ehh strach się bać... jadę sobie wczoraj na Zieleniewo (wiadomo Trzebiatowska/VI Dyw. Piechoty) na wysokości Sukcesu (takie lekkie wzniesienie tam jest), a tu mi wyskakuje auto na czołówkę (oczywiście turysta pędził pod prąd dwupasmówką).
naprawdę trzeba uważać... ale szczęśliwie skończyło się jedynie na chwili strachu
Bo zwyczajnie na osiedlowych parkingach - pod blokami, ludzie maja upatrzone miejsca parkingowe, na których najczęściej parkują, reszta sąsiadów zresztą tak samo. Także jak widzą inne auto to ich szlag trafia i czują się jakby to ich własność była.
No widzisz, ktoś sobie upatrzy miejsce, sąsiedzi mają to na uwadze - zreszta sami przygarniają inne miejsca i tak się ludzie dziwnie przyzwyczajają, przywłaszczając kawałek gruntu. Wszędzie tak w sumie jest.