być może
Wieczorkiem wypad z Kamą i Kasią na kebaba i od razu humorek się poprawił...było super
Nastrój jak najbardziej pozytywny

być może

chociaż stres i tęsknota mnie zjadają
Chociaż pewnie po paru dniach przestanę się smucić
Oby tylko z mieszkaniem było wszystko ok
I z pracą, i z angielskim
Niech już będzie 10 październik, bo wtedy wszystko powinno się nieco rozjaśnić
Jak pech to pech
Ale jeśli wszystko pójdzie tak jak powinno to odzyskam łączność ze światem dość szybko

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 51 gości