ptaku napisał(a):Ja zawsze jeździłem koło amifteatru. Tam to dopiero były ciekawe górkiA jak jeszcze się je na rowerze, a nie na sankach, w zimę atakowało
też tam jeździłam
zawsze dziadek mnie zabierał, albo w przedszkolu na Bocianiej
a jak już mówimy o górach - ja od chyba 6 lat jeźdźe z rodzicami do Świeradowa.. ale nie lubie zimy, nie lubie śniegu, nie lubie nart, ani snowboardu... nic.. a fe! zimo zgiń
(serio)
A jak jeszcze się je na rowerze, a nie na sankach, w zimę atakowało 
Czasami był tam fajny lód
szkoda...mile wspomnienia 