Dzieło sztuki

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez FiDo » sobota, 13 paź 2007, 18:34

barmaid napisał(a):Pan ten powinien Van Gogh'owi stopy całować Tisaja. Szaleństwo Van Gogha miało inny wymiar. To ucho to pikuś i fiś, tak samo jak robienie sobie kociej twarzy, czy warg sromowych w poziome.


przede wszystkim dyskoneksja ucha od glowy przez van Gogha nie bylo aktem sztuki tylko wku****nia jak sie z Gauginem pozarl. zamiast go zabic to sobie ucho odcial :lol: a sztuka performance powstala nieco pozniej :twisted:
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez FiDo » sobota, 13 paź 2007, 18:37

a co do tego pana artysty z tematu, podejrzewam, ze sie w tym dzialaniu do van Gogha tez odniosl jako jeden z kluczy :)
Ostatnio edytowano sobota, 13 paź 2007, 18:37 przez FiDo, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez barmaid » sobota, 13 paź 2007, 18:37

Historia ucha Van Gogh'a nie polega tylko na fakcie odcięcia sobie jego kawałka. Artyzm tego czynu polega na tym, że kawałek ten został wpakowany do koperty i wysłany kobiecie. I to jest zajebiste :twisted:
Avatar użytkownika
barmaid
Rycerz forum
 
Posty: 1054
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 18:18

Postprzez FiDo » sobota, 13 paź 2007, 18:44

bullman napisał(a):Performance jest dla nielicznych, gdyż w kulturze nie jest to rozpropagowane. underground.
"Evviva l'arte!"


a to dlatego, ze ludzie nie rozumieja performance (ja sam wielu nie rozumiem, na przyklad wczoraj bylem na takim jednym i powiedzmy, ze tylko powierzchownie wiem o co chodzilo). to jest chyba najbardziej delikatny dzial sztuki, gdzie artysta balansuje na granicy - czasem zycia i smierci - ale przede wszystkim moze w jednym momencie runac jego poczucie wlasnej wartosci. to jest uzewnetrznianie sie czesto przed duza grupa ludzi. a jedni ludzie powiedza, ze to poje[beeep], drugim sie to spodoba. w wiekszych osrodkach miejskich w polsce jest sens to robic, w malych jest to niebezpieczne dla tworcy.

i powtarzam raz jeszcze: przyczepienie sobie ucha nie jest performancem. powiedzialbym raczej, ze to forma rzezby
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez FiDo » sobota, 13 paź 2007, 18:50

barmaid napisał(a):Historia ucha Van Gogh'a nie polega tylko na fakcie odcięcia sobie jego kawałka. Artyzm tego czynu polega na tym, że kawałek ten został wpakowany do koperty i wysłany kobiecie. I to jest zajebiste :twisted:


a no racja, w ogole zapomnialem o tym fakcie :)
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez kołysanka » sobota, 13 paź 2007, 19:18

Muszę przyznać, że mam poważne problemy z interpretacją sztuki nowoczesnej, a przynajmniej jej części. I w ogóle nazywania pewnych pseudo-twórczych działań "sztuką". Ubolewam, że dziś można, za przeproszeniem, nasrać w kącie, czy usypać stertę śmieci, po czym nadając tym "dziełom" powalająco metaforyczne nazwy otworzyć wernisaż.

"Ale jak zachwyca, skoro nie zachwyca"? - rzekłby Gombrowicz...
Avatar użytkownika
kołysanka
Mistrz klawiatury
 
Posty: 359
Dołączył(a): poniedziałek, 14 lis 2005, 12:48
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Tisaja » sobota, 13 paź 2007, 19:48

FiDo napisał(a):
barmaid napisał(a):Pan ten powinien Van Gogh'owi stopy całować Tisaja. Szaleństwo Van Gogha miało inny wymiar. To ucho to pikuś i fiś, tak samo jak robienie sobie kociej twarzy, czy warg sromowych w poziome. --> Historia ucha Van Gogh'a nie polega tylko na fakcie odcięcia sobie jego kawałka. Artyzm tego czynu polega na tym, że kawałek ten został wpakowany do koperty i wysłany kobiecie. I to jest zajebiste


przede wszystkim dyskoneksja ucha od glowy przez van Gogha nie bylo aktem sztuki tylko wku****nia jak sie z Gauginem pozarl. zamiast go zabic to sobie ucho odcial :lol: a sztuka performance powstala nieco pozniej :twisted:


Znam historię ucha... nie twierdze, ze owy pan jest równie genialny, szalony, czy tez romantyczny, jak van Gogh... nie napisałam niczego podobnego...
Natomiast to, czy jest to sztuka, czy też nie... nie mnie oceniać.

Sztuka ma wiele zadań ma nas odprężać, ma być swoistym katharsis, wzbudzać emocje, dawać nam przezycia estetyczne i te pozytywne i negatywne...

Czy to, co zrobił ten pan daje nam to wszystko?
Niech każdy sam sobie na to pytanie odpowie...

Na temat gustów sie nie dyskutuje... a czas pokaże, czy zostanie to zapamiętane.. i oceni , czy to jest sztuka...
Avatar użytkownika
Tisaja
Gwiazdor
 
Posty: 1686
Dołączył(a): wtorek, 31 maja 2005, 16:51
Lokalizacja: Wyszłam z morza
Gadu-Gadu: 6759706

Postprzez FiDo » sobota, 13 paź 2007, 19:53

kiedys prawo zabranialo malowania Boga i czlowieka (bo ten zostal stworzony na podobienstwo boskie). ale sztuka ewoluuje! teraz nikt nad tym nie ubolewa. przeciwnie! malowane portreciki wisza u nas w domach. ciekawe co bedzie wisialo za kilka wiekow ;) ja sie nie gowna boje, tylko tego, ze w pewnym momencie artysci przestana krzywde robic sobie, zaczna ja robic innym
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez FiDo » sobota, 13 paź 2007, 20:01

Tisaja napisał(a):
Znam historię ucha... nie twierdze, ze owy pan jest równie genialny, szalony, czy tez romantyczny, jak van Gogh... nie napisałam niczego podobnego...
Natomiast to, czy jest to sztuka, czy też nie... nie mnie oceniać.

Sztuka ma wiele zadań ma nas odprężać, ma być swoistym katharsis, wzbudzać emocje, dawać nam przezycia estetyczne i te pozytywne i negatywne...

Czy to, co zrobił ten pan daje nam to wszystko?
Niech każdy sam sobie na to pytanie odpowie...

Na temat gustów sie nie dyskutuje... a czas pokaże, czy zostanie to zapamiętane.. i oceni , czy to jest sztuka...


jasne, zgadzam sie z Toba. u mnie ten pan emocji akurat nie wzbudzil, ale sprowokowal do zastanowienia sie. jestem calkowicie przekonany, ze za piesdziesiat-sto lat sztuczne wszczepy beda czyms tak popularnym jak aktualnie telefonia komorkowa. polepszymy sobie wtedy sluch, wzrok, pamiec, sile.. co tam chcesz. wtedy moze ktos sobie przypomni o takim artyscie-wizjonerze. ale nie wiem czy oryginalnym, bo ktos juz o tym pomyslal. on to zilustrowal :] w sposob wydaje mi sie najbardziej ekspresywny. no i najbardziej zwracajacy na siebie uwage.
poza tym, sprowokowal nas do wymiany zdan. to tez jest efekt! i tez funkcja sztuki


a, dodam jeszcze, ze w dobie powiekszania biustu, modyfikacji nosa i zmiany plci, moim zdaniem nikogo nie powinny szokowac takie dzialania
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez barmaid » niedziela, 14 paź 2007, 09:23

Tisaja, pisząc o innym wymiarze szaleństwa Van Gogh'a wcale nie miałam na myśli historii ucha. To skandal, że tylko z tym się ludziom kojarzy. To był tytan, z pasją tworzył swoje dzieła bo jak sam pisał "mogą za nas mówić tylko nasze obrazy". Ale jak tworzył, to jest właśnie sedno tego szaleństwa. Nakładał farbę z taka pasją i w takiej ilości, że patrząc na niektóre jego dzieła ma się wrażenie, że to płaskorzeźba a nie obraz. W każdym pociągnięciu widać szaleństwo, które w nim było. A potem wszystko zalewał werniksem, jakby chciał to swoje szaleństwo ocalić od wyparowania. Dla mnie on w swoich obrazach jest dziełem sztuki. Ucho przesłane do burdelu to tylko namiastka szaleństwa, tak samo jak wszczepione ucho z tego tematu jest tylko namiastką sztuki.
Avatar użytkownika
barmaid
Rycerz forum
 
Posty: 1054
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 18:18

Postprzez Tisaja » niedziela, 14 paź 2007, 21:57

barmaid- ja nie ujmuje niczego Van Gogh'owi i uwierz ,że nie tylko z uchem mi sie kojarzy... :|


Znam historie wielu artystów, których szanuję, doceniam i podziwiam...i swego czasu zagłębiałam sie w ich twórczość i życie....
Mogłam dać przykład mojego ukochanego Salvadora Dali.. i jego ekscentryczny pamiętnik, w którym traktuje np o pierdnięciu....mogłam...

Nie konkretnego artystę miałam na myśli.... a fakt, że sztuką stają się szalone pomysły... nie twierdzę, że ten pan... to tez artysta przez duże "A".... nie śmiem tez twierdzić, że nie...
Napisałam, że nie mnie to oceniać...
To wszystko.... :)
Avatar użytkownika
Tisaja
Gwiazdor
 
Posty: 1686
Dołączył(a): wtorek, 31 maja 2005, 16:51
Lokalizacja: Wyszłam z morza
Gadu-Gadu: 6759706

Poprzednia strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 7 gości