praca sezonowa

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez qrczak » czwartek, 18 maja 2006, 08:52

A swoja droga ufff nie jestem menelem


To szcęśliwy jesteś, ja się załapałem na menela.
Oj niektórzy to mają pojęcie o życiu, może jak wyjdzie taki spod spódnicy mamusi to go życie w dupę kopnie.
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Flo » czwartek, 18 maja 2006, 09:56

qrczak napisał(a):
A swoja droga ufff nie jestem menelem


To szcęśliwy jesteś, ja się załapałem na menela.
Oj niektórzy to mają pojęcie o życiu, może jak wyjdzie taki spod spódnicy mamusi to go życie w dupę kopnie.


no nie ma lekko, nie mozna gardzic zadna robota
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez PIOTRGAN » czwartek, 18 maja 2006, 10:00

pastor napisał(a):
rysio napisał(a):
Flo napisał(a):napisz jaka to praca, to kogos znajdziesz

do oska79 ja mam inna propozycję: mianowicie napisz ile delikwent zarobi. ale będziesz musiał/a zejść nieco z gwizdka, bo za 1200 nikt Ci nie weźmie tej pracy chyba że menele spod dworca. idą dobre czasy dla fizycznych - nareszcie zostana docenieni, bo jak nie, to prywaciarz albo bedzie sam zasuwał jako kelner, albo nic nie zarobi :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:


Ale zyciowy jestes ... fiu fiu

Ludzie [beeeeeeep] po 600zl za miesiac i tworza porzadne domy ... raczej niestetosowne jest wrzucac ludzi zarabiajacych mniej niz 1200zl do szufladki "menel" ... kazdy chce sie utrzymac, dorobic, kazdy chce cos zjesc. Hm. No chyba ze pan arystokrata w ogole nie wychodzi z domu i czyta "Fakt" podniecajac sie wielorybem w Wisle i porwaniami UFO w malych wioskach, gdyz wypowiedz byla rodem z tego "szmatlawca" :twisted: :twisted: :twisted:



jak się było na kilkunastu rozmowach, praca jest potrzebna to i się za minimalną teraz pracuje :) :cry:
Avatar użytkownika
PIOTRGAN
Ważniak
 
Posty: 250
Dołączył(a): środa, 23 lis 2005, 22:06
Lokalizacja: Z POD MIASTA

Postprzez rysio » czwartek, 18 maja 2006, 12:29

nie zrozumieliscie mnie - chodzi mi o prace szezonowa, tylko o sezonowa zreszta tak jak w temacie, wiec nie mowcie mi ze sie zalapaliscie na "menela" badz nie bo teraz jeszcze daleko do sezonu.nie szufladkuje po wysokosciach zarobkow, a raczej po szerokosciach horyzontow, zwlaszcza jak ktos nie umie czytac ze zrozumieniem :)
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez rysio » czwartek, 18 maja 2006, 12:35

[...]
a czy pracowalem? od 7 lat pracuje na srednio poltora etatu. a jesli chodzi mi o prace sezonowa, to wiem jak kiedys bylo - sam dzwonilem do ledwo co opierzonych pracodawcow ktorzy przebierali jak w ulegalkach i widze co sie dzieje dzis - wszyscy wyjezdzaja do irlandii albo anglii, i fizyczni pracownicy na sezon beda w koncu docenieni. zycze wam dwukrotnego czytania tekstu ktory czytacie zanim zaczniecie na kims psy wieszac


---
A ja sobie życzę zachowywania 13% kultury... Post przycięty.
SatH^Raa
Ostatnio edytowano czwartek, 18 maja 2006, 12:50 przez rysio, łącznie edytowano 2 razy
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez qrczak » czwartek, 18 maja 2006, 13:17

rysio napisał(a):nie zrozumieliscie mnie - chodzi mi o prace szezonowa, tylko o sezonowa zreszta tak jak w temacie, wiec nie mowcie mi ze sie zalapaliscie na "menela" badz nie bo teraz jeszcze daleko do sezonu.nie szufladkuje po wysokosciach zarobkow, a raczej po szerokosciach horyzontow, zwlaszcza jak ktos nie umie czytac ze zrozumieniem :)


Napisz to jakoś prościej bo ja jako pospolity menel nie mogę zrozumieć o co w tym chodzi.
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez oska79 » czwartek, 18 maja 2006, 13:46

widze dyskusja sie zaczęła....
podaje nr telefonu 507 068 465 i proszę o kontakt , o pieniązkach pogadamy osobiście z osobami naprawdę zainteresowanymi. Nie obiecam nikomu na forum 1000 czy 1500 nie wiedząc co sobą reprezentuje dana osoba czy ma doświadczenie jak z językami itd...
Pozdrawiam
oska79
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): wtorek, 16 maja 2006, 20:08

Postprzez Flo » czwartek, 18 maja 2006, 13:48

oska79 napisał(a):widze dyskusja sie zaczęła....
podaje nr telefonu 507 068 465 i proszę o kontakt , o pieniązkach pogadamy osobiście z osobami naprawdę zainteresowanymi. Nie obiecam nikomu na forum 1000 czy 1500 nie wiedząc co sobą reprezentuje dana osoba czy ma doświadczenie jak z językami itd...
Pozdrawiam


i to jest dobre podejscie. Obiecac w ciemno latwo, gorzej sie wywiazac. Nie wymagajcie wiec zeby Wam pisal ile zarobicie.

Polak to pazerny jest, nie wie dokladnie gdzie i co, ale musi wiedziec za ile. Zenada
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez rysio » czwartek, 18 maja 2006, 15:19

też uważam, że to dobre podejście, a co do pazerności... to hmmm... pensja to w polsce nie jest od napychania sobie portfela a raczej warunkuje przeżycie... niestety polak zarabia mało, a jak chce żyć w miarę bez zmartwień, to musi zarobić sporo, czyli na warunki europejskie średnio jedną czwartą pensji przeciętnego europejczyka (co już dla nas uznaje się za kokosy), więc nie mów, że jak ktoś pyta o to ile zarobi to jest pazerny
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez Flo » czwartek, 18 maja 2006, 16:08

rysio napisał(a):też uważam, że to dobre podejście, a co do pazerności... to hmmm... pensja to w polsce nie jest od napychania sobie portfela a raczej warunkuje przeżycie... niestety polak zarabia mało, a jak chce żyć w miarę bez zmartwień, to musi zarobić sporo, czyli na warunki europejskie średnio jedną czwartą pensji przeciętnego europejczyka (co już dla nas uznaje się za kokosy), więc nie mów, że jak ktoś pyta o to ile zarobi to jest pazerny


pierwsze pytanie Polaka to "a ile zarobie". To jest podstawowe pytanie. Tak nie powinno byc. Najpierw pracodawca ocenia co czlowiek soba reprezentuje i dopiero potem proponuje pensje.
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Suzy » czwartek, 18 maja 2006, 16:21

Flo napisał(a):pierwsze pytanie Polaka to "a ile zarobie". To jest podstawowe pytanie. Tak nie powinno byc. Najpierw pracodawca ocenia co czlowiek soba reprezentuje i dopiero potem proponuje pensje.


... myślisz, że po pierwszej rozmowie można ocenić kto będzie pracował na jaką kwotę ? bo ja myślę, że jak już to po okresie "próbnym" dopiero.... zresztą mówicie o "reprezentowaniu sobą czegoś" - zapytam więc nieśmiało "czego"?

....czy byłoby w porządku np w Warszawie by Marian dostawał 3 tys. zł bo "swój, miastowy i coś sobą reprezentuje" a Tadek ze wsi Psia Wola tysiąc zł. - mimo, że robią to samo ? jeśli jest jakaś konkretna praca i obie osoby wykonują ją tak samo to nie powinno być moim zdaniem rozróżniania cen... PRACA to PRACA , CENA za nią CENĄ - a jeśli ktoś się nie nadaje bo za mało sobą reprezentuje to na inne stanowisko proszę lub zwolnić... i po problemie... u mnie w pracy są widełki cenowe... i ludzi szlag trafia, że robią tyle samo godzin... pracują tak samo wydajnie... a jedna osoba ma więcej... co to za sprawiedliwość ? z jakiej niby racji ? ... jesli ktoś wie, to chętnie posłucham... :|
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Flo » czwartek, 18 maja 2006, 16:24

mi konkretnie chodzi o to ze gosc nawet nie wie co bedzie robil a juz pyta za ile.

Przykladowa rozmowa


Pracownik: ile dostane na reke?
Pracodawca: 1000zl
Pracownik: Malo, nie biore tej roboty
Pracodawca: Panie, ale praca polega na spaniu 8 godzin


Teraz rozumiesz o co mi chodzi? Pyta za ile a nawet nie wie co bedzie robil. Wiec jak ma stwierdzic czy mu sie oplaci robic czy nie?
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Suzy » czwartek, 18 maja 2006, 16:29

Flo, ja rozumiem... chodziło mi tylko o fragment "Pracodawca oceni za ile" ... pracując z "widełkami" w zakładzie pracy, gdzie każdy przecież mimo kont bankowych wie ile zarabiasz to masakra... od Ciebie nic nie zależy przecież a na każdym kroku słyszysz, jak to "niektórzy" są faworyzowani... jak im dobrze... tyle zarabiają... itd... dobry pracodawca powinien tego unikać... to działa deprawująco na pracę... jest krzywdzące dla tych lepiej opłacanych, nawet jeśli na to zasługują ... jeśli pracodawca chce kogoś wyróżnić niech różnicuje stanowiska a nie pensje ...tylko tyle ...
Avatar użytkownika
Suzy
Gwiazdor
 
Posty: 1814
Dołączył(a): wtorek, 26 paź 2004, 17:57
Lokalizacja: :: mało istotne ::

Postprzez Flo » czwartek, 18 maja 2006, 16:40

ludzie zawsze beda innym zazdroscic pensji. Ja rozumiem ze tyle samo robia a ktos wiecej zarabia. Moj kierownik robi mniej ode mnie a zarabia 1,5 tego co ja. Bo jest kierownikiem
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości