aż sie kurde uśmiałem , fajnie jest jak ludzie potrafią rozgraniczyć przestępstwo od wykroczenia . 
Prawo jest dla wszystkich, kolego. A tłumaczenie, że ktoś tam nie ma prawa jazdy i dlatego zasuwa rowerem po chodniku - kupa śmiechu

0wn4g3 napisał(a):McCool, pozwolę sobie zacytować za Brunem:Art. 33.
5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
1. opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
2. szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów
Naprawdę taka prosta rzecz nie dociera? Chodnik jest dla pieszych. Droga dla rowerzystów.
Nieznajomość przepisów to Twój indywidualny problem, niemniej nie jest żadnym wytłumaczeniem.
Niestety, kolego, to właśnie Wasza argumentacja i licytowanie "kto zrobi mniejsza krzywdę? rower, czy samochód?", Wasze absurdalne teorie o "naginaniu" prawa są śmiechu warte. Przykro mi, jeżeli to do Ciebie nie dociera.
Irytujące jest to uparte odwracanie kota ogonem. Łamiecie przepisy - koniec dyskusji.
Wyobrażasz sobie, że np w Danii, czy Norwegii ktoś by wogóle chciał z Tobą dyskutować?
Łamiesz prawo. Trzeba Cię ukarać. Kropka.
Tam ludzie szanują prawo i jakoś źle na tym nie wychodzą.
I od razu odpowiadam na półinteligentne posty w stylu "jedź tam jak Ci sie podoba" - Wolałbym aby kultura trafiła do nas, niż żebyśmy musieli wyjeżdżać za kulturą, niczym drogocennym towarem...

0wn4g3 napisał(a):Demurrer napisał(a):No dobrze Panowie formaliści. Prawo prawem jest i kropka, tak?
A jeśli np. ochroniarz odebrał alarm o napadzie i jedzie na miejsce zdarzenia, łamiąc po drodze przepisy ruchu drogowego, np. nie stosuje się do znaku zakaz wjazdu, celem dostania się na miejsce zdarzenia, bo nie ma innego wjazdu na posesję, z której pochodzi alarm. I co? Popełnia wówczas wykroczenie? Na marginesie można dodać, że pojazd agencji ochroniarskiej nie jest pojazdem uprzywilejowanym.
Nie ma żadnych waszym zdaniem sytuacji, gdy należy odstąpić od dosłownej litery prawa?
Oczywiście masz rację. Ale czy nie uważasz, że powoływanie się na sytuacje wyjątkowe w momencie gdy mówimy o rowerzystach jest lekko przesadzone? No, chyba że znasz agencję ochrony mienia, której pracownicy jeżdżą do wezwań rowerami? Trochę jak ten policjant ze Złotopolic![]()
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości