Artysta czeka na kasę

Chcesz się wypowiedzieć na temat naszego miasta, zrób to tutaj. To jest miejsce gdzie można pisać o wszystkich sprawach dotyczących Kołobrzegu.

Postprzez Eureka » sobota, 26 sie 2006, 16:02

simplicissimus napisał(a):
Eureka napisał(a):Może mnie ktoś oświeci, bo moje skojarzenia są okrutnie nieprzyjemne.


Moje zdanie jest takie. Do tej pory, przed pomnikiem była zgoda. Czy to było SLD, PO, czy PiS, czy inne takie, wszyscy składali kwiaty, przypominane były czasy patriotyzmu. Był poseł Karpiniuk, był poseł Hoc, Krystyna Strzyżewska i Henryk Rupnik, prezydent Bieńkowski i Krzysztof Legun. A nade wszystko była społecznośc lokalna, reprezentowana przez kombatantów. I nie było wycinanek, przepychanek, etc. Jeśli kombatanci wycinają takie numery, bawiąc się w politykę, czy w cokolwiek innego, to upolitycznianie patriotyzmu, obrażanie się wobec kogoś, kto szanuje hsitorię tak samo jak oni, bez względu na ich rany i poniesiony trud, jest obrażaniem historii. Nie mają prawa dyskryminować czyjegoś patriotyzmu przy pomniku człowieka, który zjednoczył naród i wskazał drogę do niepodległości.

Kto jak kto, ale kombatanci nie powinni brać wzrou z niektórych ludzi "Solidarności", którzy wyznaczają, kto ma prawo świętować rocznice narodowe, a kto jest tego niegodny. Ostatecznie, tego rodzaju zachowanie uderzy w nich samych. Bez względu na to, czy spod pomnika "pogonią" Błaszczyka czy Rupnika, Karpiniuka czy Bieńkowskiego. A społeczność lokalna tego rodzaju akcje powinna piętnować.

J zapytam na koniec. Obrazili się? A na co? Bo tego nie piszesz Eureka.

Twierdzisz, że nie było incydentu. Dla mnie był i to pożałowania godny, przykry dla kombatantów. Czy nie dopełnienie obowiązku ustalenia godziny wspólnego oddania hołdu nie jest pożałowania godnym faktem? O jakim porządnym drylu wojskowym mówisz? Czy domaganie się umycia pomnika zabrudzonego przez ptaki, wymiany flagi na nową i ustalenie godziny złożenia hołdu jest drylem wojskowym?
Czytaj uważniej moje posty, to nie będziesz miał problemu z ich interpretacją i nie będziesz musiał pisać, że z moich postów zrozumiałeś, iż zasłużeni ludzie sobie przywłaszczają pewne święta.
Jak możesz twierdzić, że pod pomnikiem do niczego nie doszło? Czy ten incydent próbujesz rozmydlić? Masz prawo sądzić, że jestem przewrażliwiony na tle honoru, godności i szacunku do kombatantów, ale nie masz podstaw pisać, że dopuszczam się nadinterpretacji tego incydentu.
Eureka
V.I.P
 
Posty: 487
Dołączył(a): środa, 9 lis 2005, 10:32

Postprzez Vin » sobota, 26 sie 2006, 16:18

do kogo nalezalo umycie obsranego przez ptaki pominka ?
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez Eureka » niedziela, 27 sie 2006, 10:28

simplicissimus napisał(a):
Eureka napisał(a):Jak możesz twierdzić, że pod pomnikiem do niczego nie doszło? Czy ten incydent próbujesz rozmydlić?


Mogę. Rozmawiałem z kombatantami. Oni uważają, że do niczego nie doszło. Pan pułkownik, który prosił o nieupublicznianie jego nazwiska uważa, że czynienie z tego incydentu, jest jak zwykle domeną dziennikarzy. Co się nasłuchałem, to moje. Facet stwierdził, że delegacja miasta się spóźniła i tyle. Ty to nazywasz incydentem, a ja uważam, że na wyrost.

Jeżeli uważasz, że incydent jest na wyrost, to określę to inaczej.
Był to pożałowania godny, przykry dla kombatantów „galimatias Pana prezydenta Bieńkowskiego”, co potocznie określamy, jako zamieszanie, zamęt, bałagan. Być może takie określenie lepiej oddaje poruszany miszmasz, czyli chaos, nieład. Czy tak brzmi lepiej?
Eureka
V.I.P
 
Posty: 487
Dołączył(a): środa, 9 lis 2005, 10:32

Postprzez Eureka » niedziela, 27 sie 2006, 12:49

simplicissimus napisał(a):
Eureka napisał(a):Był to pożałowania godny, przykry dla kombatantów „galimatias Pana prezydenta Bieńkowskiego”, co potocznie określamy, jako zamieszanie, zamęt, bałagan. Być może takie określenie lepiej oddaje poruszany miszmasz, czyli chaos, nieład. Czy tak brzmi lepiej?


Ale ja nie zamierzam przełamywać twoich odczuć. Są subiektywne. I mi nic do tego. Sami kombatanci widzą to inaczej. Ja po zapoznaniu się z ich wersją wydarzeń także. Z drugiej strony mnie tam nie było i trudno mi jest odnosić się do tego, co ty widziałeś.

I dlatego problem widzimy inaczej. Rozumiem ponadto, że w stosunku do Ciebie/ciebie/ jestem zwolniony z pisania wielką literą, jako formy grzecznościowej. Czy dobrze interpretuję Twoje/twoje/ sugestie?
Eureka
V.I.P
 
Posty: 487
Dołączył(a): środa, 9 lis 2005, 10:32

Postprzez Eureka » niedziela, 27 sie 2006, 13:03

simplicissimus napisał(a):
Eureka napisał(a):jestem zwolniony z pisania wielką literą, jako formy grzecznościowej. Czy dobrze interpretuję Twoje/twoje/ sugestie?


Nie pamiętam, aby ktoś im tu listy grzecznościowe pisał.
No, to jest chyba oczywiste. Tak jak fakt, że to jest off topic.

Czy dobrze rozumiem, że Ty nie mylisz się nigdy a forma grzecznościowa nie jest Ci potrzebna?
Eureka
V.I.P
 
Posty: 487
Dołączył(a): środa, 9 lis 2005, 10:32

Poprzednia strona

Powrót do :: miasto kołobrzeg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości