Prezydent w towarzystwie kilku osób publicznych obrażliwie wyraził się o nieobecnych dwóch dziennikarzach. Prezydent zarzutów nie poparł zadnym konkretnym przykładem. Oprócz tego szydził z nieobecnych dziennikarzy.
Wydaje się, że albo prezydentowi puszczają nerwy albo liczy na to że nerwy puszczą dziennkarzom i podadzą on w odwecie nieobiektywną informację, badź też liczy na precedensowy proces sądowy w myśl zasady, nie ważne co o mnie mówią, ważne by mówili.
-----
Ja sądzicie dlaczego prezydent
miasta tak się zachowuje - ?
--

