przez Roman » niedziela, 25 cze 2006, 22:19
Anglicy - to był szajs kompletny - Beckham raz kopnął piłkę i wpadło jej się - w ogóle Erikson wpuszcza Carraghera na 15 min. przed końcem za najlepszego w tej ekipie J.Cole'a - żeby Anglicy bronili 1:0 - koniec świata - nawet bez Costinha i Deco poradziliby sobie Portugalczycy z Anglią w takiej (nie)dyspozycji
W Norymberdze była piękna bitwa - program "kartka dla każdego" - sędzia nie panował nad sytuacją - właściwie mógł już wyrzucić za ten faul na C.Ronaldo na początku - Ronaldo i Robben sporo podawali (jak na nich) - Figo też mógł na dobrą sprawę opuścić boisko, choć gra on turniej życia, bez niego Portugalia traci przynajmniej 40% swej wartości - ale najlepszy numer to Szpakowski odwalił, jak wymyślił, że sędzia zgubił czerwoną kartkę i techniczny czai się, by mu ją podać - tylko on może takie coś wypłodzić - choć w tym meczu jego komentarz mi się wyjątkowo podobał
spojrzałem w drabinkę i wynika z niej, że jeden z półfinalistów to będzie ekipa z kręgu: Włochy, Australia, Szwajcaria, Ukraina - niby jasne, że Włochy (reżyser gry Pirlo, lider Totti wreszcie gra, atak który może nie liczy się w walce o króla strzelców, ale grupowo prowadzi się nieźle, nieważne, że Cannavaro popełnił dotąd więcej błędów niż w całej karierze) - ale jest "ale" - Australia ma Hiddinka, Ukraina Szewczenkę, a Szwajcaria - pewnie też coś ma, ale mi się wydaje, że ma największe po Włochach możliwości (jednak) - kto by pomyślał