Złość, rozżalenie i chęć wyżycia się na kimś po wczorajszej 'zerówce' minęły albo przynajmniej się zmniejszyły
Nie ma to jak wykładowca, który sam nie wie czego chce
I bardzo mi z tym dobrze
Jadą sobie do Kołobrzegu, a ja zostaję z jedną wspólokatorką i będziemy nadrabiać zaległości filmowe

bo do mnie się krzyczyAgunia napisał(a):więc ludzi na ulicy nie poznajesz![]()
, wcale mi nie do śmiechu, bo kto by się cieszył? I wracamy do rzeczywistości. Spadamy


Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości