praca sezonowa

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Flo » czwartek, 18 maja 2006, 17:22

Dobry przyklad Marko

Uwazajac ze zarabiamy mniej od osoby ktora robi to samo na bank jestesmy subiektywni. Bo niby jak mozna nasza krzywde wywnioskowac obiektywnie? :)
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Kalynka » czwartek, 18 maja 2006, 21:16

To fakt, pracy w tym roku jest mnostwo. Ja wlasnie zaczelam sie rozgladac i po pierwszym dniu wstepnego rozniesienia paru CV umowilam sie na 4 konkretne rozmowy z pracodawca. Zazwyczaj Oni selekcjonowali, wyglada na to, ze w tym roku to opcja dla Nas . :wink:
Avatar użytkownika
Kalynka
Ważniak
 
Posty: 204
Dołączył(a): sobota, 4 paź 2003, 17:03
Lokalizacja: Kolobrzeg

Postprzez Suzy » czwartek, 18 maja 2006, 21:42

marko napisał(a):Jak można różnicować stanowiska jeśli zatrudniam w tym samym czasie dwie osoby np. do sprzedawania lodów w sezonie daję im po 1300 zł . Jedna się spóźnia, jest niemiła dla klientów, mało wydajna - druga robi to co do niej należy sumiennie i jeśli trzeba to zrobi cos poza jej obowiązkami. I uważasz że powinny dostać tyle samo otóż druga dostanie na koniec miesiąca 1800 zł a pierwsza czuje się pokrzywdzona bo według niej pracuje tak samo -ale tylko według niej


...każdy ma swój pogląd... mój jest prosty... za dana pracę wg mnie powinna być taka sama płaca... jeśli ktoś się spóźnia lub nie nadaje do pracy to należy tej osobie nakazać zostawać po godzinach aby to odpracował... potrącać mu jakieś kwoty z pensji... lub zwyczajnie zwolnić... jeśli ktoś jest natomiast wyjątkowo sumienny... należy oczywiście daną osobę wynagrodzić... są przecież często bonusy i nagrody uznaniowe które temu służą... "pensja podstawowa" jednak powinna być jednakowa z założenia dla dwóch osób wykonujących tą samą pracę na równoleglych stanowiskach... i tyle
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Budyn » piątek, 19 maja 2006, 10:48

przyklad Marko jest genialny po za tym nie powinno sie pytac dlaczego tamta osoba dostaje wiecej tylko co sie powinno zrobic aby miec wiecej. tego wlasnie sie nauczylem pracujac, nauczylem sie jeszcze jednego jesli nawet sie starasz pracujesz ciezko a dalej marnie zarabiasz to musi byc cos nie tak i wtedy podchodzisz ryzykujac wybierasz odpowiedni momet i idziesz po podwyzke oczywiscie motywujesz ja odpowiednimi argumentami jak szef ci powie zobaczymy popracuje jeszcze miesac pomyslimy to stawiasz kawe na lawe i albo dostaniesz albo rezygnujesz i wlasnie w taki sposob mozeszsie przekjonac czy jestes dobrym pracownikiem jesli jestes da ci ja od reki i spelni warunki (oczywiscie nie mowie o niewiadomo czym) a jesli jestes do d.... to od razu powe ci ze narazie, a pracy trzeba sie nauczyc ja zaczynalem od 600zl miesiecznie praca w nocy ciezkie warunki ale chcialem sie czegos nauczyc i nauczylem a jak sie nauczylem to i moja pensja wzrosla i to wcale nie malo wzrosla po za tym jak bym sam sie o to nie upominal to moja pensja by wzrosla ale nie az tyle :P zreszta mozecie nieraz zobaczyc jakie torciki teraz robie:),

po za tym teraz mam praktyki i sa za darmo ale sie staram aby wyniesc z nich jak najwiecej bo pozniej to owocuje i zawsze umie sie cos nowego po za tym jak sie czegos nei nauczysz pracujac w szkolesie tego niegdy nie anuczysz nasz system edukacji jest beznadziejny :P
Avatar użytkownika
Budyn
V.I.P
 
Posty: 455
Dołączył(a): sobota, 19 lut 2005, 14:05
Lokalizacja: Grzybowo

Postprzez oska79 » sobota, 20 maja 2006, 20:51

Witam
opiszę Wam 2 sytuacje:
1 Dziewczyna zaszła zapytać się o pracę, opowiedziała o sobie o doświadczeniu, od kiedy może zacząć itd. Na moje pytanie o pieniążki jakich się spodziewa (po nakreśleniu ewentualnych obowiazków) podała niższą stawkę niż zamierzałam jej dać.
2.Dziewczyna weszła zapytała czy jest jakas praca na sezon, odowiedziałam, że tak szukamy kogoś. A ona na to " za ile i ile godzin dziennie?". Nie pytała o jakie stanowisko chodzi, czego ja wymagam tylko od razu za ile...
oska79
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek, 16 maja 2006, 20:08

Postprzez padalec » sobota, 20 maja 2006, 20:55

oska79 napisał(a):Witam
opiszę Wam 2 sytuacje:
1 Dziewczyna zaszła zapytać się o pracę, opowiedziała o sobie o doświadczeniu, od kiedy może zacząć itd. Na moje pytanie o pieniążki jakich się spodziewa (po nakreśleniu ewentualnych obowiazków) podała niższą stawkę niż zamierzałam jej dać.
2.Dziewczyna weszła zapytała czy jest jakas praca na sezon, odowiedziałam, że tak szukamy kogoś. A ona na to " za ile i ile godzin dziennie?". Nie pytała o jakie stanowisko chodzi, czego ja wymagam tylko od razu za ile...

A o co Ciebie chodzi?
padalec
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): wtorek, 29 lis 2005, 19:36

Postprzez oska79 » sobota, 20 maja 2006, 21:22

Chodzi mi o podejście ludzi do pracy...
oska79
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek, 16 maja 2006, 20:08

Postprzez Flo » sobota, 20 maja 2006, 21:25

nie sluchal padalca


I wlasnie dales 2 nastawienia ludzi do pracy. Pierwsze jak najbardziej prawidlowe. Bo najpierw nakreslila sama siebie a dopiero odpowiedzial na Twoje pytanie na temat zarobkow a sama nie pytala na wstepie


Caly czas wlasnie tlumaczylem tutaj ze o takie podejscia chodzi. Ludzie sa rozni i nie warto zatrudniac tych co pierwsze pytanie zadaja o kasie
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez McCool » niedziela, 21 maja 2006, 22:57

A jakaś praca dla prawie 18-latka na sezon się znajdzie? :twisted: byle żeby stosunek wykonywanej pracy do wypłaty był uczciwy. A najśmieszniejsze że jak się interesowałem to okazuje się, że wszędzie kobiet potrzebują - eksedientka, kelnerka etc.... bleee, feminizacja
Avatar użytkownika
McCool
Rycerz forum
 
Posty: 1492
Dołączył(a): piątek, 16 kwi 2004, 20:22
Lokalizacja: Polska

Postprzez rysio » niedziela, 21 maja 2006, 23:39

Flo napisał(a):(...) i nie warto zatrudniac tych co pierwsze pytanie zadaja o kasie

generalizowanie - nie popieram.
przykład na kontrę: - jeden młody człowiek zapytał mnie ostatnio w rozmowie o swojej pracy na sezon, którą zaoferował mu przyjaciel jego rodziny: "I właśnie nie wiem, czy wypada zapytać ile mi zapłaci..." a to ile sie zarobi przeciez jest również bardzo ważne, więc jak widzę gdy ktoś potępia pytających o zarobki to się mocno dziwię. jak pracownikowi nie zależy na kasie, to też nie ma się co spodziewać po nim że mu na pracy zależy...
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez oska79 » wtorek, 23 maja 2006, 10:17

Ja nie potępiam ludzi którzy pytają o to ile zarobią... pracuje się dla pieniędzy. Każdy chce wiedzieć ile dostanie, normalne bo być może ma gdzies lepszą ofertę możliwe że kasa zadecyduje co wybrać. Chodzi mi o podejscie, najpierw trzeba poznać przyszłe obowiązki, zobaczyć czy im sie sprosta, jakie są oczekiwania itd. a dopiero później ILE.
oska79
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek, 16 maja 2006, 20:08

Postprzez oska79 » wtorek, 23 maja 2006, 10:18

To jeszcze ktoś płaci 3 zl na godzinę ???
oska79
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek, 16 maja 2006, 20:08

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości