Po prostu bierze się to z tego, że w tamtym roku tłumaczono, że zrezygnowano z usług ludzi, którzy wywalczyli awans bo nie daliby rady w ekstraklasie. Zatrudniono nowych (wyrobników), którzy nic nie grali i dopiero wymiana trenera szczęśliwie doprowadziła do potrzebnych jak powietrze zwycięstw, choć i tak byśmy nie spadli. W tym roku znowu zarząd według mnie niepotrzebnie i na wyrost trąbił, że Karol miał wolną rękę, żę powoli i rozwarznie skompletował drużynę, która doświadczeniem i polotem plus odpowiedni okres przygotowawczy (bez perturbacji) z powodzeniem zagra o "ósemkę". Znowu "nadmuchano balon" (przedsezonowe wypowiedzi prezesa, Karola), a teraz przegrywamy te mecze, które musieliśmy lub powinniśmy wygrać. Nie wymagam wygranej z Prokomem, czy Anwilem, Polpak też jest mocny, no ale Gipsar, czy ostatni mecz, były do wygrania. A ponieważ "łaska kibica na pstrym koniu ........."- mamy wpisy i krzyki domagające się głowy. Czyjej? Karola, niestety....
