Fajny film wczoraj widziałem/am

Tutaj piszemy o filmie w szerokim znaczeniu tego słowa. Czyli o każdej jego odmianie. Jeżeli chcesz się podzielić wrażeniami lub masz ochotę napisać recenzję zrób to w tym miejscu. Jeżeli zajmujesz się filmem amatorsko to jest to dział dla Ciebie.

Postprzez cushu » piątek, 8 gru 2006, 20:21

Pierwszy kontakt z filmem nigdy nie jest bogatszy... z wyjątkiem oczywiście kryminałów, filmów akcji itp. Gdyby było odwrotnie nikt w muzeach nie stawiałby ławeczek przed obrazami, żeby wełniane swetry siedziały przed nimi gapiąc się całymi dniami :wink:

Co oczywiście nie zmienia faktu, że zdradzenia zakończenia np. "szóstego zmysłu" byłoby niesmaczne. Ale nie popadajmy w paranoje...
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez FiDo » piątek, 8 gru 2006, 20:24

zalezy jeszcze jakie filmy ogladamy. wspomniales o obrazach. wsrod nich mozna wyroznic sztuke i wyroznic kicz. tak samo jest z filmami. nad kiczem nie ma sie co dwa razy zastanawiac :twisted:
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez rysio » piątek, 8 gru 2006, 20:44

Suzy napisał(a):rysio - nie chce mi się setny raz rozmawiać o tym samym...
...ale powtórzę...
dziwne.. nie chce mi sie.. ale jednak...no, ale to nieważne jest ;)
Suzy napisał(a):...nie czytaj moich postów i innych osób jeśli widzisz coś więcj niż tytuł

Spokojna głowa - nie czytam ;)
A zgodnie z myślą aby brać pod uwagę co polecają godne zaufania w tej dziedzinie osoby sam tylko tytuły sobie czytam... I jeśli ktoś nie zapomni, również nazwisko reżysera. Wystarczająco się w tym orientuję, by wiedzieć co może być dobre...
Ja mam rzeczywiście trochę paranoiczne do tego podejście, ale z drugiej strony gdy wracam do tutejszych "recenzji" już po obejrzeniu filmu..... okazuje się że wcale recenzjami nie są. Kiedyś bywały, ale teraz już tylko streszczenia są zamieszczane...
Na nikogo nie naskakuję, tym mniej chciałem komukolwiek odbierać przyjemność - wręcz odwrotnie!

p.s.cushu - porównanie z malarstwem uważam za nietrafione.
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez cushu » piątek, 8 gru 2006, 20:47

Kicz też jest sztuką i to całkiem niezłą i trudną, a czasem i efektowną, zwłaszcza w filmach. :wink:

Zwyczajnie - są dobre filmy i złe filmy. Złym już nic nie pomoże, dobrym nie zaszkodzi jeśli ktoś o nich trochę poopowiada.
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez cushu » piątek, 8 gru 2006, 20:50

rysio napisał(a):p.s.cushu - porównanie z malarstwem uważam za nietrafione.


A czym jest film jeśli nie połączeniem malarstwa i powieści?
Avatar użytkownika
cushu
Terminator
 
Posty: 763
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 12:38

Postprzez FiDo » piątek, 8 gru 2006, 21:00

rysio napisał(a):
p.s.cushu - porównanie z malarstwem uważam za nietrafione.


malarstwo, fotografia, poezja, muzyka, film.. wszystko to to samo. tylko medium jest inne.
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez rysio » piątek, 8 gru 2006, 21:34

cushu napisał(a):
rysio napisał(a):p.s.cushu - porównanie z malarstwem uważam za nietrafione.
A czym jest film jeśli nie połączeniem malarstwa i powieści?
FiDo napisał(a):
rysio napisał(a):p.s.cushu - porównanie z malarstwem uważam za nietrafione.
malarstwo, fotografia, poezja, muzyka, film.. wszystko to to samo. tylko medium jest inne.

szanownych uczestników dyskusji uprasza się o umieszczenie treści w swoich wypowiedziach ;)
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez FiDo » piątek, 8 gru 2006, 21:40

cushu napisał(a):Kicz też jest sztuką i to całkiem niezłą i trudną, a czasem i efektowną, zwłaszcza w filmach. :wink:


ja osobiscie kicz uznaje za dziedzine tworcza, nie artystyczna. ale oczywiscie moze zawierac sie w dzialaniu artystycznym, tak samo dzialanie artystyczne moze zawierac sie w kiczu :) zreszta, termin kiczu jest dynamiczny. coraz to ma nowe definicje i kazdy widzi go na swoj sposob.

rysio napisał(a):szanownych uczestników dyskusji uprasza się o umieszczenie treści w swoich wypowiedziach ;)


skoroś taki konkretny to konkretnie napisz co chcesz przeczytac :)
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez FiDo » sobota, 9 gru 2006, 16:27

Pancernik Potemkin - klasyka, klasyką. ale nudno czlowiekowi dzisiejszego kina ogladac film niemy
Avatar użytkownika
FiDo
Arcymistrz
 
Posty: 3158
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:48
Lokalizacja: Xanadu

Postprzez Suzy » sobota, 9 gru 2006, 18:42

Wspaniały Joe
reż. Stephen Metcalfe

...muszę przyznać, że film dość przyjemny na miły wieczorek, mimo, że bez głębszych przemyśleń i gęsiej skórki :wink:

...tytułowy Joe faktycznie jest po prostu "wspaniały"...a do tego - dobry, opiekuńczy, spokojny, wyrozumiały, troskliwy i takie tam...w sumie facet jakby zupełnie wymyślony i wręcz nierealny no ale cóż... w filmie tak jest...to taka budująca bajka dla naiwnych kobiet, zaprzeczająca faktowi, że każdy facet z natury jest egoistą rozrzucającym po mieszkaniu śmierdzące skarpety...to co jednak najbardziej mnie zdziwiło, to przesłanie z którego wynikało, że dzięki temu właśnie wszystko mu w życiu wychodziło... tego to już zupełnie nie kupuję...

ale na rozluźnienie dla osób niewymagających polecam :wink:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Mist » sobota, 9 gru 2006, 23:36

S@motność w sieci

uprzedzając wątpliwości - tak, książka jest lepsza, podobała mnie się.
film obejrzałem osobno, niezupełnie traktując go jako adaptację

pozytywnie zaskoczył mnie warsztat, ujęcia, muzyka, animacje..
wspomnijcie nieszczęsnego Wiedźmina (który, nota bene, skończył w sądzie) - S@motność tutaj jawi się jako produkcja bez większych wpadek realizatorskich
ciekawym znalazłem przedstawienie różnych okoliczności, w jakich taka wirtualna korespondencja nas dopada- może dlatego, ze znam to z autopsji?

polecam jako alternatywę dla masowej holywoodzkiej produkcji klasy B, która nas zalewa..
Avatar użytkownika
Mist
Dyskutant
 
Posty: 179
Dołączył(a): niedziela, 12 lis 2006, 20:14

Postprzez Suzy » niedziela, 10 gru 2006, 23:26

"człowiek który płakał"
reż. Sally Potter

...muszę przyznać, ze skusiła mnie obsada...
- Cate Blanchett, Johnny Depp, Christina Ricci itd

...podsumowując film - jak dla mnie główna bohaterka zdecydowanie za bardzo zblazowana i odjechana....jestem w stanie zrozumieć, że Christina Ricci ma fenomenalne oczy i grała do tego biedną Rosjankę która nie czuła klimatu rozwiązłej przyjaciółki z rewii operowej ale te jej ciągłe miny i parę zaledwie dialogów w ciągu 97 minut to lekka przesada...

nie polecam...film nudny i długi...idę spać :spac2:
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez rysio » niedziela, 10 gru 2006, 23:51

Suzy napisał(a):"człowiek który płakał"
reż. Sally Potternie polecam...film nudny i długi...idę spać :spac2:

zygmunt kałużyński powiedział kiedyś, że czasami film jest fatalny, ale każdy zasługuje na uważne obejrzenie w całości - bez przewijania... a dlatego, że nawet w największym gniocie można natrafić na choć jedną fenomenalną perłę, którą szkoda byłoby przegapić.
w tym właśnie filmie jest taka perła i, mimo, że całość nie przekonuje, to dla tej jednej sceny warto się w niego zapatrzyć...
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez Suzy » niedziela, 10 gru 2006, 23:58

rysio napisał(a):w tym właśnie filmie jest taka perła i, mimo, że całość nie przekonuje, to dla tej jednej sceny warto się w niego zapatrzyć...


zastanowiło mnie o którą scenę chodzi... było kilka to fakt...czyżby scena na statku?

Ps. i jestem podobnego zdania...dlatego właśnie mam zasadę, ze zawsze oglądam filmy uważnie i zdecydowanie zawsze do końca, bo czasem warto zobaczyć film choćby dla zakończenia...
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez rysio » poniedziałek, 11 gru 2006, 00:21

Suzy napisał(a):zastanowiło mnie o którą scenę chodzi... było kilka to fakt...czyżby scena na statku?

juz Ci kiedyś mówiłem o którą scenę chodzi, i dokładnie dlaczego Ci ten film poleciłem... pamięć nawala ;) ?
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: film

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron