wiesz co lubisz a czego nie. Każdy ma inny gust, zamiłowania i potrzeby związane ze studiowaniem.

Akademik: ciągła impreza, hałas, dziesiątki ludzi mareszujacych przez pokój o różnych porach dnia i nocy. Jeśli coś takiego Ci odpowiada, nie przeszkadza w nauce, pozwala się wyspać to jest to coś dla Ciebie. Akademik to miejsce dla ludzi chętnych na wieczną zabawę, bez ciągot do cichych, samotnych dni :) Nie wiem jakie są warunki w akademiku, który masz na oku, ale jeśli jedna łazienka na piętrze, lub jedna łazienka na 4 pokoje Ci odpowiada to nie ma sprawy. Ja jestem osobą, która się do życia w akademimu absolutnie nie nadaje, bo preferuję ciszę, spokój i jestem typem 'okresowego samotnika' :p Akademik to raj dla WZT :p Z nim o tym pogadaj :lol:

Pokój przy rodzinie: coś dla osób lubiących spokój, którym do tego nie przeszkadza całodobowa kontrola :p Oczywiście nie wiadomo na kogo się trafi. Odradzam pokój przy rodzince z małym dzieckiem :/ Czesto takie oferty są zamieszczane przez osoby starsze. I tutaj też rożnie bywa. Jedni trafią na przemiłą staruszkę, która będzie przynosić domowe ciasteczka i zapraszać na pyszne obiadki, a inni dostaną się w łapy upierdliwej baby, która będzie kontrolować każdy krok, przesadnie oszczedzać wodę, światło i wszystko inne .. do tego będzie mieć narwanego kota i hopla na punkcie kryształów, którymi zastawi cały Twój pokój tak, że nie bedziesz miał gdzie swoich rzeczy rozpakować (tak trafiła moja koleżanka :p ) Czyli jak widać ... trzeba mieć szczęście, aby cieszyć się spokojem u boku miłej osoby wynajmujacej pokój :)

Kawalerka
: chyba tak na początku to nie jest najlepszy pomysł :/ Warto zamieszkać z kimś, mieć z kim pogadać, nie być w pustym domu. Po prostu poznać ludzi i pomieszkać z nimi żeby ułatwiać sobie start w nowym miejscu. Dla mnie kawalerka to zbyt wielka samotnia. No chyba, że masz kogoś z kim możesz pognieździć się w tej kawalerce :twisted:

Stancja: Zależy kto co rozumie przez stancję, bo widzę, że Sato uważa ją za coś innego niż ja. Bycie na stancji a mieszkanie z właścicielem bo wg mnie dwie różne sprawy :)
Stancja/wynajmowanie mieszkania z innymi studentami to mój faworyt. Oczywiście zależy na jakich współlokatorów się trafi. Najlepiej szukać w conajmniej dwie osoby. Wtedy łatwiej sobie kogoś wspólnie dobrać, a i raźniej jest na początku. Nie ma takiej kontroli ze strony właściciela (chyba, że trafisz na takiego co będzie dwa razy dzienie wpadać, ale zapewne już przy rozmowie 'kwalifikacyjnej' widać czy to taka osoba), mieszkasz z rówieśnikami, masz swobodę. Trzeba tylko załatwić kilka kwestii prawnych, dogadać się co do ceny, spisać korzystną umowę i mieszkanie jest w pewnym sensie Twoje/ Wasze :)

Wg mnie stancja to najlepsze rozwiązanie, ale jak już na początku napisałam - zależy kto co lubi :)

Powodzenia :)
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez Elfik » środa, 2 sie 2006, 01:02

Jak mówi moja koleżanka "na stancji się mieszka. W akademiku się bywa" :wink: I ja właśnie taki sposób na mieszkanie w czasie studiów wybralam (spokojne mieszkanko z koleżanką i kolegą, a na imprezy lub siedzenie ze znajomymi można się umówić w akademiku.). Zdecydowanie lubię to, że wracając z zajęć mam względny spokój, a nie tłum ludzi, ciągłe chodzenie i chaos. No i kuchnia jest własna - to też plus:)
Elfik
Mistrz klawiatury
 
Posty: 383
Dołączył(a): niedziela, 25 cze 2006, 16:57
Lokalizacja: z Radzikowa

Postprzez redlovebloodgirl » środa, 2 sie 2006, 11:04

nie straszczcie mnie tak tym akademikiem :P poki co przezylam w nim kilka nocy ( w tym juwenalia ;) ) i tak od pazdziernika wyladuje w nim juz chyba na troche... :twisted:
tzn dopoki nie znajde jakiegos milego mieszkania :P
Avatar użytkownika
redlovebloodgirl
Mieszka tu
 
Posty: 917
Dołączył(a): sobota, 11 wrz 2004, 21:52
Lokalizacja: WestCoast;)dzwirzyno

Postprzez Sylwia » środa, 2 sie 2006, 14:10

Roman, do Gdańska się wybierasz?

Ja mieszkałam w akademiku i mam nadzieję, że dalej będę. Jak by nie patrzeć jest taniej. Możesz prać i prysznicować się ile chcesz ;) Szczęśliwie mi się trafiło, że było w miarę spokojnie, ale były imprezy, po których hol wyglądał jak droga dla fakira...
Akademik: ciągła impreza, hałas, dziesiątki ludzi mareszujacych przez pokój o różnych porach dnia i nocy. Jeśli coś takiego Ci odpowiada, nie przeszkadza w nauce, pozwala się wyspać to jest to coś dla Ciebie. Akademik to miejsce dla ludzi chętnych na wieczną zabawę, bez ciągot do cichych, samotnych dni :)
z tym się nie zgodze, chyba, że mi się jakiś dziwny akademik trafił. Miałam, podobne wyobrażenie, ale to się zmieniło kiedy zamieszkałam w akademiku. Są domy studenckie, w których nikt nikogo nie zna i nie mówi się do siebie nawet "cześć".
W moim domu się więcej dzieje niż w akademiku, w którym mieszkałam :lol:
Naprawdę były warunki do nauki (choć kilka razy nie i wtedy się nie uczyło :P ), nie ma problemu jeśli chcesz wyjść na impreze lub impreze zrobić u siebie. Masz możliwość przebywania z osobami z różnych części Polski i z różnych kierunków. Wiesz ile ciekawych rzeczy można się dowiedzieć? :)

tak pół żartem, pół serio: Roman, weż pod uwagę to, że wybierasz się na politologię, a z tego co zauwarzyłam na tym kierunku nie trzeba sie za wiele uczyć ;) Możesz pozwolić sobie nawet na najbardziej rozrywkowy akademik ;)
Avatar użytkownika
Sylwia
V.I.P
 
Posty: 455
Dołączył(a): wtorek, 22 cze 2004, 19:22

Postprzez Sylwia » środa, 2 sie 2006, 14:11

Roman, do Gdańska się wybierasz?

Ja mieszkałam w akademiku (Gdańsk właśnie) i mam nadzieję, że dalej będę. Jak by nie patrzeć jest taniej. Możesz prać i prysznicować się ile chcesz ;) Szczęśliwie mi się trafiło, że było w miarę spokojnie, ale były imprezy, po których hol wyglądał jak droga dla fakira...
Akademik: ciągła impreza, hałas, dziesiątki ludzi mareszujacych przez pokój o różnych porach dnia i nocy. Jeśli coś takiego Ci odpowiada, nie przeszkadza w nauce, pozwala się wyspać to jest to coś dla Ciebie. Akademik to miejsce dla ludzi chętnych na wieczną zabawę, bez ciągot do cichych, samotnych dni :)
z tym się nie zgodze, chyba, że mi się jakiś dziwny akademik trafił. Miałam, podobne wyobrażenie, ale to się zmieniło kiedy zamieszkałam w akademiku. Są domy studenckie, w których nikt nikogo nie zna i nie mówi się do siebie nawet "cześć".
W moim domu się więcej dzieje niż w akademiku, w którym mieszkałam :lol:
Naprawdę były warunki do nauki (choć kilka razy nie i wtedy się nie uczyło :P ), nie ma problemu jeśli chcesz wyjść na impreze lub impreze zrobić u siebie. Masz możliwość przebywania z osobami z różnych części Polski i z różnych kierunków. Wiesz ile ciekawych rzeczy można się dowiedzieć? :)

tak pół żartem, pół serio: Roman, weż pod uwagę to, że wybierasz się na politologię, a z tego co zauwarzyłam na tym kierunku nie trzeba sie za wiele uczyć ;) Możesz pozwolić sobie nawet na najbardziej rozrywkowy akademik ;)
Avatar użytkownika
Sylwia
V.I.P
 
Posty: 455
Dołączył(a): wtorek, 22 cze 2004, 19:22

Postprzez Messenger » środa, 2 sie 2006, 16:16

najpierw to polecam akademik a pozniej w zależności od możliwości finansowych kawalerke. zawsze po roku/semestrze stwierdzisz czym sa dla ciebie studia i bedziesz wiedzial czego chcesz. w kawalerce tez ryzykujesz kontakt z przykrymi sasiadami lub policja podczas imprezy.
Messenger
Ważniak
 
Posty: 260
Dołączył(a): środa, 2 sie 2006, 13:49

Postprzez Konsul » środa, 22 sie 2007, 16:16

Nowy rok akademicki za pasem.
Dla mnie stancja lub ewentualnie wynajmowanie mieszkania.
Akademik? Tak. Ale jak ma kolega i na imprezę zaprasza.
Avatar użytkownika
Konsul
Gwiazdor
 
Posty: 1691
Dołączył(a): poniedziałek, 10 lip 2006, 15:59
Lokalizacja: prawie z Słońca

Postprzez VOLT » środa, 22 sie 2007, 16:31

[quote="WZT"]Ja mieszkalem w akademiku z malymi przerwami(jak mnie z niego wywalili to sie nocowalo po roznych miejscach/stancje/dworzec/bursa) quote]

U Św. Brata Alberta byloby ci prościej.

A ja mieszkalem na pierwszym roku na stancji miesiąc, na drugim roku 2 miesiące i na tym sie moja przygoda skonczyla ze stancjami. Mieszkalem tylko ze wzgledu na brak miejsc w DS.

Akademik piekne czasy, tylko szkoda, ze juz zostalem inżynierem.
Avatar użytkownika
VOLT
Bywalec
 
Posty: 31
Dołączył(a): poniedziałek, 9 lip 2007, 17:28

Postprzez Lucek » środa, 22 sie 2007, 16:32

Ja polecam akademik. Plusy i minusy jak wyżej. Mimo wszelkich utrudnień związanych z ilością osób w akademiku, w czasie jak w nim mieszkałem egzaminy i kolokwia poszły mi lepiej niż podczas pobytu na stancji. Widać przepływ informacji jest lepszy......
Lucek
Nowicjusz
 
Posty: 7
Dołączył(a): sobota, 12 sie 2006, 22:34
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez kazió » środa, 22 sie 2007, 16:42

a gdzie dokladnie w tym 3miescie wyladowales? jesli polibuda to cos o akademikach bede mogl ci napisac.

jesli idziesz na 1 rok i nie jedziesz ze znajomymi to w zasadzie nie masz wyboru - akademik
kazió
V.I.P
 
Posty: 464
Dołączył(a): środa, 4 cze 2003, 18:39
Lokalizacja: Wolne Miasto


Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

cron