przez Roman » niedziela, 14 maja 2006, 17:39
Narodowy Socjalizm wychodził z założenia, że celem walki, działania jest stworzenie nowego człowieka, człowieka germańskiego i stworzenie dla niego lebensraum - przestrzeni życiowej.
Narodowy socjalizm był wymierzony w Polaków jako ubermenschów
Zatem nic dziwnego, że u nas nie ma dość sympatii dla systemu, który usprawiedliwiał ludobójstwo, dla dobra jednego narodu
Co innego komunizm. Tu walczono o "sprawiedliwość społeczną", "z ubóstwem", "wyzyskiem". Właściwie to szlachetne ideały, któż nie jest przeciw niesprawiedliwości, nędzy, wyzyskowi. A że środki wykorzystywane w tej walce były bandyckie, to już wydaje się być szczegółem.
Zatem ideały "Che" wydają się szlachetniejsze niż te od swastyki
dalej
III Rzesza przeszła do historii. Nie istnieje na świecie żaden skansen narodowego socjalizmu. Powstało wiele filmow, książek obnażających zło systemu nazistowskiego, a także ośmieszających. Mamy u nas świadectwa zbrodni w postaci na przykład muzeum w Auschwitz.
A komunizm nadal w różnych formach istnieje. I jakoś przechodzimy nad tym do porządku dziennego. Nadal nie mamy świadomości zbrodniczości systemu czerwonej gwiazdy (kto normalny wie, gdzie jest Kołyma?). System komunistyczny opierał swoją propagandę na walce z hitleryzmem (do dziś w Rosji tożsamość narodowa się na tym opiera). Dlatego łatwiej nam widzieć "złego nazistę" niż "podłego komucha".
A Polska była przez 45 lat pod naciskiem komunistycznej propagandy.
U nas jest sentyment do komunizmu (zwłaszcza gierkowskiego),
Istnieje moda na takiego "che", na sierp i młot
Poza tym mi się wydaje, że ludzie utożsamiający się ze znakiem swastyki częściej dopuszczają się agresji - czynów, które są potępiane; niżli ci neo-rewolucjoniści w koszulkach z "che" Guevarą made in china