i jeśli tak ma wyglądać moja przyszła praca, że o 05: z minutami, wzywają na alarm (jak mojego tate), to się chyba powieszę
ale poranne śpiewanie- świergolenie mnie nie omija

i jeśli tak ma wyglądać moja przyszła praca, że o 05: z minutami, wzywają na alarm (jak mojego tate), to się chyba powieszę

( to sie chyba nazywa: syndrom dnia drugiego)

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości