Tisaja napisał(a):
Znam historię ucha... nie twierdze, ze owy pan jest równie genialny, szalony, czy tez romantyczny, jak van Gogh... nie napisałam niczego podobnego...
Natomiast to, czy jest to sztuka, czy też nie... nie mnie oceniać.
Sztuka ma wiele zadań ma nas odprężać, ma być swoistym katharsis, wzbudzać emocje, dawać nam przezycia estetyczne i te pozytywne i negatywne...
Czy to, co zrobił ten pan daje nam to wszystko?
Niech każdy sam sobie na to pytanie odpowie...
Na temat gustów sie nie dyskutuje... a czas pokaże, czy zostanie to zapamiętane.. i oceni , czy to jest sztuka...
jasne, zgadzam sie z Toba. u mnie ten pan emocji akurat nie wzbudzil, ale sprowokowal do zastanowienia sie. jestem calkowicie przekonany, ze za piesdziesiat-sto lat sztuczne wszczepy beda czyms tak popularnym jak aktualnie telefonia komorkowa. polepszymy sobie wtedy sluch, wzrok, pamiec, sile.. co tam chcesz. wtedy moze ktos sobie przypomni o takim artyscie-wizjonerze. ale nie wiem czy oryginalnym, bo ktos juz o tym pomyslal. on to zilustrowal
![cwaniak :]](./images/smilies/cwaniak.gif)
w sposob wydaje mi sie najbardziej ekspresywny. no i najbardziej zwracajacy na siebie uwage.
poza tym, sprowokowal nas do wymiany zdan. to tez jest efekt! i tez funkcja sztuki
a, dodam jeszcze, ze w dobie powiekszania biustu, modyfikacji nosa i zmiany plci, moim zdaniem nikogo nie powinny szokowac takie dzialania