kALiNeK napisał(a):j0shu4 napisał(a):walnij sobei lampki na balkonie na boze narodzenie
moze ktos zajrzy do ciebie i zagra w monopol
muahahahaha ;P a tak pozatym to podpunkt A) chyba nie obowiazuje w Kołobrzegu bo jak spojrze przez swoje okno to widze same wierzowce ;D
Akurat z tą zabudową to jest mit. Nigdzie w Ustawie o lecznictwie. nie jest zabronione budowanie obiektów wyższych niż ileśtam kondygnacji. Takie zapisy zdaje się znalazły w planie zagospodarowania przestrzennego sporządzonym przez nasz magistrat.
Ale rozumiem ten pusty śmiech. Jeden "życzliwy" z kamerą w ciągu jednego lipcowego dnia nakręciłby wystarczający materiał pozwalający uruchomić procedurę przewidzianą w art. 44 analizowanej Ustawy.
I jeszcze przy okazji, jak już wertujemy tą nieszczęsną ustawę. Spójrzcie na art. 56 - wtedy okaże się dla kogo właściwie ona została napisana :)
Nieprawdą jest by warunkiem refundacji Niemcom pobytów przez niemieckie kasy chorych był statut uzdrowiska. Taki statut to polska specyfika. Aby Niemiec dostał częściowy zwrot kosztów wystarczy by pobyt był z zabiegami.
J0shu4 - Jeśli myślisz że ktoś przy zdrowych zmysłach nakładałby sobie kajdany, nie dostając w zamian sporej gotówy, to jesteś nieuleczalnym romantykiem.
W tej materii niestety, ale liczy się WYŁĄCZNIE dotacja.
Teksty o ISO, certyfikatach, poważaniu itp. możesz włożyć między bajki.
Nie rozumiesz że Kołobrzeg w związku z tym że chce mieć status uzdrowiska poniesie określone, wyliczalne koszty? (brak dochodów z wynajmu, zatrzymanie inwestycji na długie lata, związane z tym bezrobocie, itp.)
Ich rekompensatą ma być właśnie otrzymywana corocznie dotacja. Jeśli nasze władze uznały że watro te koszty ponieść - sądzę że zrobiono odpowiednie wyliczenia i bilans wyszedł dodatni. Tyle na temat


![cwaniak :]](./images/smilies/cwaniak.gif)