władza monarchiczna w latach 1795-1918 nie była szczególnie ceniona w Polsce (może poza pewnymi okresami głupich nadziei) - co w perspektywie opiewania rzekomego nieprzeciętnego autorytetu monarchii nie daje specjalnych podstaw by sądzić, że Polsce monarchia jest koniecznie potrzebna
zwłaszcza ze ta władza nie była legalna .. królem Polski był do śmierci Stanisław August Poniatowski a po jego smierci został nim elektor saski ktory pozniej był księciem warszawskim .. Konstytucja z 1815 r. wprowadzała jako króla Polski Cesarza Rosyji jednak Sejm Go zdetronizował w 1830 r. choc i tak powstania listopadowe i styczniowe były przejawem idiotyzmu a najwiekszym patriota okazał się margrabia Wielopolski .. w kazdym razie legalnego króla Polski nie było od 1830 r. .. 5 XI 1916 natomiast wszyscy wiedzą co się staje
.. poniekad mamy wiec monarchie lecz króla nie ma ale jest Rada Regencyjna w skład ktorej wchodzą Zdzisław ks. Lubomirski, Józef hr. Ostrowski i abp Kakowski .. Rada Regencyjna juz 7 października 1918 ogłasza niepodległość Polski jednak tworzą się inne osrodki władzy .. 5 listopada wiec Ostrowski i Kakowski mieli z Rady ustapic .. Zdzisław książę Lubomirski miał zostac królem (miał spore znaczenie wsród sporej częsci lewicy) .. abp Kakowski sie zgodził ale hr. Ostrowski nie .. nastepnie tworzy sie lewicowy rząd Daszynskiego .. Rada by uniknac wojny domowej decyduje sie przekazac władze Józefowi Piłsudskiemu co nastepuje 11 listopada 1918 ..