Cytat:
Zauważ, że sporo znajomych powyjeżdzało na studia, ponadto należało trafić w lokalizację. Co z tego że wystartujesz z okręgu pierwszego, i masz setkę znajomych np. na ogrodach, którzy nie będą mogli oddać na ciebie głosu, bo to okręg zdaje się czwarty?
I co w związku z tym? Jak nie ma znajomych, to nie ma mnie kto poprzeć? Tym bardziej w wyborach parlamentarnych. No wybacz ale strzelasz "samobója" własnemu programowi i opierasz jego poparcie na koterii a nie realnej wartości.
Ty prześledź wątek, jak pamięci nie staje i własnych słów się nie wypieraj
Z perspektywy kilku postów żałuję, że wogóle odzywałem się.
Zadałem pytanie:
Wystartować wystartują, tylko po co?, niepatrznie wstawiłem kilka danych statystycznych których uczepiłeś się, nie przymierzając niczm rzep ... i liczyłem na jakąś sensowną odpowiedź.
Co w zamian?
- że satystyka nie taka i źle przeze mnie odczytana, niech będzie, to nie moja wina, że ze statystyką jest tak, że ja nie mam nic, ty masz 100, obydwaj mamy po 50, ale to powszechnie akceptowana teoria i ma podstawy naukowe
- że wystartowali, ale kampanii nie prowadzili

:
"Komitet startował tylko w dwóch okręgach. O ile się zorientowałem nie przeprowadził żadnej kampanii wyborczej." ( no to znowu pytam: po co wystartowali?)
- że ordynacja winna:
"przy obecnej ordynacji to można zdobyć mało głosów i wejść do rady, a ten co zdobył więcej nie wejdzie."
A szczerze mówić liczyłem na odpowiedź, że chcieilście ludziom przedstawić swój program, propagowac idee UPR a tu nic. Wszyscy winni tylko nie wy.
Prawdopodobnie więcej odpowiedzi nie będzie.
Szkoda mojego czasu na dialog z wyświechtanymi argumentami.