Osobiście uważam, że panna na zdjęciu ma problem. Ale stanę w obronie malutkich i szczuplutkich. Sama taka jestem. Nie głodzę się, nie jestem na diecie, nie specjalnie się sportowo udzielam...taka zwyczajnie jestem. Odziedziczyłam swoja posturę po tacie i gruba nigdy nie będę. Wkurza mnie tylko fakt, że nikt o szczuplutkich nie dba. Wszędzie tylko diety i kuracje odchudzające, kluby kwadransowych grubasów i takie tam inne. A co z nami? Z tymi, którzy chętnie przybrali by na wadze kilka kilogramów? Chętnie poczytałabym o tym co jeść, jak ćwiczyć, by moje małe ciałko bylo jeszcze fajniejsze. I nie mówcie do nas "ale jesteś chuda". Chuda to była nasza szkapa. My jesteśmy szczupłe. O!
