
Flo_ napisał(a):FiDo napisał(a):Flo_ napisał(a):albo skocz do Ponterozy (jak to sie pisze?) do Drzonowa
no ale co tam jest?
na temat plis
Ukrainki
Ten temat bedzie legneda bo albo piszemy to samo aLbo te same nazwy dajemy
U-S napisał(a):We wrześniu 1524 r. w Kołobrzegu miał miejsce bunt mieszczan, którego celem bylo ukrócenie poczynań Rady Miejskiej. Na czele zbuntowanych stanął wójt biskupi Jakub Adebar. Rodzina Adebarów była jedną z najbogatszych w Kołobrzegu i od lat rywalizowała o wpływy z równie wielkim rodem Schliejfenów, której członkowie od lat piastowali funkcję burmistrza. Buntownicy odnieśli niebywały sukces - rada miejska przystała na ich żądania. Adebar został wybrany przewodniczącym nowo utworzonego "kolegium rnieszczańskiego", którego zadaniem było "doradzać" radzie miejskiej, a faktycznie sprawować władzę w mieście. Nasz bohater zaczął prowadzić podwójną grę i dążył do faktycznego przejęcia urzędu burmistrza. Swoimi nieprzemyślanymi uczynkami zniechęcił do siebie swoich dawnych sprzymierzeńców. Nie bez znaczenia w narastaniu wrogości do niego były jego zdobycze miłosne wśród pięknych kobiet miasta. Wielu rajcom miejskim przyprawiał on przysłowiowe rogi. Kiedy sława Adebara zaczęła przygasać, w grudniu 1524 r. w ratuszu miejskim odbył się sąd nad nim. Za niecne uczynki skazano go na śmierć przez ścięcie toporem katowskim. Wyrok wykonano za ratuszem. Na głowicy jednej z kamiennych półkolumn ratuszowych, w miejscu, gdzie dokonano egzekucji, nieznany kamieniarz wyrzeźbił jego głowę. Jej wizerunek tej miał pełnić funkcję odstraszającą przed straszną, surową ręką sprawiedliwości władz miejskich. Z biegiem lat wytworzył się kult Adebara, a kolumna, zachowana do dziś, nosi jego imię. Zgodnie z tradycją, pogłaskanie jej przynosi spełnienie życzenia, jest też gwarancją powrotu do Kołobrzegu.
FiDo, to specjalnie dla Ciebie ode mnie
nie mialem pojecia, ze wiaze sie z naszym ratuszem taka fajna historyjka
grazie
)

FiDo napisał(a):cichy, podejrzewam, ze mam ten sam przewodnik)
Flo, postaram sie sprawdzic te informacje, ale jazda tam w ciemno raczej odpada. potrzebowalbym miec juz jakis zarys informacji. ten palac w Krzecku zapowiada sie interesujaco
Moja mama cos nieco o nim wie
Jesli zainteresowalem to później powiem Ci skąd to wziąłem.Bunkrowiec napisał(a):Kazdy kolobrzeżanin wie gdzie jest wioska Dargocice i jeziorko. Ale nie wiem czy kazdy wie ze z jeziorkiem związana jest legenda o zatopionym miescie.
Ta legenda związana jest z Jeziorem Kamienica. Podobno w miejscu, gdzie teraz jest rozciąga się tafla wody, znajdowało się bogate miasto. Wszyscy żyliby szczęśliwie, gdyby nie burmistrz, który uparł się, by podczas ślubu córki drogę do kościoła usłać drobinami chleba. Dziewczyna była przerażona tym świętokradczym pomysłem, ale pyszny ojciec nie dał się od niego odwieźć. Rozgniewany Bóg zesłał na miasto ulewę, która zalała wszystko po czubek wysokiej kościelnej wieży. Na dusze mieszkańców już czyhał diabeł. Nie udało mu się tylko złapać duszy panny młodej, która uciekła na pobliskie wzgórze. Podobno gdy zbliżają się święta wielkanocne z głębi jeziora dobiegają dźwięki dzwonów, a w przez jeden dzień w roku - ale nie wiadomo który - poziom wody jest tak niski, że widać czubek kościelnej wieży.
Drogi FiDo chyba o takie cosik Ci chodziłoJesli zainteresowalem to później powiem Ci skąd to wziąłem.
dzieki. wszelkie informacje dot. tej legendy mile widziane 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 14 gości