
osobiscie traktuje to jako moj wlasny eksperyment montazowy. mialem nadzieje, ze lepiej wyjda te przeskoki, nie wyszly (chociaz myslalem o tym, zeby przejscia byly coraz bardziej wyraziste stopniowo. zeby widz z czasem doszedl o co cho). wychodze z zalozenia, ze im wiecej sie popelni bledow z poczatku, tym mniejsze prawdopodobienstwo porazki bedzie pozniej
ale nie rozumiem co jest nie tak z bananem?
nie rozumiem pewnie dlatego, ze nie potrafie z dystansu na ten film spojrzec jeszcze 
w jakim celu go użyłeś? bo ja nie wiem 
Agunia napisał(a):niektóre wyszły naprawdę fajnie - np. to z toaletą
z koleji to przy pasach niespecjalnie
jeżeli miało być stopniowane, to raczej się udało![]()
a banan... no nie wiem... rozbawił mniew jakim celu go użyłeś? bo ja nie wiem
poza tym potrzebowalem jeszcze jednego 'kluczowego' elementu, bo wydalo mi sie, ze bez tego film bylby nudny. moglem co prawda wymyslic cos innego, ale bylem ograniczony w srodkach, w miejscach i w czasie (wszystko trzeba bylo realizowac blisko terenu uczelni, kamere mielismy tylko na kilka godzin). pomysl na scenariusz pojawil sie jednego dnia, po dwoch kolejnych byl scenopis, nastepnego storyboard, pozniej byla realizacja. nie mialem czasu za duzo myslec, bo to byla sesja (jak zwykle wszystko na ostatnia chwile), a juz na pewno organizowac 
FiDo napisał(a):Agunia napisał(a):niektóre wyszły naprawdę fajnie - np. to z toaletą
z koleji to przy pasach niespecjalnie
jeżeli miało być stopniowane, to raczej się udało![]()
a banan... no nie wiem... rozbawił mniew jakim celu go użyłeś? bo ja nie wiem
w celu pokazania przyczyny i skutku (wyrzucil - poslizgnal sie). w sposob dosyc prozaiczny ale wydaje mi sie, ze to dodalo troche humorupoza tym potrzebowalem jeszcze jednego 'kluczowego' elementu, bo wydalo mi sie, ze bez tego film bylby nudny. moglem co prawda wymyslic cos innego, ale bylem ograniczony w srodkach, w miejscach i w czasie (wszystko trzeba bylo realizowac blisko terenu uczelni, kamere mielismy tylko na kilka godzin). pomysl na scenariusz pojawil sie jednego dnia, po dwoch kolejnych byl scenopis, nastepnego storyboard, pozniej byla realizacja. nie mialem czasu za duzo myslec, bo to byla sesja (jak zwykle wszystko na ostatnia chwile), a juz na pewno organizowac

FiDo napisał(a):byl scenopis, nastepnego storyboard, pozniej byla realizacja.
Byłem pod dużym wrażeniem, nazwijmy to "poprawności" materiału. To cztery minuty naprawdę dobrze zrobionego filmu. Gratuluję, jest się czym chwalić.
ale udalo mi sie to troche zlagodzic przez odwrocenie zdjecia (mirror). film ma niestety full bledow, moze trzeba po prostu bardziej sie mu przyjdziec. w kazdym razie dzieki za dobre slowo
szczegolnie fajnie jest takie rzeczy czytac od czlowieka, ktory sie filmem tez zajmuje
Używam określeń "łądne" i "czyste" bo w ostatnim czasie katuje swoje oczy rozedrganymi, kadrowanymi z pominięciem jakichkolwiek zasad i nieustannie improwizowanymi ujęciami. Co gorsza, jak chce się zrelaksować to jeszcze płace za takie delirium
Kilka dobrych miesięcy nie widziałem tak "ładnie" robionego filmu, wiec dla mnie to jak urlop w pierwszy ciepły dzień wiosenny 
pastor napisał(a):no i bomba, animka super, w czym głównie robiłeś? zabawa z kolorami i muzyką nadało efektu, no i końcówka która zostawia po sobie niezłe wrażenie, choć w sumie w pewnym momencie wkrada się monotonia, to oczekuje się tego właśnie zakończenia... dobry pomysł i wykonanie...co więcej mówić. słyszałem jak sporo nad tym pracowałeś no i gratuluje zaliczenia, jeżeli jeszcze tego nie zrobiłem...![]()
![]()
no, siedzialem troche przy calosci. w tym prawie poltora miesiaca pracowalem noca, w dzien odsypialem, a z domu wychodzilem jedynie po produkty potrzebne do zycia
oplacilo sie. nie ze wzgledu na koncowy efekt filmu, tylko fakt, ze duzo sie w tym czasie nauczylem.

Powrót do :: inne dziedziny sztuki
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości