dziadek napisał(a):
Art. 27. 1. Od uchwały rady gminy o wygaśnięciu mandatu wójta z przyczyn, o których mowa w art. 26 ust. 1 pkt 3 i 4, wójtowi, którego uchwała dotyczy, przysługuje odwołanie do właściwego sądu okręgowego w terminie 7 dni od dnia jej doręczenia. Przepisy art. 60 i art. 61 ustawy, o której mowa w art. 2 ust. 2, stosuje się odpowiednio.
2. Wygaśnięcie mandatu wójta następuje z dniem wydania przez sąd orzeczenia oddalającego odwołanie.
Rozumiem radość z potknięcia przeciwnika politycznego,ale nie możesz wyrokować za sąd.
Wiesz dziadek o czym mówi art. 26 ust. 1 pkt 3 i 4? Mówi o wygaśnięciu mandatu z powodu:
3) utraty prawa wybieralności lub braku tego prawa w dniu wyborów,
4) naruszenia ustawowych zakazów łączenia funkcji wójta z wykonywaniem funkcji lub prowadzenia działalności gospodarczej, określonych w odrębnych przepisach,
Czyli tylko w tych wypadkach orzeczenie sądu ma charakter konstytutywny. W przypadku 1a) który mówi o utracie mandatu wskutek nie złożenia oświadczenia majątkowego na czas, sąd działa na podstawie przepisów ogólnych - odwołań na rozstrzygnięcia nadzorcze wojewody. A mając na uwadze fakt, że mandat prezydenta wygasa z mocy prawa konsekwencję będą następujące.
Racją jest, że tylko sąd może ostatecznie przesądzić kto ma rację w wykładni przepisu. Ale nie jest tak, że dopiero od daty orzeczenia sądu prezydent straci stanowisko.
Konsekwencjami uporu i nie podjęcia przez radę decyzji stwierdzającej wygaśnięcie mandatów prezydenta mogą być daleko idące. Procedura "przymusowa" zakończy się orzeczeniem sądu. Będzie to trwało miesiące. I na koniec tej ścieżki sąd stwierdzi np., że mandat jednak wygasł z dniem do kiedy oświadczenie miało być złożone, czyli stwierdzi to co Ministerstwo SWiA od początku mówiło. I co wtedy?
Orzeczenie sądu będzie miała charakter deklaratoryjny. A więc nie stworzy nowego stanu prawnego od dnia swego uprawomocnienia. Stwierdzi tylko jak jest i co powinni wszyscy czytający ustawę rozumieć. A konsekwencję tego będzie taka, że wszystkie decyzje od stycznia do wydania orzeczenia sądu (np. marzec/ kwiecień) wydane przez takiego prezydenta będą nieważne!!!!
Czyli jeżeli rację ma Ministerstwo, to sąd to tylko potwierdzi i doda, że w Kołobrzegu od kilku miesięcy rządzi osoba trzecia. która nie maiła żadnych uprawnień do wydawania decyzji administracyjnych. Upór może więc sprowadzić na miasto katastrofę.

[/u]
