to jest muzyka mojej generacji

Ten dział dotyczy muzyki i wszystkich spraw z nią związanych. Jeżeli lubisz słuchać, grać, komponować czy rozmawiać o muzyce - pisz tutaj.

Postprzez rysio » sobota, 15 wrz 2007, 11:51

wraz z przybyciem do Polski muzycznego dobrobytu zapoczątkowanego zmianami ustrojowymi i brakiem wpieprzania się w temat władz państwowych, zaciągnął do Polski również nurt inny, który dziś niezaprzeczalnie rządzi w głowach młodych kształtując głos ich pokolenia. chodzi mianowicie o skrystalizowany i wyśmienicie działający przemysł muzyczny. dziś kolejne gwiazdki, za którymi szaleją rzesze ludzi, są niczym więcej jak tylko produktami sprytnych producentów, którzy świetnie potrafią z obserwacji rynku stwierdzić co też w danej chwili najlepiej się sprzeda. stąd głosem pokolenia są zesopły i ludzie, których wypromowano z jedną tylko myślą w głowie - jak na nich zarobić. oczywistymi przykładami są sztucznie stworzone zespoły takie jak spice girls, take that, wokalistki jak britney spears, czy christina aguillera, ale pamiętać należy, że ikona punku, zespół sex pistols, też powstał w podobny sposób, i dzisiejsze gwiazdy buntu, również w Polsce, jak np choćby cool kids of death, też stworzone zostały w wyniku czyichś obliczeń tendencji panujących na rynku, i celem ich było zarobienie pieniędzy na fałszywym przekonaniu, że kupując ich płyty "fan" autentycznie staje się częścią buntu wyrażonego w tekstach piosenek.
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez cushu » sobota, 15 wrz 2007, 12:41

rysio napisał(a):np choćby cool kids of death, też stworzone zostały w wyniku czyichś obliczeń


Pierwsza płyta Cool Kids Of Death....
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez rysio » niedziela, 16 wrz 2007, 13:41

cushu napisał(a):
rysio napisał(a):np choćby cool kids of death, też stworzone zostały w wyniku czyichś obliczeń


Pierwsza płyta Cool Kids Of Death....

?
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez r00t » poniedziałek, 17 wrz 2007, 10:32

rysio: polska to specyficzny rynek muzyczny... który ja osobiście uważam za ekstremalnie nudny i monotonny... ludzie, którzy robią coś dobrego wydają za granicą i dobrze im z tym. Żeby daleko nie szukać człowiek z Kołobrzegu wydał płytę za granicą. Nie wnikam jaka jest popularność tej płyty bo to inna kwestia... chodzi mi o to, że w dobie globalnej wioski na nic nie jesteśmy skazani - mamy prawo wyboru. I to zarówno jako artysta i jako odbiorca. Można sobie słuchać czego się chce... więc nie jest aż tak tragicznie.

Poza tym, normalnie to jest tak, że nowe trendy są lansowane zawsze przez jakieś miejsca (kluby/lokale) gdzie pojawią się młodzi ze swoimi utworami/propozycjami. To właśnie takie miejsca lansują artystów, wyznaczają trendy skupiają w okół siebie muzyków i DJi ...jak jest u nas (K-g) każdy wie. Constans... i to jest większy dramat niż komercjalizm rynku muzycznego.
Avatar użytkownika
r00t
Administrator
 
Posty: 1115
Dołączył(a): czwartek, 29 maja 2003, 08:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Uri » sobota, 8 mar 2008, 10:03

sam przechodziłem różne dziwne fazy, od metallici zaczynając w... zerówce. potem pare lat nic, potem znowu metallica, floydzi na początku liceum, potem 2 miesiące hip-hopu, potem metal-wannabies jak nightwish czy therion, zaostrzanie gustu, opeth, cryptopsy... potem usłyszałem infected mushroom, gust mi się rozszerzył, teraz słucham czegoś z praktycznie każdego gatunku. dobre można znaleźć w całym muzycznym spektrum, trzeba tylko umieć szukać...

a tak mniej o sobie a więcej na temat... nasze wolne czasy raczej nie sprzyjają kultowości buntu i raczej nie ma co na to liczyć.
Avatar użytkownika
Uri
Weteran
 
Posty: 604
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:16
Lokalizacja: Deep Space 9
Gadu-Gadu: 0

Postprzez apper » środa, 12 mar 2008, 11:59

zauwazylam ostatnio dziwna (byc moze normalna-ale mi nie odpowiada) przypadlosc - koncerty - srednia wieku 16-17 lat, a co z reszta? czy naprawde ludzie, ktorzy koncza 25 lat zamykaja sie w domach, nie sluchaja muzy?
Sztywny Pal Azji - to muzyka z moich lat mlodzienczych i chyba kazdy pamieta Wieze czy To bylo loze w kolorze ..., spotkanie z polska itd (ech az lezka sie zakreci) no i co - koncert i na nim 20 ludzi, na habakuku nikt prawie nie wie co to za kobitka co z nimi spiewa (renata przemyk) przeraza mnie ograniczenie mlocych ludzi na muzyke a ludzi z mojego pokolenia na "zycie" ...
apper
Bywalec
 
Posty: 37
Dołączył(a): wtorek, 3 lip 2007, 08:16

Postprzez r00t » środa, 12 mar 2008, 13:36

apper napisał(a):zauwazylam ostatnio dziwna (byc moze normalna-ale mi nie odpowiada) przypadlosc - koncerty - srednia wieku 16-17 lat, a co z reszta? czy naprawde ludzie, ktorzy koncza 25 lat zamykaja sie w domach, nie sluchaja muzy?
Sztywny Pal Azji - to muzyka z moich lat mlodzienczych i chyba kazdy pamieta Wieze czy To bylo loze w kolorze ..., spotkanie z polska itd (ech az lezka sie zakreci) no i co - koncert i na nim 20 ludzi, na habakuku nikt prawie nie wie co to za kobitka co z nimi spiewa (renata przemyk) przeraza mnie ograniczenie mlocych ludzi na muzyke a ludzi z mojego pokolenia na "zycie" ...


Nic w tym dziwnego... :) ja też to zauważyłem wędrując jakiś czas temu po różnych miejscach z muzyką... To się tyczy nie tylko koncertów... tak już jest - czas nie stoi w miejscu. To co wymieniłeś było dobre X lat temu. Dzisiaj mamy rok 2008 i muzykę z 2008 roku... w cale nie gorszą, tylko inną. Mamy internet, który umożliwia dotarcie do muzyki z każdego zakątka świata.

Młodzi wcale nie są "ograniczeni", ci co chcą, zadowalają się paką z Vivy a ci co nie chcą poszukują swojego stylu cały czas... tak jak dawniej...

Znam muzykę o której piszesz, ale ona przynajmniej na mnie nie robi już kompletnie żadnego wrażenia... tak jak cała masa innej muzyki, której słuchałem jak miałem lat naście...

Moim zdaniem najgorsze to ugrzęznąć w jakiejś epoce i się kurczowo jej trzymać... to się tyczy słuchaczy i artystów także, nie dziw się, że młodzi nie idą na koncert artystów z "twoich czasów" ... oni mają swoich idoli - nie przemawia do nich tamta muzyka...

Przemijające pokolenia artystów i słuchaczy to norma :) ...tak już jest. Jedyne co można zrobić to wybrać którąś z dróg, o których psiałem w tym wątku... Jak wybrałeś pozostanie przy muzyce swojej młodości to nie dziw się... że nowe pokolenia nie zwracają na nią uwagi... jest cała masa nowej, nie gorszej muzyki do posłuchania....

A ludzie 25+ mają coraz mniej czasu, muzyka schodzi na plan dalszy, albo znika z życia całkowicie.... i wtedy najczęściej kontakt z muzyką ogranicza się tylko do radia (w samochodzie lub rano przy śniadaniu przed pracą)... :)
Avatar użytkownika
r00t
Administrator
 
Posty: 1115
Dołączył(a): czwartek, 29 maja 2003, 08:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Tisaja » środa, 12 mar 2008, 17:44

r00t napisał(a):
A ludzie 25+ mają coraz mniej czasu, muzyka schodzi na plan dalszy, albo znika z życia całkowicie.... i wtedy najczęściej kontakt z muzyką ogranicza się tylko do radia (w samochodzie lub rano przy śniadaniu przed pracą)... :)


Nie przerażaj mnie... ograniczać sie do muzyki z radia bądź telewizyjnych stacji może jedynie gatunek ludzi, którym ona właściwie jest całkowicie obojętna. Ot.. jak dla mnie to, czy sąsiadka ma nową suszarkę z funkcja do depilacji.... :lol:
I nie brak czasu jest wyznacznikiem kontaktu z muzyką..... jedni jej potrzebują... inni tolerują...

Chyba każdy kocha lub poszukuje czegoś, co go zakręci...
Niektórzy sie zatrzymali w jakimś miejscu, wystarczają im nowi wykonawcy danego gatunku... i tez dobrze-ich wybór :)
Avatar użytkownika
Tisaja
Gwiazdor
 
Posty: 1686
Dołączył(a): wtorek, 31 maja 2005, 16:51
Lokalizacja: Wyszłam z morza
Gadu-Gadu: 6759706

Postprzez apper » czwartek, 13 mar 2008, 14:13

Moim zdaniem najgorsze to ugrzęznąć w jakiejś epoce i się kurczowo jej trzymać... to się tyczy słuchaczy i artystów także, nie dziw się, że młodzi nie idą na koncert artystów z "twoich czasów" ... oni mają swoich idoli - nie przemawia do nich tamta muzyka...

Ale ja nie ugrzezlam w zadnej epoce, a no wlasnie, nie dziwie sie ze na ten kocnert nie poszla mlodziez, bo oni najnormalniej w swiecie nie wiedza co to, ale dziwie sie ze nie poszli ludzie w moim wieku i starsi, zwlaszcza ze koncert byl za fri.

A ludzie 25+ mają coraz mniej czasu, muzyka schodzi na plan dalszy, albo znika z życia całkowicie.... i wtedy najczęściej kontakt z muzyką ogranicza się tylko do radia (w samochodzie lub rano przy śniadaniu przed pracą)...

No i wlasnie to mnie dobija, why?? ide na koncert i czuje sie jak tredowata bo zazwyczaj jestem najstarsza w tym towarzystwie, i hm... Coma - to muza ktora laczy rozne pokolenia a jednak - prawie sama mlodziez... Nie mowcie mi ze nie mozna wygospodarowac czasu na zabawe, przeciez nawet jak ma sie dzieci, rodzine itd to sa opikunki, babcie i zawsze jakos sobie mozna poradzic :(
Nie wiem, moze starzeje sie i przeraza mnie wizja zamkniecia sie w domu i odizolowania od normalnego swiata, od koncertow, szalenstwa, zabaw... ;)
apper
Bywalec
 
Posty: 37
Dołączył(a): wtorek, 3 lip 2007, 08:16

Postprzez r00t » piątek, 14 mar 2008, 15:01

apper napisał(a):No i wlasnie to mnie dobija, why?? ide na koncert i czuje sie jak tredowata bo zazwyczaj jestem najstarsza w tym towarzystwie, i hm... Coma - to muza ktora laczy rozne pokolenia a jednak - prawie sama mlodziez... Nie mowcie mi ze nie mozna wygospodarowac czasu na zabawe, przeciez nawet jak ma sie dzieci, rodzine itd to sa opikunki, babcie i zawsze jakos sobie mozna poradzic :(
Nie wiem, moze starzeje sie i przeraza mnie wizja zamkniecia sie w domu i odizolowania od normalnego swiata, od koncertow, szalenstwa, zabaw... ;)


...hmm. nie obraź się, ale Coma to dla mnie zespół, który najbardziej trafia do do ludzi w wieku "ogólniak" ... wystarczy popatrzeć na koncerty w TV czy na żywo... z takiej muzyki się po prostu wyrasta (mówię to z własnego doświadczenia). Ja też dawno temu latałem na koncerty rockowe... bawił mnie tak zwany "czad" i pogo... z biegiem czasu mi się odwidziało i nie dla tego, że muzyka się pogorszyła, po prostu dla tego że ta muzyka już do mnie nie trafiała... zero emocji...

Dzisiaj wolę słuchać muzyki 30to latków skierowanej do 30latków... gdzie teksty i muzyka poruszają problematykę bliską mojej generacji... Polskiego rocka nie trawię w całej rozciągłość... jest wtórny i monotonny... ... młodzi rokersi najczęściej łupią swoje czadowe riffy na gitarach dla nastolatków... Podstarzali rockersi grają swoje psychodeliczno-męczące kawałki po 20 minut na styl lat siedemdziesiątych... pomijam POP z TV bo to już tragedia. No ale polska muzyka to temat na inny wątek...

Co do drugiej części... z tym wychodzeniem to się zgodzę, ludzie 25+ jakoś mniej odwiedzają różnego rodzaju miejsca z muzyką. Jednak również z doświadczenia wiem, że jak pojawia się w rodzinie małe dziecko to przynajmniej na początku potrafi nieźle dać w kość :) ...po całym tygodniu nie ma się ochoty nigdzie wychodzić hehe...
Avatar użytkownika
r00t
Administrator
 
Posty: 1115
Dołączył(a): czwartek, 29 maja 2003, 08:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez rysio » piątek, 14 mar 2008, 15:49

piszecie o comie, o sztywnym palu azji, o habakuku (a kuku :) ), ale gdzie te koncerty sie odbyly? kiedy? niedawno jakos? nic nie wiem...
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez apper » środa, 19 mar 2008, 21:00

root: hm, nie obrazilam sie, kazdy ma prawo wyrazic swoja opinia, aczkolwiek ja nie zgadzam sie z tym co piszesz ;) Jezeli uwazasz ze muzyka Comy nie porusza problemow "Twojej generacji" jak to okresliles, to przykro mi stwierdzic, ale chyba nigdy nie wschluchales sie w slowa... proponuje posluchac, a osobiscie uwazam, ze gosc ma niesamowity wokal, teksty sa cholernie glebokie, tylko moze troche "ciezkie" do zrozumienia, bo nie mowia wprost ... a ze na koncerty chodza licealisci - no wlasnie - na wiekszocs koncertow chodza licealisci...ewentualnie ludzie po 40 a ludzie 20 - 40 lat zaszywaja sie w domu i... grzybieja ;)
I hm... ja i moi znajomi nie wyroslismy i chyba juz nigdy nie wyrosniemy z takiej muzyki,, ewentualnie poszerza sie swoje gusta, ale jakis starych klimatow chyba sie nie opuszcza - (megadeth - kolejny ganialnyc koncert ;) )

rysio: wszystkie te koncerty odbyly sie na pieknych, wspanialych, pachnacym olowiem: slasku a dokladnie zaglebiu ;)

btw. zmiana kilmatow: carrantouhill - ciekawe to co tworza, chociaz z koncertu musialam niestety wyjsc przed koncem.
apper
Bywalec
 
Posty: 37
Dołączył(a): wtorek, 3 lip 2007, 08:16

Poprzednia strona

Powrót do :: muzyka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość