zdrada! koniec świata czy początek nowego życia?

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez kołysanka » piątek, 27 paź 2006, 06:49

no przecież Vin napisała, że "na przykład" ;) czepialski :D

Tak jak mówiłam - to bardzo indywidualna sprawa i rzeczy się komplikują gdy są dzieci. W małżeństwie z dłuższym stażem, nie ukrywajmy, ten dawny płomień to czasem już tylko przyzwyczajenie do bycia z kimś kogo się zna i kto zna nas. Jakiś stabilny, przewidywalny kawałek codzienności. I taka zdrada wywraca to życie do góry nogami.
Tyle, że z wiekiem chyba większą kontrolę nad tym co robimy przejmuje rozum. Mniej emocji, więcej chłodniejszego nieco spojrzenia na sytuację. Zaczyna się kalkulować co jeszcze da się zrobić, co jest do stracenia... Co w jakimś tam już wieku może nas jeszcze czekać. Czy kopiąc tego swojego dobrze znanego partnera/kę, za przeproszeniem, w tyłek, nie skażemy się na samotną starość.
Powiem tak - gdyby koleżankę/kolegę w moim wieku urządziła tak druga połówka, radziłabym wystawić walizki. Bo skoro teraz - w tym "najgorętszym" okresie jest tak, to co będzie później? Z drugiej strony, gdyby sprawa dotyczyła moich rodziców, cioć, wujków itp., pewnie za wszelką cenę próbowałabym ich pogodzić.

Zdrady bym nie wybaczyła, ale czy umiałabym dalej z tym żyć obok tego człowieka? Może? Lubię myśleć, że nie będzie mi dane tego sprawdzać :oops: :wink:
Avatar użytkownika
kołysanka
Mistrz klawiatury
 
Posty: 359
Dołączył(a): poniedziałek, 14 lis 2005, 12:48
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez kulA » piątek, 27 paź 2006, 07:21

vin jesli ktos jest naprawde wierny, a nie tylko tak mowi, to taka sytuacja sie nie zdazy bo on po prostu nie bedzie patrzyl na inne kobiety
Avatar użytkownika
kulA
Rycerz forum
 
Posty: 1223
Dołączył(a): sobota, 28 cze 2003, 07:25
Lokalizacja: z domu

Postprzez scotsman » piątek, 27 paź 2006, 08:08

Vin napisał(a):no dobrze
wiekszosc wypowiada sie bardzo stanowczo w temacie
zdrada = koniec

sytuacja wymyslona

wasi rodzice maja lekko po 40
i tak na przyklad wasz tatus zafundowal sobie skok w bok
chwila szalenstwa
nieszczesliwie wyplynela na swiatlo dzienne

i co dalej ?
stanowczo mowicie, ze ma sie spakowac i zegnamy sie ?
mamie mowicie to samo : wywal go z domu ?
no i pozniej oczywiscie gardzicie nim, tak ?

to moze sie zdarzyc kazdemu
nawet najbardziej przykladnemu ojcu i mezowi ...
co wtedy ?

:)


zgadza sie VIN....zycie jest bardziej skomplikowane niz sie wydaje...
scotsman
 

Postprzez Flo » piątek, 27 paź 2006, 08:10

zalegalizowac zdrade :twisted:


Dla mnie ludzie moga sie zdradzac do woli, poki to nie dotyczy mnie. Daze do tego ze brudy trza prac w swoich 4 scianach. Wiele zdrad nie wyszlo na swiatlo dzienne bo dana para sobie we wlasnych scianach z tym poradzila. Gorzej jak sie to rozdmucha, wtedy to ludzi oburza, bo to takie niemoralne i bla bla bla.

Proponuje oburzonym nie mowic hop bo i oni stana oko w oko z pokusa zdrady i zobaczymy jaki wtedy wybor padnie :twisted:


Reasumujac ja nie zdradzam i nie bylem zdradzany (bynajmniej tego nie wiem :P ), mysli jednak ze z tym potepieniem i oburzeniem ludzie powinni sie wstrzymac jesli sprawa nie dotyczy ich.
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Siostra » piątek, 27 paź 2006, 23:30

Wszystko prawda, ale ... "suka nie da, pies nie weźmie"...
A z drugiej strony czasem trzeba przedłożyć głowę nad główkę. Akurat to musi być bardzo trudne ;)
Siostra
Twardziel
 
Posty: 118
Dołączył(a): poniedziałek, 24 lip 2006, 19:45
Lokalizacja: stąd, ale dalej

Postprzez Flo » sobota, 28 paź 2006, 05:15

Siostra napisał(a):Wszystko prawda, ale ... "suka nie da, pies nie weźmie"...
A z drugiej strony czasem trzeba przedłożyć głowę nad główkę. Akurat to musi być bardzo trudne ;)


dalej glupoty piszesz :) Juz pisalem ze rownanie zdrada=seks nie zawsze ma miejsce. Zdradzac mozna w rozny sposob z roznych powodow. Proponuje zaczac obiektywnie podchodzic do tematu, do tego z kazdej strony
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez dziewuszka » sobota, 28 paź 2006, 15:31

Flo napisał(a):zalegalizowac zdrade :twisted:


Dla mnie ludzie moga sie zdradzac do woli, poki to nie dotyczy mnie. Daze do tego ze brudy trza prac w swoich 4 scianach. Wiele zdrad nie wyszlo na swiatlo dzienne bo dana para sobie we wlasnych scianach z tym poradzila. Gorzej jak sie to rozdmucha, wtedy to ludzi oburza, bo to takie niemoralne i bla bla bla.

Proponuje oburzonym nie mowic hop bo i oni stana oko w oko z pokusa zdrady i zobaczymy jaki wtedy wybor padnie :twisted:


Reasumujac ja nie zdradzam i nie bylem zdradzany (bynajmniej tego nie wiem :P ), mysli jednak ze z tym potepieniem i oburzeniem ludzie powinni sie wstrzymac jesli sprawa nie dotyczy ich.


Wobec tego przyklaszczmy temu :brawo: :D
Teraz lepiej??
A nie pomyślałeś o tym, że jak już ktoś zdradza, to powinien być na tyle inteligentny, żeby osoba zdradzana o tym nie wiedziała? (Co nie znaczy , że jestem za)
Widziałam już wielokrotnie, jak zdradzający obnosili się ze swoją zdradą, albo po prostu wydawało im się, że wszyscy wkoło są durni. Po co stawiać innych w trudnych sytuacjach? Jak ma się zachować osoba, która zna obie strony i zdradzaną i zdradzającą??
I Ty mówisz o oburzeniu??? A co list gratulacyjny powinno się wysłać zdradzającemu, a kondolencyjny osobie zdradzanej? No brawo!! :D
Avatar użytkownika
dziewuszka
Mistrz klawiatury
 
Posty: 374
Dołączył(a): wtorek, 10 paź 2006, 09:04
Lokalizacja: ja to mogę wiedzieć

Postprzez Flo » sobota, 28 paź 2006, 17:04

widze ze tu cala mafia jest :twisted:

Zdrady bywaja rozne, jedne z pompa, sztampa a inne zas nigdy nieodkryte. Jesli ktos zdradza i chce zeby o tym wiedzial caly swiat to ten ktos ma problem ze soba a nie inny z nim.
Czasem jednak we wscibskim narodzie ciezko cos ukryc, zawsze znajda sie jakies wariatki co o tym trabia przez najblizsze kilka lat :lol:
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez dziewuszka » sobota, 28 paź 2006, 17:35

Nie rozumiesz mnie. Nie szkodzi. Kończe dyskusję. Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
dziewuszka
Mistrz klawiatury
 
Posty: 374
Dołączył(a): wtorek, 10 paź 2006, 09:04
Lokalizacja: ja to mogę wiedzieć

Postprzez Flo » sobota, 28 paź 2006, 17:36

dziewuszka napisał(a):Nie rozumiesz mnie. Nie szkodzi. Kończe dyskusję. Pozdrawiam :)


a ktoz zrozumie kobiete :)
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Stavro » sobota, 28 paź 2006, 17:39

Flo napisał(a):
a ktoz zrozumie kobiete :)


nawet Bóg jak ją tworzył nic nie rozumiał..i nie wiedział co czyni...
Avatar użytkownika
Stavro
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): czwartek, 8 wrz 2005, 16:32
Lokalizacja: z piekła

Postprzez Flo » sobota, 28 paź 2006, 17:42

Stavro napisał(a):
Flo napisał(a):
a ktoz zrozumie kobiete :)


nawet Bóg jak ją tworzył nic nie rozumiał..i nie wiedział co czyni...


teraz mysli jak sie jej pozbyc :D
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Wald » sobota, 28 paź 2006, 17:53

kamila napisał(a):zdradom powinno się głowy ucinać, a zdradzającym włosy ucinać 8)

Ja tego drugiego się nie boję, he,he :lol: . A co do pierwszego - nie rozumiem; jak sie ucina głowy jakimś wydarzeniom - zdradom na przykład? :|
Avatar użytkownika
Wald
V.I.P
 
Posty: 440
Dołączył(a): czwartek, 4 lis 2004, 20:48
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 526856

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości