grozny pies

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez BLAaa » wtorek, 25 kwi 2006, 15:35

REZ napisał(a):BlAaa smiesza mnie twoje wypowiedzi bo nawet jak jest j***ty własniciel to z jamnika zrobi zabujce, a dzsija miałem tego najlepszy przykład jak zwykły pies rzucił sie na mojego i kundel go ugryzł bo swojemu powiedziałem ze ma siedziec spokojnie.!


A Twój miał kaganiec? I był na smyczy? Trzeba było kundlowi kopa sprzedać.
Avatar użytkownika
BLAaa
Uzależniony
 
Posty: 2349
Dołączył(a): poniedziałek, 2 sie 2004, 08:43
Lokalizacja: Z Kąta

Postprzez padalec » wtorek, 25 kwi 2006, 17:41

Achaja napisał(a):Swojego czasu mojego psa zaatakował jamnik i odciągnęłam go, bo przecież kto by mi uwierzył, że jamnik zaatakował mojego...

Terriery typu bull zostały stworzone do walki i nie można temu zaprzeczyć, ale do walki ze zwierzętami a nie z ludźmi i należy o tym pamiętać, jeśli taki pies zaatakuje człowieka to tylko dlatego, że został tak wychowany przez innego człowieka.

A tak na marginesie przypomnijcie sobie jakich psów używali hitlerowcy do pilnowania więźniów w obozach i co te psy potrafiły zrobić człowiekowi…

Czy to oznacza, że to gorsze psy od bublowatych bo więcej zrobiły krzywdy ludziom…
Nie to oznacza, że trafiły do chorych psychicznie ludzi, którzy je tak wychowali…

To ludzie odpowiadają za zachowanie swoich psów !!

Bullterriery to najinteligentniejsze psy na świecie, gdyż potrafią odróżnić psa, rybę i kota od człowieka. Hitlerowcy używali psów wolno biegających. A świstak siedzi i zawija to wszystko w sreberka.
padalec
Dyskutant
 
Posty: 144
Dołączył(a): wtorek, 29 lis 2005, 19:36

Postprzez Agunia__ » wtorek, 25 kwi 2006, 17:53

Oczywiście są psy znajdujące się na "liście psów agresywnych", mają one podwyższony stopień agresywność, teoretycznie łatwiej je rozjuszyć i sprowokować zażarty atak, po którym niejeden piesek może zostać uśpiony i niejednemu człowiekowi założą szwy albo w najgorszym wypadku wyprawią pogrzeb... Sama mam psa, który w rankingu psów agresywnych znajduje się na siódmej pozycji. Psa oczywiście mam ze wszystkimi papierami (rodowód, rejestracja psa agresywnego, zezwolenie) ale śmiem głęboko wątpić czy wszystkie psy w K-g raz agresywnych są zarejestrowane. Kiedy rejestrowałam swojego pani w urzędzie się na mnie spojrzała i oznajmiła "Jest pani trzecią osobą rejestrującą takiego pieska od dwóch lat" - to jest paranoja!

A przecież jasno pisze wg. prawa że: Aby móc hodować psa, który znajduje się na liście, właściciel musi złożyć wniosek do urzędu gminy lub dzielnicy w terminie do 30. dni od nabycia zwierzęcia. Do wniosku trzeba dołączyć szereg informacji o: pochodzeniu psa, wieku, płci, miejscu i warunkach przetrzymywania. Nakazuje to rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 15 grudnia 1998 r. w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne oraz warunków wydawania zezwoleń na utrzymywanie psa takiej rasy. Podstawa prawna: art. 10 ustęp 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt.

Moim zdaniem pies sam z siebie nie rzuca się na inne psy czy ludzi, nie ma powodu... jeżeli pies został tak wychowany żeby atakować co się rusza to winę za jego poczynania ponosi właściciel, i to on odpowiada przed prawem - gdyby mój pies kogoś pogryzł to stanęłabym przed sądem ponieważ pies figuruje we wszystkich koniecznych kartotekach... Tym samym zapewniam możliwość egzekwowania swoich praw innym ludziom jeżeli mój pies komuś krzywdę wyrządzi...

Co do możliwości karania właściciela i psa (też karze się psy) istnieje takowa poprzez:
1. zabranie psa właścicielowi w celu poszukania "rodziny zastępczej" (martwe prawo - pies najczęściej jest usypiany)
2. nadzorowanie poczynań właściciela (też martwe prawo ... nikt nie sprawdza co właściciel robi z psem)
3. mandaty (funkcjonuje)
4. uśpienie psa - jeżeli zostanie on uznany za psa zagrażającego otoczeniu

Jednak co po prawie jeżeli psy nie są rejestrowane, żadna ze służb nie wie kto w K-g ma takie psy (nielicząc tych kilku sztuk) a gdy już coś się stanie to właściciel szybko umyka z pieskiem do domu, tam daje mu kilka klapsów, pies nie wie za co i zaczyna się złościć... a w efekcie znowu atakuje...


Moja "bestia" chodzi zawsze na smyczy, przyznaję że kaganiec często zostawiam w domu bo pies mój jest nadwyraz spokojny - wychowany i uspołeczniony... a niejednokrotnie już obronił mnie w sytuacjach gdy inny pies chodzący luzem atakował nie mojego psa tylko mnie... (podkreślam że mój nie gryzie innych psów, jedynie je straszy uzębieniem... nigdy nie zdarzyło się aby kogokolwiek ugryzł ani żeby ugryzł innego psa)
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez Agunia__ » wtorek, 25 kwi 2006, 22:01

Kauczu ale mimo wszystko ta "bestia" jest na liście psów agresywnych - więc nawracając do tematu - bardzo wiele zależy od opiekuna psa ...
Avatar użytkownika
Agunia__
Rycerz forum
 
Posty: 1118
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 14:06
Lokalizacja: Chippenham / Bath Spa / Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 4975651
Skype: mekaree1

Postprzez qrczak » środa, 26 kwi 2006, 08:16

To, że gdzie by się nie poszło na podwórko, na którym są zabawki dla dzieci - chodzi mi o opony albo te gumowane ławeczki, to praktycznie wszędzie są zdewastowane. Pogryzione, poszarpane, bo jakis półdebil w bluzie z kapturem, który naoglądał się za dużo polskiego hip-hop-polo, robi z zabawek dla dzieci zabawki dla psów. Bo przecież piesek musi sobie k*#wa mać szczęki wyrobić, podczas gdy jego wstecznie upośledzony inetlektualnie właściciel wraz z kolesiami ściąga browara na ławeczce.


Widzisz bo najczęściej jest tak, że pieniędzy i wyobraźni starcza takiemu człowiekowi tylko na kupienie amstafopodobnego lub pitbulopodobnego burka i browara. Brakuje już wyobraźni na wywiezienie takiego pieska gdzieś w odludne miejsce, żeby tam mógł się wyszaleć.
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez ewe » środa, 26 kwi 2006, 09:29

No to nie zostaje nic innego jak nosić coś ostrego przy sobie i po zaatakowaniu nas przez psa chronić gardło i wbić mu takie coś kolo ucha ,jedyny sposób obrony i jednego mniej głupiego pieska
Avatar użytkownika
ewe
Gwiazdor
 
Posty: 1505
Dołączył(a): wtorek, 6 gru 2005, 07:29

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 3 gości