Oj Długi...
Przeczytaj sobie wyrok z uzasadnieniem. Potem przejrzyj sprawę Lingens przeciwko Austrii w ETPC, które mówi o tym, że ochrona polityków ma znacznie mniejszy rozmiar, niż przecietnego Kowalskiego. Nie wspomnę o prawie do krytyki postepowania, zachowań, lub poglądów osób publicznych. Ktoś, kto staje się osoba publiczną z własnej, świadomej woli, tak samo musi mieć świadomość o pewnych niedogodnościach.
Upieram sie, że powinieneś użyc określenia "może być karalne", bo wcale nie musi. Orzecznictwo mówi, że w zderzeniu praw: do swobody wypowiedzi, krytyki i informacji kontra prawa do ochrony zycia prywatnego osób publicznych - po pierwsze: te pierwsze moga byc mocniejsze, bo są kanonem ustroju demokratycznego, ale w przypadku sporu nalezy każdy przypadek rozpatrzeć obiektywnie i indywidualnie. Dlatego ja uzyłbym okreslenia "może być karalne", bo nie zawsze musi.
