Otwieram barek - szkocka.
Otwieram kibel - wymiotuje.
Jednak skazany jestem na prostactwo.
Do tego jest piątek, mam gorączkę i a mój majątek to 30 gr.
Idę zapalić, reszta sama się ułoży...


, ohhh... jak dobrze było sobie powspominać, bo to idealna pogoda na wspominki na ławce
póki nam ręce i nosy nie zamarzły
. No i jem właśnie pierwszy posiłek, nic nie jadłam przez dzień, nic
, teraz też nie jestem głodna, ale mama wmusza 
baba w ciąży pogania:"do garów kobieto"...eee tam piątek
Jakoś tak czekam na wieczór..już niedługo nie będę musiała czekać..po prostu będzie. 
Zazdroszczę marznięcia w Kg... dlaczego się do mnie juz nie odzywałaś jak się do Ciebie odzywałam..redlovebloodgirl napisał(a):Mariol ty sie tam zbieraj w calosc i do przodui zdaj mi jakas relacje z postepow
pomarzlam sobie dzis w kg w milym towarzystwie..a teraz? moze ciasteczka?![]()
ale było bosko... Następnie ćwiczenia z rachunkowości "... dzień dobry nazywam się A**** B**** zobaczymy się w przyszłym tygodniu..."

i taki ważny telefon miałam w nocy, a ja nic nie słyszałam, ostatnio jakaś głucha jestem, bo to przez opasko- chuste
.. cięzki przekaz ze mną dziś, ojjj.. ciężki 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości