A swoja droga ufff nie jestem menelem
To szcęśliwy jesteś, ja się załapałem na menela.
Oj niektórzy to mają pojęcie o życiu, może jak wyjdzie taki spod spódnicy mamusi to go życie w dupę kopnie.
qrczak napisał(a):A swoja droga ufff nie jestem menelem
To szcęśliwy jesteś, ja się załapałem na menela.
Oj niektórzy to mają pojęcie o życiu, może jak wyjdzie taki spod spódnicy mamusi to go życie w dupę kopnie.
pastor napisał(a):rysio napisał(a):Flo napisał(a):napisz jaka to praca, to kogos znajdziesz
do oska79 ja mam inna propozycję: mianowicie napisz ile delikwent zarobi. ale będziesz musiał/a zejść nieco z gwizdka, bo za 1200 nikt Ci nie weźmie tej pracy chyba że menele spod dworca. idą dobre czasy dla fizycznych - nareszcie zostana docenieni, bo jak nie, to prywaciarz albo bedzie sam zasuwał jako kelner, albo nic nie zarobi![]()
![]()
![]()
![]()
Ale zyciowy jestes ... fiu fiu
Ludzie [beeeeeeep] po 600zl za miesiac i tworza porzadne domy ... raczej niestetosowne jest wrzucac ludzi zarabiajacych mniej niz 1200zl do szufladki "menel" ... kazdy chce sie utrzymac, dorobic, kazdy chce cos zjesc. Hm. No chyba ze pan arystokrata w ogole nie wychodzi z domu i czyta "Fakt" podniecajac sie wielorybem w Wisle i porwaniami UFO w malych wioskach, gdyz wypowiedz byla rodem z tego "szmatlawca"![]()
![]()

rysio napisał(a):nie zrozumieliscie mnie - chodzi mi o prace szezonowa, tylko o sezonowa zreszta tak jak w temacie, wiec nie mowcie mi ze sie zalapaliscie na "menela" badz nie bo teraz jeszcze daleko do sezonu.nie szufladkuje po wysokosciach zarobkow, a raczej po szerokosciach horyzontow, zwlaszcza jak ktos nie umie czytac ze zrozumieniem
oska79 napisał(a):widze dyskusja sie zaczęła....
podaje nr telefonu 507 068 465 i proszę o kontakt , o pieniązkach pogadamy osobiście z osobami naprawdę zainteresowanymi. Nie obiecam nikomu na forum 1000 czy 1500 nie wiedząc co sobą reprezentuje dana osoba czy ma doświadczenie jak z językami itd...
Pozdrawiam
rysio napisał(a):też uważam, że to dobre podejście, a co do pazerności... to hmmm... pensja to w polsce nie jest od napychania sobie portfela a raczej warunkuje przeżycie... niestety polak zarabia mało, a jak chce żyć w miarę bez zmartwień, to musi zarobić sporo, czyli na warunki europejskie średnio jedną czwartą pensji przeciętnego europejczyka (co już dla nas uznaje się za kokosy), więc nie mów, że jak ktoś pyta o to ile zarobi to jest pazerny
Flo napisał(a):pierwsze pytanie Polaka to "a ile zarobie". To jest podstawowe pytanie. Tak nie powinno byc. Najpierw pracodawca ocenia co czlowiek soba reprezentuje i dopiero potem proponuje pensje.

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości