a było ich było...
simplicissimus napisał(a):Decyzja Janusza Gromka z początku b.r. o rozwiązaniu umowy o pracę z P. Dawidem - dyrektorem Cepitu, została zaskarżona przez tego ostatniego. Dziś miasto przegrało w Sądzie Pracy w Kołobrzegu. Dawidowi zasądzono odszkodowanie plus koszty procesowe z natychmiastowym trybem wykonalności.
A więc swoją decyzją Janusz Gromek naraził miasto na straty. A miał oglądać każdą złotówkę 4 razy. Widać zabrakło mu czasu...

Bruno napisał(a):simplicissimus napisał(a):Decyzja Janusza Gromka z początku b.r. o rozwiązaniu umowy o pracę z P. Dawidem - dyrektorem Cepitu, została zaskarżona przez tego ostatniego. Dziś miasto przegrało w Sądzie Pracy w Kołobrzegu. Dawidowi zasądzono odszkodowanie plus koszty procesowe z natychmiastowym trybem wykonalności.
A więc swoją decyzją Janusz Gromek naraził miasto na straty. A miał oglądać każdą złotówkę 4 razy. Widać zabrakło mu czasu...
Po pierwsze primo: W UM na pewno jest osoba, ktora odpowiada za kadry (pospolicie zwana kadrowa), i nawet jesli JG podjal decyzje o zwolnieniu PD, to wlasnie ta osoba winna zwrocic uwage o zlym trybie rozwiazania umowy.
Po drugie primo: to ze PD poleci w wypadku wygranej JG bylo tak samo pewne, jak w wypadku wygranej HB ciepla posadke dostabys ty...

keeper napisał(a):ja juz to pamietam mgliscie, ale jak to jest z "pelniacym obowiazki dyrektora". Po odejsciu Katarzyny Koczyk, p.o. dyr zostal Przemek, i teraz moje pytanie, czy prawo pracy okresla czas, w jakim mozna pelnic obowiazki dyrektora? Wydaje mi sie, ze ten czas jest ograniczony, a po jego uplywie winien odbyc sie konkurs na to stanowisko? no nie wiem. tylko zgaduje, albo dzowni cos piate przez dziesiate, wiec prosze o poprawke.
Elfik napisał(a):keeper napisał(a):ja juz to pamietam mgliscie, ale jak to jest z "pelniacym obowiazki dyrektora". Po odejsciu Katarzyny Koczyk, p.o. dyr zostal Przemek, i teraz moje pytanie, czy prawo pracy okresla czas, w jakim mozna pelnic obowiazki dyrektora? Wydaje mi sie, ze ten czas jest ograniczony, a po jego uplywie winien odbyc sie konkurs na to stanowisko? no nie wiem. tylko zgaduje, albo dzowni cos piate przez dziesiate, wiec prosze o poprawke.
Cos jest w tym, ale jakiś specjalista od prawa pracy przydalby się. Z tego co kojarzę, to P. Dawid był pracownikiem UM oddelegowanym do cepitu jako p.o. dyrektora, czyli odwołać z funkcji dyrektora można go było z dnia na dzień i rozpisać konkurs na to stanowisko. Inna sprawą jest to jak długo był on szefem cepitu bez konkursu i ciekawe czemu jako specjalista nawet do konkursu nie stanął?
Szkoda że nie ma wiecej szczegołow dotyczacych, tego w jakim trybie zostal zwolniony.
Demurrer napisał(a):Powinniście więc wyjaśnić to Sądowi I instancji. Pewnie sędziemu przez myśl nie przeszła analiza pod tym kątem, a prawnicy reprezentujący miasto . też na to nie wpadli.Całe szczęcie że jest forum.


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości