report, jak mozesz.... Prezydent to zacny człowiek jest, który dla Polski zrobiłby wszystko, nawet oddał własną nerkę jeśli byłaby taka konieczność !
Stwierdzenie nader śmiałe i być może jest to moja ostatnia notka.
(pisząc te słowa myśliwiec błądził wzrokiem po niebie szukając znaków od Boga, lecz jego poszukiwania zostały zburzone przez sąsiadkę niejaka pania K., której syn wydzierał się w niebogłosy chcąc zwrócic na siebie uwage wszystkich podążających pod jego oknami przechodniów. Sąsiadka nie wytrzymała, zatopiła siekiere w jego plecach)
Wszystko będzie zależało od mojego organizmu, które swoje już przeszedł.
Najprawdopodobniej nie dożyję poniedziałku, może umrę w niedziele rano patrząc przekrwionymi oczami na wschód słońca i myśląc resztkami sprawnego mózgu o zachodzie, którego już nie zobaczę...
Ale może nie... Przeciez kocham swojego prezydenta!!!!

