Nastrój !!!!!!!

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Suzy » środa, 1 sie 2007, 09:00

...byłam na konsultacji u Pana doradcy i....
zdaje się, że mam tzw. ślicznie brzmiącą -
"zdolność kredytową" :oops:
miło, że po 6 latach pracy...skończonych studiach i innych takich
mam już perspektywę
"tego co dalej można ze swoim życiem zrobić" :lol:

właśnie popijam sobie kawę z dumną miną kierowniczki
mimo, że tylko "po" :oops: i delektuję się chwilą miłego smaopoczucia
zanim jakiś narwany interesant wpadnie :wink:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez kamila » środa, 1 sie 2007, 12:31

jak miło, że się wypogodziło, bo wieczorem jakiś romantyczny spacer trzeba zaliczyć i nie tylko (tak, krzaki też) :P , ahhh.. te wschody i zachody, ale to wieczorem, teraz kawusia i "relax, take it easy" po mału zaczyna bokiem mi wychodzić ta piosenka.
kamila
Arcymistrz
 
Posty: 4036
Dołączył(a): wtorek, 3 sie 2004, 17:40
Lokalizacja: kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Olga » środa, 1 sie 2007, 17:52

Od 1,5 tygodnia szczerzę się jak głupia :D Jestem nieco wykończona, ale zadowolona :) Trzeci dzień wstawania o 4:50 rano dobiega końca :lol: Zostały jeszcze 3 :doh: Tak się zastanawiam czy na przyszły tydzień załapać się znów na rano, czy tym razem na popołudnie [smilie=hmmm.gif] Niezły dylemat ;)
Wczoraj czułam się prześladowana :| Przez całą noc, pół dnia i jeszcze w drodze powrotnej do domu, miałam przed oczami tę samą twarz :cry: Sen, zapach, budynek... zwariować można! Dzisiaj tej paranoi ciąg dalszy :help: Jak długo można dochodzić do siebie? Czy dwa lata to jeszcze mało? :| :?
Idę się trochę polenić :) Muszę się rozprostować wygodnie na łóżeczku :) A o 22:30 spać :doh:
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez Konsul » środa, 1 sie 2007, 19:04

Ugryzł mnie komar w rękę, prawą rekę, a konkretnie w ramię, prawe ramię. Jest to tak niesamowita rzecz, że postanowiłem się podzielić z Wami tym doniosłym wydarzeniem. Komar uciekł, bezpowrotnie. Znikł, czy żyje, tego nie wiem. Jednak zemszczę się na komarzym rodzie, wiem, to brutalne postanowienie. Instynkt mordercy teraz u mnie podejmuje wszelkie decyzje. Śmiertelna gra się zaczęła.
Czuwajcie, komar poluje na każdego z Was!!!
Avatar użytkownika
Konsul
Gwiazdor
 
Posty: 1691
Dołączył(a): poniedziałek, 10 lip 2006, 15:59
Lokalizacja: prawie z Słońca

Postprzez Konsul » środa, 1 sie 2007, 19:33

Tak, tak. To komarzyce. Mój nastrój jest już ustabilizowany, komarów brak. Jednak czuwam, czuję tu podstęp. Komary są przebiegłe. Myślę, że do ostatecznej batalii jeszcze się daleko. Zawarłem sojusz z chemią, wspomoże mnie. Układ dwóch zabójczych sił. Tak, to prawda, jesteśmy sojusznikami. My przeciwko złu, złu komarzemu. Wróg jest silny, zorganizowany. Obie strony gotowe do poświęceń, wojna trwa.
Avatar użytkownika
Konsul
Gwiazdor
 
Posty: 1691
Dołączył(a): poniedziałek, 10 lip 2006, 15:59
Lokalizacja: prawie z Słońca

Postprzez Mist » środa, 1 sie 2007, 19:41

Konsul napisał(a):Tak, tak. To komarzyce. Mój nastrój jest już ustabilizowany, komarów brak. Jednak czuwam, czuję tu podstęp. Komary są przebiegłe. Myślę, że do ostatecznej batalii jeszcze się daleko. Zawarłem sojusz z chemią, wspomoże mnie. Układ dwóch zabójczych sił. Tak, to prawda, jesteśmy sojusznikami. My przeciwko złu, złu komarzemu. Wróg jest silny, zorganizowany. Obie strony gotowe do poświęceń, wojna trwa.

gdzie takie fajne prochy sprzedają? :twisted:
Avatar użytkownika
Mist
Dyskutant
 
Posty: 179
Dołączył(a): niedziela, 12 lis 2006, 20:14

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

cron