Mafi napisał(a):rysiu: prawie każdy kierowca, robi rzeczy, które są niezgodne z przepisami. No ale na egzaminie niestety zwraca się uwagę na wszystko. Najechanie na linię ciągłą oznacza automatycznie koniec egzaminu, bez możliwości dalszej jazdy.
Ty jako egzaminator też byś go oblała? Ja nie wiem czy on się upewnił czy z tyłu lub z boku nic nie jedzie, ale skoro nie było mowy o żadnej kolizji, to zakładam, że sprawdził... zmienił pas ratując psu życie... Czy jako egzaminator wolałabyś żeby zmiażdżył zwierzaka? Wtedy zasługiwałby na szczytne miano kierowcy? hmmmmm
