Nastrój !!!!!!!

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Bonhart » piątek, 29 gru 2006, 10:40

kamila napisał(a):
Bonhart napisał(a):spalem jakies 3 godziny...nie do konca pamietam jak sie nazywam...ale ok :)
Zdzichu :P


nie... pamietam ze na pierwsza litere alfabetu... nie ostatnia :P
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Postprzez Suzy » piątek, 29 gru 2006, 14:03

...po powrocie mogę wziąć udział w konkursie na najszybsze przewijanie kup niemowlaków lub usypianie marunych maluchów :lol: w końcu mam to wszystko w podwójnym wydaniu... :wink:
najdziwniejsze, że podoba mi się zostanie "super-nianią" :oops:

gdyby tylko jeszcze ktoś tam u mnie troszkę tęsknił... miałabym po co wracać 8)
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez barmaid » piątek, 29 gru 2006, 14:17

NataliaW napisał(a):Wczoraj byłam z bratem na lodowisku. Szaleństwo. A jakie zwierciadło osobowości. Tatusiowie popisujący się przed dziećmi. Mamusie przez 40 min jezdzący w kółko, cały czas tak samo-aby tylko nie upaść. Dzieciaki które po kilku próbach przestały się starać i bawa się w "upadki" albo kurczowo trzymają barierki. Do tego jeszcze dochodzi kilku "profesjonalistów", którzy po dwóch "kręćkach" i upadku, uciekają i udają, że to nie oni się przewrócili. I bum. I trzask. I ścigacze. I mamuuusiu zaczekajj....A wszytko w rytmie super-hitów sprzed dziesiąciu lat. I w tym wszystkim ja z uśmiechem od ucha do ucha. Bo lodowisko to wyjątkowo miłe miejsce.

Później był koncert. I było fajnie. Zobaczyłam kilu ludzi, za którymi zdążyłam się stęsknić, tylko żałuje, ze nie wzięłam pieniędzy bo były wyjątkowo ładne misie do wylicytowania. Bar udało się chociaż wam?

A na deser szybka kolacja w River i grzane wiadomo gdzie.

A dziś.....dziś zaplanowana na dobry początkek dnia: jajecznica. :mg:



Taaa.... udało ! Teczowy mis jest z nami...nie pytaj za ile :lol: Ale cel szczytny...to najwazniejsze. Nastrój mieszany.... mury sie pną do góry aż miło patrzeć...ale cos mnie dręczy :/
Avatar użytkownika
barmaid
Rycerz forum
 
Posty: 1054
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 18:18

Postprzez Nemo » piątek, 29 gru 2006, 15:35

Humorek jakis taki nijaki. Miałam sie pouczyc.....miałam..... :lol: . Coś mi sie nie chce :P
No cóż może wieczorny spacerek ( o ile się odbedzie ) cos poprawi! :wink:
Agnes -gdziekolwiek jesteś odezwij sie! 8)

P.S. Wie ktos może gdzie w Kg mozna wydrukować w kolorze prace??
Avatar użytkownika
Nemo
Ważniak
 
Posty: 289
Dołączył(a): piątek, 19 wrz 2003, 21:40
Lokalizacja: z czarnej wieży

Postprzez loisslane » piątek, 29 gru 2006, 15:48

Niecierpliwość, lekki niepokój, podekscytowanie
loisslane
 

Postprzez hinata » piątek, 29 gru 2006, 16:22

Zmęczona, wypita, dezorientowana, nie bardzo wiem co się dzieje po całym tygodniu piciu i bawieniu się… żałuje tyko ze nie poszłam z Racikiem do Anti na zlot… :( :cry: masakra..
Ale ogólnie jest git.. daje rade :D
Avatar użytkownika
hinata
Dyskutant
 
Posty: 128
Dołączył(a): niedziela, 12 lis 2006, 01:38

Postprzez cushu » piątek, 29 gru 2006, 16:34

koniec roku juz za kilka chwil..
wlaczam radio i slysze "to co najlepsze w latach 60-tych, podsumowanie lat 70-tych, lata 80-te, 90-te".. a juz za kilka lat dojdzie do tego nowe dziesieciolecie, ktore ludzkosc bedzie wspominac... i przypominac najciekawsze rzeczy, ktore zapisały sie w czasie jego trwania na kartach historii... A ja bede mowil.. to dziesieciolecie mojej mlodosci, jak mogloby nie byc piekne :)
Tak tak moi drodzy rowiesnicy.. przezywamy najpiekniejszy etap swojego zycia, ktory juz nigdy sie nie powtorzy.. jak tu nie bawic sie i nie smiac do upadlego :wink:
Inaczej mowiac dzisiaj kocham Was wszystkich :D
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez Bonhart » piątek, 29 gru 2006, 16:46

a moj nastroj co najwyzej przyzwoity...moze bedzie lepiej...

chociaz jedna osoba nastroj mi poprawila... zrobila cos jeszcze ale przemilcze to ... :twisted:
Avatar użytkownika
Bonhart
Rycerz forum
 
Posty: 1042
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 12:47
Lokalizacja: Co za różnica...

Postprzez Suzy » piątek, 29 gru 2006, 17:36

....spokój...chyba było mi potrzebne takie wyciszenie na koniec roku...
koleżanki dzwonią z informacją jakie kreacje ubieramy na sylwestra...a ja w kapciach zaczytana w wyśmienitej książce połykam strony w takim tempie, że sama jestem zdziwiona :oops: czuję wytchnienie i relaks nawet mimo nutki tęsknoty za moim małym miasteczkiem :roll: a wieczorem przed snem dostanę z pewnością miłęgo smsa i usnę z rumieńcami na buzi marząc o poworcie do domu z uczesanymi myślami :wink:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

cron