nie mówiąc już o tym, że rano byłam cała pogryziona
a wcześniej jeszcze trudna rozmowa...Polały się łzy z obu stron. Wiedziałam, że tak będzie, gdy do niej dojdzie, ale musiała się odbyć... Ciężko mi teraz z pewnymi faktami... nie sądziłam kiedyś, że tak mogłyby mnie dręczyć, jak w tym przypadku
p.s. własnie zabiłam drania z bezwzględnym okrucieństwem, ma to, na co zasłużył, dostał z kapcia i to nieźle, od razu mi lepiej



I jeszcze oczekuja odpowiedzi... Po co im to
przynajmniej nie budzilbym sie sam
glupi jestem i tyle... 
i zaraz to wszytsko zjem.. humor mam oczywiście fajnasty