Po skojrzeniu paru faktów, to ja to widzę tak: dla p. Rupnika trzeba było zrobić miejsce, obojętnie w jakiej spółce, KTBS. MEC, itp. to sprawa drugorzędna, wszak zna się na wszystkim. No ostatecznie padło na "Port". Dlaczego? A co za różnica, dyrektor Spółki jest dyrektor Spółki. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. A za te oprócz byłego dyrektora, w spółce ZPM. Sp. z o.o. odpowiedzialna jest pewna radna. Więc mamy problem, nie można "załatwić" dyrektora, bo i naszej osobie się dostanie.
No to się tworzy sztuczne stanowisko pracy w Urzędzi Miasta dla byłego dyrektora ( nie wyobrażam sobie innego rozstrzygnięcia konkursu ) i mamy owcę całą i wilka sytego. Oczywiście w ramach oszczędności i dynamicznego i skutecznego rządzenia. A tak dla jasności transparentnego sprawowania władzy może się dowiemy, ile "kasy" dostanie były dyrektor za dublowania kompetencji Pana Rupnika i odpowiedniego pracownika w UM???
Ale to tylko moje domysły

Zobaczymy już niedługo czy prawdziwe

.