A może ktos pamięta cos takiego jak wojskowa kawa zbożowa z cukrem w kostkach, możliwa do spożywania przez dzieci na sucho + suchary wojskowe i to była wyżera
kolorowa woda w woreczkach na plaży - pycha
woda z automatu na walki mlodych - pycha
lody z budki koło poczty przy przedszkolu, którego już nie ma - pycha
jabłecznik babci - pycha
obiady - obrzydliwość, łzy, cierpienie, kara, szukanie pomocy u brata
No….moim smakiem z dzieciństwa jest oranżada mocno gazowana zimna w dużym szklanym kufelku. Koleżanki mama pracowała w rozlewni napoi, przychodziłyśmy, puk puk w okieneczko, a tam już czekał na nas ten wspaniały zimny, gazowany napój. Następne smaki to ryż preparowany i lizaki koguciki.