Staż w WKU Kołobrzeg

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez McCool » środa, 25 kwi 2007, 12:50

Mafi napisał(a):McCool... ale tu jest mowa tylko o stażu. Nie o etacie. Więc nie wyolbrzymiaj. Zawsze to jakiś początek i coś co może zaowocować dobrze płatną pracą. Te pieniądze nie pochodzą od pracodawcy, u którego taki staż odbywamy - pochodzi z pieniędzy unijnych, które na ten cel dostaje urząd pracy. Rozumiesz?

Mafi, ja nie wiem, ale kiedy się oburzasz, to starasz się udowodnić że druga osoba jest głupsza od Ciebie :) Rozumiem jak najbardziej co do mnie piszesz - idiotą nie jestem... Czy z pieniędzy unijnych ta kasa jest, to akurat nie wiem, chyba że Ty takowe informacje posiadasz. Staże istniały jeszcze przed wejściem do UE bodajże.
Avatar użytkownika
McCool
Rycerz forum
 
Posty: 1492
Dołączył(a): piątek, 16 kwi 2004, 20:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez Mafi » środa, 25 kwi 2007, 12:52

No popatrz jak Ty mnie dobrze znasz. :)

Nie wiem gdzie Ty tu widziałeś moje oburzenie, wmawiasz sobie.

I nie próbuję udowodnić, że jesteś ode mnie głupszy. Odpowiadam argumentami na argumenty.
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez McCool » środa, 25 kwi 2007, 13:00

Mafi napisał(a):No popatrz jak Ty mnie dobrze znasz. :)

Nie wiem gdzie Ty tu widziałeś moje oburzenie, wmawiasz sobie.

I nie próbuję udowodnić, że jesteś ode mnie głupszy. Odpowiadam argumentami na argumenty.

[smilie=icecream.gif]

To nie pytaj się czy rozumiem, bo rozumiem, ale widzę że Ty nie rozumiesz, że tak piszesz :twisted:

McCool... ale tu jest mowa tylko o stażu. Nie o etacie.

Mówisz o STAŻU czy o stażu? :) Ja mam na myśli, że takie stażowe, w WKU, to co najwyżej się nadaje na zapchanie CV, żeby kartka biała nie była, więc równie dobrze można popracować w warzywniaku :)
Avatar użytkownika
McCool
Rycerz forum
 
Posty: 1492
Dołączył(a): piątek, 16 kwi 2004, 20:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez Mafi » środa, 25 kwi 2007, 13:04

Ja mówię o stażach absolwenckich, nie wiem o jakich Ty masz. Pewnie, że lepiej iść do warzywniaka. Ciekawe co bardziej podpasuje przyszłemu pracodawcy - jak będziesz miał wpisane że pracowałeś w warzywniaku, czy że odbywałeś staż w banku, sądzie, urzędzie miasta... noo... ciekawe.

To jest szansa dla młodych ludzi. Nikt nikogo od razu po szkole bez doświadczenia w takich miejscach nie zatrudni - a na staż tak.
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez McCool » środa, 25 kwi 2007, 13:13

Mafi napisał(a):Ja mówię o stażach absolwenckich, nie wiem o jakich Ty masz. Pewnie, że lepiej iść do warzywniaka. Ciekawe co bardziej podpasuje przyszłemu pracodawcy - jak będziesz miał wpisane że pracowałeś w warzywniaku, czy że odbywałeś staż w banku, sądzie, urzędzie miasta... noo... ciekawe.

To jest szansa dla młodych ludzi. Nikt nikogo od razu po szkole bez doświadczenia w takich miejscach nie zatrudni - a na staż tak.

Ale co Ty mi porównujesz staż w banku, sądzie czy urzędzie miasta, do WKU. To jest staż rozwojowy, człowiek w takiej pracy może się rozwinąć, czegoś się nauczyć, poza podbijaniem pieczątek, chociaż z drugiej strony często z autopsji wychodzi tak, że taki stażysta jest od najprostszych, mało skomplikowanych zajęć, tak jak praktyki...
Avatar użytkownika
McCool
Rycerz forum
 
Posty: 1492
Dołączył(a): piątek, 16 kwi 2004, 20:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez Agunia » środa, 25 kwi 2007, 13:16

McCool napisał(a):chociaż z drugiej strony często z autopsji wychodzi tak, że taki stażysta jest od najprostszych, mało skomplikowanych zajęć, tak jak praktyki...


a skąd to wiesz? :>
Ostatnio edytowano czwartek, 1 sty 1970, 01:00 przez Agunia, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Agunia
Mieszka tu
 
Posty: 945
Dołączył(a): sobota, 25 wrz 2004, 23:29
Lokalizacja: z wariatkowa
Gadu-Gadu: 4081021

Postprzez McCool » środa, 25 kwi 2007, 13:24

Agunia napisał(a):a skąd to wiesz? :>

Z kątowni :lol:
Avatar użytkownika
McCool
Rycerz forum
 
Posty: 1492
Dołączył(a): piątek, 16 kwi 2004, 20:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez Mafi » środa, 25 kwi 2007, 14:04

McCool napisał(a):Ale co Ty mi porównujesz staż w banku, sądzie czy urzędzie miasta, do WKU. To jest staż rozwojowy, człowiek w takiej pracy może się rozwinąć, czegoś się nauczyć, poza podbijaniem pieczątek, chociaż z drugiej strony często z autopsji wychodzi tak, że taki stażysta jest od najprostszych, mało skomplikowanych zajęć, tak jak praktyki...

Porównuję wszystkie staże [również w WKU] do pracy w warzywniaku - za to ta to rozwojowa jak cholera. No i do cv jak znalazł.
Avatar użytkownika
Mafi
Gwiazdor
 
Posty: 1634
Dołączył(a): piątek, 14 maja 2004, 21:01
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 5335991

Postprzez McCool » środa, 25 kwi 2007, 16:59

Jasne, ale ja i tak będę trzymał przy swoim. Owszem, warto próbować, szukać możliwości praktycznego wykorzystania swojej wiedzy, ale nie zawsze jest tak pięknie i różowo. Jednemu się może poszczęścić, inny będzie wspominał staż jako robota za pół darmo i nic w zamian. Zależy jak pracodawca, jak opiekująca się stażystą podchodzi do sprawy: albo chce go czegoś nauczyć, albo po prostu umywa sobie nim ręce przy brudnej robocie, a przy okazji ma święty spokój, bo nie musi go angażować do odpowiedzialnej pracy. Już nie raz słyszałem jak wyglądają choćby praktyki - taki praktykant zamiast być instruowany przy pracy, to jest wysyłany do najczarniejszej roboty, której po prostu już dosyć mają starzy pracownicy. W takim przypadku naprawdę lepiej sprzedawać warzywa, bo przynajmniej człowiek nauczy się biegłej obsługi kasy fiskalnej :)
Avatar użytkownika
McCool
Rycerz forum
 
Posty: 1492
Dołączył(a): piątek, 16 kwi 2004, 20:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez Elfik » środa, 25 kwi 2007, 18:44

Jery napisał(a):Wynagrodzenie to może i nie, ale to się chyba nazywa "stypednium" ;P
i nie 420,27 zł tylko 470,27 zł :) Odbywałem staż w WKU i może być, nie było źle :D


Kilka lat temu też miałam staż w WKU. Bywało tam całkiem zabawnie :wink: Ale od tego czasu zatrudnili sporo nowych osób i to już nie to samo podobno.
Elfik
Mistrz klawiatury
 
Posty: 383
Dołączył(a): niedziela, 25 cze 2006, 16:57
Lokalizacja: z Radzikowa

Postprzez Flo » czwartek, 26 kwi 2007, 16:02

SatH^Raa napisał(a):
McCool napisał(a):
SatH^Raa napisał(a):Pewnie McCool. Zamiast iść na staż to lepiej opierdzielać się bez roboty, nie mieć kompletnie pieniędzy i zostać po szkole z pustym CV...

Sorry winetu, ale jest teraz na tyle dużo roboty, że aby zdobyć doświadczenie, nie trzeba iść się zniżać do rangi murzyna, aby zdobyć notkę w CV, a z tymi zarobkami są naprawdę zabawni.

Powiedz to tym co jednak nie mogą znaleźć pracy.


slabo sie staraja. Moj kolega nie majac wyzszego wyksztalcenia, przez tydzien jezdzac z miejsca do miejsca dostal propozycje pracy w 6-7 miejscach. I juz oczywiscie pracuje zarabiajac dokladnie tyle samo co ja, wiec nie narzeka. Pracuje w nieznanej dla siebie branzy ale sie wdraza bardzo szybko

Po prostu trzeba umiejetnie sprzedac swoja osobe. Praca jest, do tego nie trzeba robic jak to napisal McCool "za murzyna"
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Budyn » czwartek, 26 kwi 2007, 16:09

zgadzam sie praca jest ale tez zalezy co chce sie robic :) wystarczy troche motywacji i dobrze poszukac
Avatar użytkownika
Budyn
V.I.P
 
Posty: 455
Dołączył(a): sobota, 19 lut 2005, 14:05
Lokalizacja: Grzybowo

Postprzez telka_es » czwartek, 26 kwi 2007, 18:15

skorp!on napisał(a):

Ale nie zgodzę się z telka_es, że 1400zł to mało.


napisałam,że niezawsze jest to godziwe wynagrodzenie, czyli odpowiednie rodzaju ilości jakości pracy oraz kwalifikcji danego pracownika, co stanowi przejaw wyzysku i to często !!!
czasami nawet 3 000 to będzie za mało do wysiłku jaki dana osoba wkłada w wykonanie pracy ;p


btw. kontynuując wątek "mało" dla mnie 1400 to mało na miesięczne utrzymanie

410 mieszkanie i to tylko skromny pokoik
450 szkoła - miesieczna opłata
100 - elektryka + gaz
60 - internet
jeszcze telefon 70,-
sieciówka by prouszać się po mieście 30, -

i 280 zł zostaje na 30 dni życia

a gdzie książki do szkoły gdzie najtańsza kosztuje 39.99, nie mówie już o opłatach za języki, czymś do ubrania i drobnych przyjemnościach.......... zycie jest cholernie drogie - na szczęście mam rodziców - a i tak do końca miesiąca brakuje i nie mówie że brakuje wtedy gdy pozwalam soie na wszystko, brakuje nawet wtedy gdy wielu rzeczy sobie odmawiam.............


naprawde podziwiam i szanuje ludzi którzy zarbiają 800 zł :shock: i utrzymują rodzine dla mnie to mission immposible i wielki naprawde wielki respect dla nich........
Ostatnio edytowano czwartek, 26 kwi 2007, 18:28 przez telka_es, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
telka_es
Terminator
 
Posty: 709
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 15:00
Lokalizacja: z bajki

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości