apper napisał(a):zauwazylam ostatnio dziwna (byc moze normalna-ale mi nie odpowiada) przypadlosc - koncerty - srednia wieku 16-17 lat, a co z reszta? czy naprawde ludzie, ktorzy koncza 25 lat zamykaja sie w domach, nie sluchaja muzy?
Sztywny Pal Azji - to muzyka z moich lat mlodzienczych i chyba kazdy pamieta Wieze czy To bylo loze w kolorze ..., spotkanie z polska itd (ech az lezka sie zakreci) no i co - koncert i na nim 20 ludzi, na habakuku nikt prawie nie wie co to za kobitka co z nimi spiewa (renata przemyk) przeraza mnie ograniczenie mlocych ludzi na muzyke a ludzi z mojego pokolenia na "zycie" ...
ja też to zauważyłem wędrując jakiś czas temu po różnych miejscach z muzyką... To się tyczy nie tylko koncertów... tak już jest - czas nie stoi w miejscu. To co wymieniłeś było dobre X lat temu. Dzisiaj mamy rok 2008 i muzykę z 2008 roku... w cale nie gorszą, tylko inną. Mamy internet, który umożliwia dotarcie do muzyki z każdego zakątka świata.
...tak już jest. Jedyne co można zrobić to wybrać którąś z dróg, o których psiałem w tym wątku... Jak wybrałeś pozostanie przy muzyce swojej młodości to nie dziw się... że nowe pokolenia nie zwracają na nią uwagi... jest cała masa nowej, nie gorszej muzyki do posłuchania....

r00t napisał(a):
A ludzie 25+ mają coraz mniej czasu, muzyka schodzi na plan dalszy, albo znika z życia całkowicie.... i wtedy najczęściej kontakt z muzyką ogranicza się tylko do radia (w samochodzie lub rano przy śniadaniu przed pracą)...

Moim zdaniem najgorsze to ugrzęznąć w jakiejś epoce i się kurczowo jej trzymać... to się tyczy słuchaczy i artystów także, nie dziw się, że młodzi nie idą na koncert artystów z "twoich czasów" ... oni mają swoich idoli - nie przemawia do nich tamta muzyka...
A ludzie 25+ mają coraz mniej czasu, muzyka schodzi na plan dalszy, albo znika z życia całkowicie.... i wtedy najczęściej kontakt z muzyką ogranicza się tylko do radia (w samochodzie lub rano przy śniadaniu przed pracą)...

apper napisał(a):No i wlasnie to mnie dobija, why?? ide na koncert i czuje sie jak tredowata bo zazwyczaj jestem najstarsza w tym towarzystwie, i hm... Coma - to muza ktora laczy rozne pokolenia a jednak - prawie sama mlodziez... Nie mowcie mi ze nie mozna wygospodarowac czasu na zabawe, przeciez nawet jak ma sie dzieci, rodzine itd to sa opikunki, babcie i zawsze jakos sobie mozna poradzic![]()
Nie wiem, moze starzeje sie i przeraza mnie wizja zamkniecia sie w domu i odizolowania od normalnego swiata, od koncertow, szalenstwa, zabaw...
...po całym tygodniu nie ma się ochoty nigdzie wychodzić hehe...
Jezeli uwazasz ze muzyka Comy nie porusza problemow "Twojej generacji" jak to okresliles, to przykro mi stwierdzic, ale chyba nigdy nie wschluchales sie w slowa... proponuje posluchac, a osobiscie uwazam, ze gosc ma niesamowity wokal, teksty sa cholernie glebokie, tylko moze troche "ciezkie" do zrozumienia, bo nie mowia wprost ... a ze na koncerty chodza licealisci - no wlasnie - na wiekszocs koncertow chodza licealisci...ewentualnie ludzie po 40 a ludzie 20 - 40 lat zaszywaja sie w domu i... grzybieja
)
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość