Dowcipy - reaktywacja

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Peny » środa, 7 lut 2007, 17:03

- Co to jest: lata po piwnicy i robi klip-klap klip-klap?









- Szczur w japonkach. :lol:
Avatar użytkownika
Peny
Terminator
 
Posty: 704
Dołączył(a): piątek, 18 lip 2003, 22:11

Postprzez maxmad » niedziela, 18 lut 2007, 17:11

Wchodzi garbaty do tramwaju, ktoś go popchnął a on się przewróćił, ukołysał i zasnął.
maxmad
Rozgrzewa się
 
Posty: 17
Dołączył(a): niedziela, 11 lut 2007, 21:13

Postprzez Iwa » niedziela, 18 lut 2007, 20:20

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to głos z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...
Iwa
Nowicjusz
 
Posty: 4
Dołączył(a): sobota, 29 kwi 2006, 23:33
Lokalizacja: Kolberg

Postprzez sanddra » wtorek, 20 lut 2007, 17:09

Przychodzi mezczyzna do sklepu z zabawkami i chce kupic swojej corce laleczke Barbie. Sprzedawczyni poleca:

- Jest wiele roznych modeli, mamy: "Barbie w szkole" za 27,95 "Barbie na kempingu" za 27,95 "Barbie imprezowa" za 27,95 "Barbie wychodzi za maz" za 27,95 "Barbie na zakupach" za 27,95 "Barbie na plazy" za 27,95 oraz "Barbie rozwiedziona" za 527,95 Zaskoczony facet pyta:

- Co prosze??? Co to byl za model na koncu?? - "Barbie rozwiedziona" za 527,95 - Hmmm, dlaczego "Barbie rozwiedziona" kosztuje rowne 500 więcej????

- No tak... Wie Pan, w zestawie "Barbie rozwiedziona" jest mase dodatkow: Domek Kena, auto Kena, motocykl Kena, stereo Kena...
sanddra
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): poniedziałek, 13 cze 2005, 17:50

Postprzez Agunia__ » piątek, 9 mar 2007, 15:43

dzie gość przez cmentarz i wpadł do grobu. Był tak pijany, że zasnął.
Budzi się rano i nie może się wydostać. Zaczyna krzyczeć: Ratunku! Pomocy!!
Na cmentarz wchodzi grabarz i słyszy krzyki.
Woła:
- Dlaczego krzyczysz!
Facet odpowiada:
- Zimno mi!
Na to grabarz:
- To dlaczego się odkopałeś?!?


II wojna swiatowa, szkolenie specjalnej grupy uderzeniowej spadochroniarzy Armii czerwonej. Zaloga samolotu czeka na swoje ćwiczenie, zielone światło, Wania wyskakuje... leci leci i zastanawia sie jak ma ten plecak na plecach otworzyc, nagle widzi z kierunku od ziemi leci w gore jakis facet, gdy sie sie rownaja na wysokosci Wania postanowil zasiegnac rady:
- towarzyszu, nie wiecie jak sie to otwiera ??!!!
- nie towarzyszu, ja saper...


Oto co można robic w windzie

1. Kiedy jesteś sam na sam z jedną osobą poklep ją po ramieniu, a potem udawaj, że to nie ty.

2. Naciśnij przycisk i udaj, że cię kopnął prąd.

3. Zapytaj, czy możesz nacisnąć przyciski za innych, ale naciśnij te niewłaściwe.

4. Zadzwoń do psychiatry z telefonu w windzie i zapytaj, czy nie wiedzą, na którym piętrze teraz jesteś.

5. Przytrzymaj drzwi i powiedz, że czekasz na przyjaciela. Po chwili pozwól drzwiom się zamknąć i powiedz: "Cześć Marian, jak minął dzień?"

6. Upuść długopis i zaczekaj, aż ktoś się schyli, aby go podnieść - wtedy krzyknij: "To moje!"

7. Przenieś własne biurko do windy i za każdym razem, gdy ktoś wejdzie do środka pytaj czy był umówiony.

8. Na podłodze rozłóż planszę do gry i pytaj, czy mają ochotę zagrać.

9. Postaw pudełko w rogu windy za każdym razem, gdy ktoś wejdzie do środka, pytaj, czy słyszy jak coś "tyka".

10. Stań bardzo blisko kogoś i od czasu do czasu obwąch*j.

11. Stój cicho i bez ruchu w rogu, twarzą do ściany, nie wysiadaj.

12. Przestrasz się innego pasażera i krzyknij: "jesteś jednym z nich!" i powoli się wycofaj.

13. Załóż na dłoń skarpetę i rozmawiaj nią z innymi pasażerami.

14. Wydawaj z siebie dźwięki wybuchu, kiedy ktoś naciska przycisk.

15. Kredą narysuj na podłodze mały kwadrat i oznajmij pasażerom: "to moja prywatna powierzchnia".
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez Agunia__ » piątek, 9 mar 2007, 15:54

Pierwszy Raz : On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie. Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek. On: Najpierw weź go do ręki. Ona: ALE OBLEŚNE On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną reką. Ona: Tak? I co dalej? On: Tak, a później pociągnij drugą reką. Ona: Ach tak !? On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie? Ona: I co teraz? On: Teraz possij. Ona: NO Ty chyba żartujesz? On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać. Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią? On: Tak. Ona: Jesteś pewny? On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz. Uwierz mi. Possij chwilę. Ona: (ssie) Hmmmmmmmm... On: No i co ? Ona: Słonawy w smaku. On: No, to chyba dobre nie? Ona: Nawet nie głupie. I co teraz? On: Teraz rozsuwasz nóżki. Ona: CO, co ty powiedziałeś On: Rozsuwasz nogi. Ona: Tak miałeś na myśli? On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci. Ona: A, rozumiem. On: Wlaśnie. I znowu bierzesz go w rączkę. Ona: Hmmm... On: Jak go juz wyciagniesz to wsadzasz go do buzi. Ona: Taaak. On: Ooo, wlaśnie tak. Ona: A co zrobic z tym żółtawym? To też się połyka?. On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce. Ona: Spróbuję....Hmmmm.... PYCHAAA... Sam spróbuj On: Hmm, no nie głupie. Ona: --- On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami. Ona: Ooooo? On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami. Ona: Hmmmmmmmm On: Można też trochę possać, to czasami pomaga. Ona: (ssie) Hmmmmmmmmmmmm On: Aaa Teraz poszło Ona: Taaak, czułam. On: I jak? Smaczne było? Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie. On: Chcesz więcej? Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie skomplikowane? On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je raki.
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez Agunia__ » piątek, 9 mar 2007, 15:56

Nie wiem czy to juz bylo ale:

Nowy ksiądz byl spięty jak prowadził swoją pierwszą mszę w parafi, więc
prosił koscielnego żeby mógł do swiętej wody dołożyć kilka kropelek wódki, aby
się rozluźnic.I tak się stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze ( a nawet lepiej ) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju
znalazł list:

DROGI BRACIE
-Następnym razem dolóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do
wódki;
-Na początku mówi się "Niech bedzie pochwalony", a nie "@%/#^& mac"
-Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie,
-Po trzecie Kain nie ciągnal kabla, tylko zabił Abla,
-Po czwarte po zakończeniu kazania schodzi sie z ambony po schodach, a
nie zjeżdża po poręczy.
-A na koniec mówi sie Bóg zapłać a nie Ciao
-Krzyż trzeba nazwać po imieniu a nie to "duze t"
-Nie wolno na Judasz mówic "ten @%/#^&"
-Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
-Jest 10 przekazań a nie 12;
-Jest 12 apostołów a nie 10;
-Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w piz%u;
-Inicjatywa aby ludze klaskali była imponujaca ale tańczyć makarene i
robić "pociąg" to przesada;
-Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
-Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45 minut;
-Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą a nie @%/#^&ą;
-Jezusa ukrzyżowli, a nie za[beeeeeep]
-Ten obok w "czerwonej sukni" to nie byl transwestyta, to byłem ja,
Biskup.
-I w końcu Jezus byl pasterzem a nie @%/#^& domokrążcą!
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez Agunia__ » piątek, 9 mar 2007, 16:23

I serio ostatni dzis:

Uwagi dla samotnych facetów

1. CHLEB.
Ziarenka sezamu i maku to jedyne oficjalnie akceptowane „plamki” jakie można zauważyć na powierzchni bochenka chleba. Włochate, białe lub zielone placki dobitnie świadczą o tym, że twój chleb zamienił się w eksperyment z laboratorium farmaceutycznego.

2. JEDZENIE W PUSZKACH.
Każda puszka z jedzeniem, która przybrała kształt piłki musi być natychmiast usunięta. Ostrożnie i delikatnie.

3. MARCHEWKA.
Jeżeli możesz ja zawiązać na supełek, to znaczy, że nie jest świeża.

4. PŁATKI ZBOŻOWE.
Generalna zasada mówi, że płatki należy wyrzucić jeśli termin ważności upłynął co najmniej 2 lata temu.

5. SOS DO FRYTEK.
Jeżeli możesz go wyjąć z pojemnika i odbijać po podłodze, to znaczy, że się nie nadaje do jedzenia.

6. NABIAŁ.
Mleko jest zepsute, kiedy zaczyna wyglądać jak jogurt. Jogurt jest zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak twarożek. Twarożek jest zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak żółty ser. Chociaż żółty ser to nic innego, jak zepsute mleko i już nie może być bardziej zepsuty. Ser Cheddar jest
zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak Brie, przy czym masz świadomość, że takiego gatunku nie
kupowałeś.

7. JAJKA.
Jeśli coś puka od środka, starając się wydostać ze skorupki, to jajko prawdopodobnie jest nie pierwszej świeżości.

8. PUSTE OPAKOWANIA.
Wkładanie pustych opakowań ponownie do lodówki to stara sztuczka, ale przynosi skutek tylko jeśli mieszkasz z kimś, lub masz kogoś do prowadzenia domu.

9. TERMINY WAŻNOŚCI.
To NIE jest chwyt marketingowy, mający na celu skłonienie Cię do wyrzucenia dobrego jedzenia tylko po to, żebyś więcej wydał na kolejne zakupy. Może powinieneś powiesić w kuchni kalendarz.

10. MĄKA.
Mąka jest zepsuta, kiedy się rusza.

11. MROŻONKI.
Mrożonki, które stały się integralną częścią oblodzonego zamrażalnika prawdopodobnie i tak staną się niejadalne zanim wydłubiesz je za pomocą kuchennego noża.

12. SAŁATA.
Nie nadaje się do jedzenia, jeśli nie możesz jej usunąć z lodówki bez użycia papieru ściernego. Ani jeśli jest w stanie płynnym.

13. MAJONEZ.
Jeżeli po spożyciu nastąpi gwałtowna reakcja żołądka i reszty przewodu pokarmowego, to znaczy, że majonez był zepsuty.

14. MIĘSO.
Jeżeli otwarcie lodówki powoduje gromadzenie się bezpańskich psów przed Twoim domem, to oznacza, że mięso się zepsuło.

15. ZIEMNIAKI.
Świeże ziemniaki nie mają korzeni, łodyg ani bujnego listowia.

16. RODZYNKI.
Nie powinny być twardsze, niż Twoje zęby.

17. SÓL.
Na szczęście nie psuje się.

18. PODUKTY NIEOZNAKOWANE.
Wszystko, co nie jest w oryginalnym opakowaniu staje się automatycznie podejrzane.

19. MDŁOŚCI.
Wszystko, co wywołuje mdłości jest niejadalne, chyba że są to resztki wczorajszej, własnoręcznie przez Ciebie przygotowanej kolacji.

20. CHOMIK.
Generalnie jedzenie nie powinno być przechowywane dłużej, niż trwa przeciętny okres życia chomika. Postaraj się o to pożyteczne zwierzątko i trzymaj je obok lodówki w celach pomiarowych.
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez Celtic » niedziela, 11 mar 2007, 22:15

Po grubszej imprezie gośc budzi sie w jakiejś dziurze w ziemi. Rozgląda sie ale nie poznaje miejsca. Postanawia wyjść i sie rozejrzec. Gdy sie juz wygrzebuje okazalo sie ze jest na cmentarzu. Nie pamieta jak sie tu znalazł ale widzi grabarza. Postanawia go nastraszyć. Podchodzi po cichu od tylu i krzczy "BUUU". Grabarz zero reakcji. Krzyczy glośniej "BUUU". Znowu zero reakcji. Zatem postanawia udac sie do domu. Juz ma wyjść z cmentarza aż tu nagle dostaje cios łopatą od grabarza.
Grabarz - na to że wyszedleś z grobu nic nie mówię, postraszyłeś to twoja sprawa, ale z cmentarza nie wychodzimy.

---------------------------------------------------------------------

Różnica miedzy filizanką mocnej kawy i kibicem kotwicy :?:
Zadna - i to i to daje niezlego kopa :!:
Celtic
Rozgrzewa się
 
Posty: 11
Dołączył(a): czwartek, 8 mar 2007, 00:45
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Agunia__ » czwartek, 15 mar 2007, 21:59

Francja.Facet w sklepie kupuje slimaki, ale widzi ze patrzy sie na niego super babka. Zagadnal do niej, od slowa do slowa i wyladowali u niej w lózku. Rano gosc sie budzi bierze te nieszczesne slimaki i idzie zestresowany do domu. Staje pod drzwiami i ciagle nie wie co powiedziec zonie, gdzie
spedzil cala noc. Dzwoni, slyszy ze zona juz podchodzi do drzwi i w ostatniej chwili wpada na pomysl. Wysypuje slimaki na wycieraczke, drzwi sie otwieraja:
- No chlopaki jestesmy na miejscu, wchodzimy wchodzimy!!!



Mowi tesciowa do ziecia.
- Wiesz, jak umre to chcialabym miec piekny pogrzeb. Najlepiej zeby byl w
Bazylice sw. Piotra w Rzymie i zeby papiez msze zalobna odprawial.

Ziec nastepnego dnia zniknal. NIe bylo go pare dni. I tesciowa i zona
zaniepokojone, szukaja go. W koncu wraca i mowi tesciowej
- Nie pytaj mnie ile dalem lapowek i jak zalatwilem ci ten pogrzeb, ale
musisz
byc gotowa na najblizszy czwartek.


Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie ostatni, krzyczy:
- Panowie, zdrada, jesteśmy w odbycie - wracajmy!
Całe stado w tył zwrot, a ten plynąc dalej mruczy pod nosem:
- I tak rodzą się geniusze. [smilie=shifty.gif]



Napis na grobie grabarza:
- Kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada!


Wraca zmęczony grabarz do domu, ledwie żywy, pada z nóg. Żona pyta:
- Co ci Stefciu, ile miałeś pogrzebów dzisiaj?!
A on:
- Jeden, ale chowaliśmy naczelnika urzędu skarbowego.
- No i co z tego?!
- No niby nic, ale jak go tylko zakopaliśmy, to zerwały się takie brawa, że musieliśmy 7 razy bisować...
Ostatnio edytowano czwartek, 1 sty 1970, 01:00 przez Agunia__, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości