kacper napisał(a):Konsul napisał(a):Dlaczego tak uważasz? Jak by to rozegrała PO? Ciekawy jestem.
Co powiesz moim dzieciom za 10 lat gdy Niemcy będą mieli przewagę dzięki wczorajszemu"zwycięstwu" Polski?
Twoje opinie są w tym temacie kacper nierzetelne i infantylne.
Uprzejmie więc wyjaśniam, że system ten (podwójnej większości) był już przed szczytem w Brukseli wstępnie "zaklepany" i sam fakt, że Polska w ogóle podniosła wobec niego obiekcje, był szeroko krytykowany, nawet w samej Polsce.
Gdybyś więc dziś miał inny rząd, to nawet byś najprawdopodobniej nie pomyślał, że można próbować walczyć o zmianę systemu głosownia.
Wszystko więc osiągnięte ponad system podwójnej większości jest polskim sukcesem.
A osiągnęliśmy - do 2014 system lepszy dla Polski od systemu pierwiastkowego (system nicejski).
Po 2014 co prawda obowiązywał będzie system podwójnej większości, ale Polska wywalczyła dodanie tzw. kompromisu z Joaniny, czyli "hamulca bezpieczeństwa", który ułatwi Polsce po 2014 blokowanie niekorzystnych decyzji.
Szczyt jest więc sukcesem, a wysunięcie przez Polskę pierwiastka potraktować można bardziej w kategorii zagrywki negocjacyjnej, gdyż spodziewano się, że trzeba będzie z niego zrezygnować w zamian np. za hamulec bezpieczeństwa, ktory jest niezmiernie istotny.
Śmieszny jest dziś Schetyna mówiąc, że Polska zbyt szybko zrezygnowała z pierwiastka. Szczyt był na krawędzi fiaska, a propozycję pierwiastka poparł tylko jednej kraj - Czechy. Ciekawe jak długo w takiej sytuacji Schetyna trzymałby Europę w szachu
