Slayer napisał(a):Heh wychodzi na to, ze najbardziej niedoinformowanym w tej sprawie, byl papież... W Watykanie teraz wielkie zdziwienie... Az sie wierzyc nie chce.
ano to dziwne... ciezkie czasy dla papieza widac nastaly...
Slayer napisał(a):Heh wychodzi na to, ze najbardziej niedoinformowanym w tej sprawie, byl papież... W Watykanie teraz wielkie zdziwienie... Az sie wierzyc nie chce.
Slayer napisał(a):Tymbardziej jest to podejrzane, gdyż w czasach zminej wojny Watykan miał jeden z najlepszych (jeśli nie najlepszy) wywiad na świecie... Dlatego szczerze wątpie, by nie wiedzieli o współpracy Wielgusa z SB (tymbardziej, że agenci nachodzili go nawet w Watykanie).
Slayer napisał(a):Tu troche przesadzasz, wątpie by ktokolwiek z otoczenia papieza utaił przed nim jakiekolwiek informacje. Wydaje mi sie, ze Benedykt o sprawie wiedział i byc moze zbagatelizował... Zreszta chyba nawet slusznie, bo Wielgus nikomu nie wyrzadzil krzywdy, na nikogo nie donosił, a w sprawie oburza mnie jedynie fakt, że wypieral sie swojej wspolpracy (bardz co badz) z SB i podpisania 'lojalki', czyli poprostu kłamał.
simplicissimus napisał(a):Slayer napisał(a):Wydaje mi sie, ze Benedykt o sprawie wiedział i byc moze zbagatelizował... Zreszta chyba nawet slusznie, bo Wielgus, na nikogo nie donosił,
Wydaje ci się. Myślisz, że papież odbiera jak Duch Święty wszystkie tematy i sygnały o kościele na świecie? Daj spokój. Papież dostał ostateczną informację ze strony swojej kongregacji i na tej podstawie podjął decyzję, której później bronił. Co do Wielgusa. Co robił, to wymaga wyostrzenia.
Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości