abebe napisał(a):Martius napisał(a):Jak dla mnie to za bardzo odbliegliscie od tematu, czy spormulowanego problemu, jaki zastałem w pierwszych postach powyższego tematu?. Tak jak byście kończyli Krzyżaków po 10 stronach.
Alimenty alimentami – rodzic rodzicowi nie równy niektórzy by chcieli płacić a nie mają za co .
tez prawda, aczkolwiek, właśnie Ta płatnośc musi byc priorytetem, sam znam ludzi, którzy jeżdża wypasionymi autami, jedzą i piją w dobrych knajpach a z alimentami żydzą na maxa albo wogóle nie płacą, jeśli komornik nie ma z czego sciagac to doopa blada, z drugiej strony znam osoby, które żadają alimentów tak wysokich, że kopyta można wyciągnąc chodzi im wówczas o dobro dziecka czy o rewanżyzm i ustawienie siebie samego kosztem innego? najlepiej się nie kłócic , nie rozwodzic i alimentow nie placic.
Zawsze zadziwiało mnie ograniczenie kompetencji komorników, którzy fakt czy płatnik alimentów pracuje, czy nie mogą sprawdzić jedynie poprzez właściwe dla miejsca jego zameldowania przedstawicielstwo Urzędu Skarbowego. Często gdy płatnik pracuje na czarno i rodzic dziecka, na które przyznano alimenty, doskonale o tym wie, to nie ma szans by jakoś to usankcjonować. Komornik nie może sam bawić się w policjanta, a z kolei policja nie ma uprawnień do uczestnictwa w procesie ściągania alimentów. Błędne koło. Tu jest jakaś luka. O ironio, łatwiej wyegzekwować czasem alimenty od płatnika, który wyjechał pracować za granicę niż tego w Polsce.





Dlaczego zawsze tatus jest bee. Z doświadczenia wiem, że kobiety są mściwe i potrafią grać dziećmi, tylko nie mówcie mi, że takich przypadków nie ma. Poza tym, każda sprawa jest indywidualna i do indywidualnego rozpatrzenia a ogólnikowe jej postrzeganie to bezsens.

wybacz killer MĘŻCZYZNO