Żądanie znajomości języka obcego dyskryminacją?

To jest kawałek forum dla ludzi którzy mają coś do powiedzenia na tematy polityczne, społeczne czy gospodarcze. Masz ciekawe poglądy, chcesz się podzielić swoimi przemyśleniami, skomentować wydarzenia z kraju lub świata, proszę bardzo...

Postprzez rysio » środa, 29 mar 2006, 18:50

jadą tu po to żeby wypocząć, nie żeby się męczyć z każdym kontaktem z tubylcami, mają kasę, więc tubylcy muszą się do nich dopasować, bo jak się nie dopasują, to niemiaszek pójdzie do tego sprzedawcy, fryzjera, czy usługodawcy, z którym będzie się mógł bez przeszkód dogadać... a że sie panoszą.. to powinno nas tylko cieszyć, powiedzmy sobie szczerze - kołobrzeg jest uzależniony od niemieckich krucjat, gdyby nie tuziny autobusów wiozących nam tysiące euro każdego tygodnia, to tyle aptek, supermarketów, restauracji, domów wczasowych, sklepów i sklepików przeróżnego autoramentu nie miałoby w tym mieście racji bytu...

osobiście nie znam nikogo, kogo przynajmniej jeden członek rodziny nie jest zaangażowany w turystyczny biznes, czyli wszelkie usługi dla przyjeżdżających tu kasiastych niemców. siedzimy w tym po uszy. gdyby nagle przestali przyjeżdżać, to dopiero bylibyśmy w opałach!

a Polacy, którzy jeżdżą do niemiec... dlaczego z kolei ci nie wywołują w mieszkających tam ludziach potrzeby nauczenia się naszego języka? otóż dlatego, że jadąc tam, Polacy nie chcą wypoczywać, tylko zasuwać na polach czy w fabrykach, i jadą tam prosząc o zatrudnienie ich na czarno, więc to im właśnie zależy a nie Niemcom... zwykła sprawa. więc uczyć się! - UCZYĆ!!!!!!!!!
i nie marudzić
rysio
Terminator
 
Posty: 726
Dołączył(a): niedziela, 2 paź 2005, 15:47

Postprzez kołysanka » środa, 29 mar 2006, 19:22

Megi napisał(a):...a z nas robia uslugodawcow


no skoro bycie usługodawcą to obelga to w pełni rozumiem Twój gniew :twisted:
Avatar użytkownika
kołysanka
Mistrz klawiatury
 
Posty: 359
Dołączył(a): poniedziałek, 14 lis 2005, 12:48
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez MzK » środa, 29 mar 2006, 20:22

Megi napisał(a):
nie bede sie wypowiadac juz wiecej na takie tematy nie potraficie mnie zrozumiec wiec szkoda, nie jestem osoba ktora ich nie toleruje ale otwiera oczy na to jak jestesmy my traktowani jadac do nich, i jak sie zachowuja bedac u nas panosza sie jak krolowie ktorym wszytsko wolno i na wszytsko stac a z nas robia uslugodawcow [...] I INNE TWOJE POSTY


Tak wlasnie czytam twoje posty Madziu i musze stwierdzic ze Twoje prymitywne spojrzenie na swiat mnie przaraza. :shock: Patriotyzm kieszonkowy czy lokalna pseudoduma?

Masz calkowita racje! NIE WYPOWIADAJ SIE JUZ, bo nie masz pojecia o tym kraju, ludziach, sytuacji.
Cos mi mowi, ze raczej nigdy w Niemczech nie bylas. No chyba ze razem z tatusiem po margaryne, olej i proszek do prania w latach 90' i to najdalej 20 km w glab bylego DDR'owa.

jak jestesmy my traktowani jadac do nich


Jak jestesmy traktowani? Moze Ciebie ktos zle potraktowal.
Mieszkam w Niemczech stosunkowo krotko, ale przyznam, ze jestem traktowany lepiej niz w Polsce. Przynajmniej tak sie czuje.
Mam duzo znajomych, znam dobrze jezyk niemiecki, znam swoje prawa i moge je w kazdej chwili wyegzekwowac.
W sumie nawet jesli ktos jedzie do przyslowiowego "Bauera" zasuwac za 4,70 na polu ze szparagami to tez jesli potrafi sie dogadac (a nie tylko snuc po pracy plany konspiracyjne w grupce Polakow, popijajac wodke) bedzie inaczej traktowany.


i jak sie zachowuja bedac u nas panosza sie jak krolowie ktorym wszytsko wolno i na wszytsko stac a z nas robia uslugodawcow


Nie zauwazylem zeby panoszyli sie jak krolowie ... owszem korzystaja z zycia, gdyz zapracowali na swoj dobrobyt.

A Ty Madziu, zamiast zazdrosnie spogladac na "panoszace sie" inne nacje wez sie tez do roboty i jak juz troche popracujesz to tez bedziesz mogla sie "popanoszyc" :wink:
Avatar użytkownika
MzK
Dyskutant
 
Posty: 131
Dołączył(a): poniedziałek, 22 sie 2005, 20:01
Lokalizacja: na wygnaniu

Postprzez Colberg » środa, 29 mar 2006, 21:50

MzK... Chyba nie znasz faktów...

1. Widziałaś kiedyś, jak dwie lub trzy babcie mówiące po niemiecku wchodzą do kawiarni - i pod pretekstem studiowania menu po kolei korzystają z WC, a potem biegiem z lokalu uciekają?
2. Słyszałaś właściciela znanego i luksusowego kołobrzeskiego ośrodka, który mówił, że odkąd przyjeżdżają do niego Niemcy - to zaczęło śmierdzieć? Dosłownie, bo za często się goście nie myli...
3. Widziałaś jak wyjeżdżająca niemiecka grupa robi zrzutę dla pracowników hotelu - wrzucając do czapki niewydane żółte, groszowe monety? W zamian z apomoc za załadowanie ciężkimi walizkami bagażowego luku...
4. Słyszałaś jak grupa emerytów z Holandii wyraża swe mocne zdziwienie, że w kobiety pracujące w cukierni nie znają niderlandzkiego?
5. Widziałaś jak niemieckie małżeństwo kupuje w "Biedronce" najtańsze piwo i paluszki, albo w tym samym sklepie bezczelnie pcha się za barierkę, żeby wybierać alkohole?

To właśnie efekt najazdu niemieckiego DDR-owa...
Sam za granicą nigdy nie byłem w celach zarobkowych. A turystyczne kontakty z ludźmi mam jak najlepsze...
Nie musisz jednak bronić Niemców. Jesteś za granicą - a to też o czymś świadczy :wink:
Avatar użytkownika
Colberg
Ważniak
 
Posty: 223
Dołączył(a): wtorek, 28 gru 2004, 21:51
Lokalizacja: Danzig

Postprzez Foreigner » czwartek, 30 mar 2006, 06:27

Colberg nikt niemcow nie broni. Boli tylko "zasciankowe" myslenie megi, czy tez wyzywanie kogos od faszystow. WS II sie skonczyla 60 lat temu. Zachowanie bywa rozne ale spojrzmy na zachowanie Polakow na "wyjezdzie" (mowie o wiekszosci budujacej wizerunek Polaka). Dopiero wtedy mozemy zaczac polemike.
Foreigner
Weteran
 
Posty: 549
Dołączył(a): środa, 7 gru 2005, 14:30

Postprzez qrczak » czwartek, 30 mar 2006, 10:27

1. Widziałaś kiedyś, jak dwie lub trzy babcie mówiące po niemiecku wchodzą do kawiarni - i pod pretekstem studiowania menu po kolei korzystają z WC, a potem biegiem z lokalu uciekają?
2. Słyszałaś właściciela znanego i luksusowego kołobrzeskiego ośrodka, który mówił, że odkąd przyjeżdżają do niego Niemcy - to zaczęło śmierdzieć? Dosłownie, bo za często się goście nie myli...
3. Widziałaś jak wyjeżdżająca niemiecka grupa robi zrzutę dla pracowników hotelu - wrzucając do czapki niewydane żółte, groszowe monety? W zamian z apomoc za załadowanie ciężkimi walizkami bagażowego luku...
4. Słyszałaś jak grupa emerytów z Holandii wyraża swe mocne zdziwienie, że w kobiety pracujące w cukierni nie znają niderlandzkiego?
5. Widziałaś jak niemieckie małżeństwo kupuje w "Biedronce" najtańsze piwo i paluszki, albo w tym samym sklepie bezczelnie pcha się za barierkę, żeby wybierać alkohole?


ad 1. Polska to chyba jedyny kraj, w którym w lokalach są płatne toalety, w lokalach i te publiczne. Niemcy sa przyzwyczajeni że za kibel sie nie płaci, a tutaj w niektórych lokalach nie dość że jesteś klientem i płacisz to jeszcze musisz płacić za kibel. Paranoja.
ad 2. To czemu w Kołobrzegu właściciele ośrodków tak sie bardzo biją o Niemców :?: Każdy z nowych ośrodków jest stawiany z myślą o Niemcach i w w jakimś sensie za ich pieniądze. Po co ładują pieniądze :?: Żeby śmierdziało :?:
ad 3. Wiesz ile są w stanie zarobić ludzie targający te walizki :?: Nie narzekają i przez sześć lat nie widziałem na oczy sytuacji jaką opisujesz, może jakiś sporadyczny przypadek.
ad 4. No tutaj to faktycznie przegięcie, ale Holendrzy najczęściej mówią po angielsku.
ad 5. Co jest takiego złego w tym że kupują w Biedronce :?: Mamy żyć w mieście gdzie będą dwie ceny i dwa rodzaje sklepów, jeden dla Polaków z normalnymi cenami, a drugi dla Niemców z wyższymi cenami :?:
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez MzK » czwartek, 30 mar 2006, 18:24

Colberg napisał(a):MzK... Chyba nie znasz faktów...

1. Widziałaś kiedyś, jak dwie lub trzy babcie mówiące po niemiecku wchodzą do kawiarni - i pod pretekstem studiowania menu po kolei korzystają z WC, a potem biegiem z lokalu uciekają?
2. Słyszałaś właściciela znanego i luksusowego kołobrzeskiego ośrodka, który mówił, że odkąd przyjeżdżają do niego Niemcy - to zaczęło śmierdzieć? Dosłownie, bo za często się goście nie myli...
3. Widziałaś jak wyjeżdżająca niemiecka grupa robi zrzutę dla pracowników hotelu - wrzucając do czapki niewydane żółte, groszowe monety? W zamian z apomoc za załadowanie ciężkimi walizkami bagażowego luku...
4. Słyszałaś jak grupa emerytów z Holandii wyraża swe mocne zdziwienie, że w kobiety pracujące w cukierni nie znają niderlandzkiego?
5. Widziałaś jak niemieckie małżeństwo kupuje w "Biedronce" najtańsze piwo i paluszki, albo w tym samym sklepie bezczelnie pcha się za barierkę, żeby wybierać alkohole?

To właśnie efekt najazdu niemieckiego DDR-owa...
Sam za granicą nigdy nie byłem w celach zarobkowych. A turystyczne kontakty z ludźmi mam jak najlepsze...
Nie musisz jednak bronić Niemców. Jesteś za granicą - a to też o czymś świadczy :wink:


Swietne argumenty... :prosze:
.. pragne takze zauwazyc ze jestem plci meskiej kolego Colberg takze -eś nie -aś ...(ale to tak na marginesie :D )

ad1. (zobacz wypowiedz qrczak'a) + na zachodzie za toalete placi sie co laska, wszystkie kible sa w lapach ruskiej albo albanskiej "mafii" i na male przychody jakos nie narzekaja ...

ad2. Slyszales, widziales, gdzies, jakos, kiedys ktos powiedzial, ze ktos slyszal jak Gozdzikowa mowila ... najlepiej uogolnic ...

ad3. nie wiem, nie znam, byc moze tak jest ale watpie, ze kazda grupa tak robi.

ad4. jakby znaly chociaz jezyk niemiecki na poziomie podstawowym to szansa na dogadanie sie z Holendrami wzrosla by znacznie. Wiem z doswiadczenia, gdyz mieszkam blisko granicy holenderskiej.

ad5. W Niemczech tez kupuja tanio, tyle ze w Aldi'm. Oczywiscie nie ma co porownywac jakosci produktow obu sieci. Aldi stawia przede wszystkim na jakosc i cene, Biedronka natomiast tylko na cene. Ogol Niemcow tego nie wie i dlatego kupuja, bo jest tanio. Musisz zrozumiec, ze "oni" to maja w genach. "Sparen, sparen, sparen" oszczedzaja, ale przez to maja pieniadze i potrafia dobrze (starsza generacja) nimi gospodarowac.

Nie bronie Niemcow. Owszem zdarzaja sie przypadki, ale to przeciez normalne w kazdym narodzie. Wsrod Polakow, Rosjan, Anglikow i innych nacji nie ma takich przypadkow ??
Zastanow sie co mowisz i nie uogolniaj.

Jesteś za granicą - a to też o czymś świadczy


O czym swiadczy fakt, ze mieszkam za granica?

Czy jest cos zlego w studiowaniu w obcym kraju, w obcym jezyku?
Zle, ze wyposazenie laboratoriow (kierunki techniczne) spelnia aktualne standardy, ktore w Polsce sa dopiero wolno wprowadzane?
Zle, ze ukonczenie kierunku daje gwarancje zatrudnienia?
Zle, ze student (na studiach dziennych oczywiscie) moze sie sam utrzymac (wynajem mieszkania, oplaty, itp) pracujac dorywczo za dobre pieniadze?

Wytlumacz mi o co Ci chodzi Panie Colberg?
Avatar użytkownika
MzK
Dyskutant
 
Posty: 131
Dołączył(a): poniedziałek, 22 sie 2005, 20:01
Lokalizacja: na wygnaniu

Postprzez qrczak » czwartek, 30 mar 2006, 21:50

Widziałaś jak wyjeżdżająca niemiecka grupa robi zrzutę dla pracowników hotelu - wrzucając do czapki niewydane żółte, groszowe monety? W zamian z apomoc za załadowanie ciężkimi walizkami bagażowego luku...


Tak przy okazji to nie nazywa sie to zrzutą tylko napiwkiem, a napiwek ma to do siebie że się go daje albo nie daje. Pracownicy hotelu pomagający załadować ciężkie walizki do luku bagażowego bardzo często są po to zatrudnieni i dostają za to pieniądze od swojego pracodawcy. Raczej nie ma w Kołobrzegu pracownika tego typu, który pracowałby tylko za napiwki. Zasada jest taka, że jak dostanę napiwek to się cieszę, jak nie to trudno, ale jest to moja praca i muszę ją wykonywać żeby dostać pensję. Bardzo często jest na odwrót, jest obrażanie się bo dostałem 50 centów za zaniesienie walizki.
Także sorry, ale w tym przypadku to tak trochę wiesz że dzwonią ale nie do końca wiesz w którym kościele.
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Megi » sobota, 1 kwi 2006, 08:41

A Ty Madziu, zamiast zazdrosnie spogladac na "panoszace sie" inne nacje wez sie tez do roboty i jak juz troche popracujesz to tez bedziesz mogla sie "popanoszyc" :wink:[/quote]

nic ci do tego co robie czy sie obijam czy pracuje zajmij sie swoja osoba
Avatar użytkownika
Megi
Coś tam napisał
 
Posty: 58
Dołączył(a): wtorek, 23 sie 2005, 08:17
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Irenicus » czwartek, 13 kwi 2006, 19:11

Wg mnie każdy pracodawca ma prawo wysnuwać różnego rodzaju wymagania i nikt nie powinien mu narzucać kogo ma zatrudnić a kogo nie ... Pozatym fakt że znajomość języków obcych nie jest naszą mocną stroną mija się z prawdą. Na tle innych krajów wypadamy pod tym względem naprawdę dobrze.
Irenicus
Rozgrzewa się
 
Posty: 17
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 15:24

Postprzez Colberg » czwartek, 13 kwi 2006, 21:04

Odpowiem MzK...

O co chodzi z Twoim mieszkaniem za granicą?
To proste. Mieszkając za granicą tracisz dystans do tego co widzisz. Przyjmujesz to za cywilizowaną normę. I przecież nie możesz "stamtąd" obserwować ani Kołobrzegu, ani ludzi go odwiedzających.


Ad.1 Czy w Niemczech normą jest traktowanie toalet w restauracjach jako darmowych szaletów? Pisząc to co napisałem, miałem na myśli "gości", którzy wchodzą do lokalu tylko w jednym, wiadomym, celu. Wiesz... Jeśli uważasz takie postępowanie za normalne - to chyba inaczej definiujemy słowo "kultura".

Ad.2 Tak się składa, że komentarza jednego z najbogatszych kołobrzeżan wysłuchała moja żona. A wierz mi, nie nazywa się ona Goździkowa :lol:

Ad. 3 Moja pomyłka. Nie chodziło o żaden hotel tylko o ośrodek wczasowy, który "gości" niemieckie wycieczki. A pracownicy, o których mówiłem, to np. konserwator i ogrodnik. A więc w żaden sposób nie zobligowani do pomagania.

Ad. 4 Oczywiście że znają niemiecki!! Dziewczyny od "Mielnika" nie dogadują się przecież z 60% klientów tylko na migi... A że jest to niemiecki komunikatywny a nie literacki? Aby sprzedać kawę i ciastko - najzupełniej wystarcza.

Ad. 5 Przykład z "Biedronką" oznaczał to, że wcale nie przyjeżdżają do nas ludzie bogaci. Wręcz przeciwnie. A skąd mają pieniądze? Tajemnicą nie jest, że niemieckim kasom chorych opłaca się wysyłać ludzi do Polski. Czysty biznes. Mój kolega z Austrii też przyjeżdża do Kołobrzegu leczyć zęby. Zapłaci dużo mniej a jeszcze kasa odda mu część gotówki.

Powiedz mi - kiedy uogólniałem?? Ja jedynie przywołalem kilka obserwacji. Obrazków, scenek, czy jak je tam zwał...
Jak chcesz takich przykładów więcej - to wal śmiało. Chętnie i obrazowo podrzucę kolejne. Od recepcjonistek, pokojowych, fizjoterapeutek, ekspedientek, przewodników, pilotów wycieczek czy też właścicieli firm wziętych...
Raz jeszcze powtarzam - Niemcy w Kołobrzegu to w większości goście z DDR. A w związku z tym, to kultura naszego PGR. Żeby nie było. Szanuję ludzi ze wsi - bo sam z niej pochodzę. Ale "wieśniactwo" to już zupełnie co innego...

Wybacz za zmianę płci. Nie mam przycisku EDIT :)
Avatar użytkownika
Colberg
Ważniak
 
Posty: 223
Dołączył(a): wtorek, 28 gru 2004, 21:51
Lokalizacja: Danzig

Postprzez qrczak » czwartek, 13 kwi 2006, 21:41

Tak się składa, że komentarza jednego z najbogatszych kołobrzeżan wysłuchała moja żona. A wierz mi, nie nazywa się ona Goździkowa :lol:


To czemu ten człowiek przyjmuje do siebie do ośrodka Niemców :?:
Pewnie nabrał zaliczek żeby wybudować, wyremontować, doposażyć swój ośrodek. Wtedy mu nie śmierdzieli Niemcy :?:

A pracownicy, o których mówiłem, to np. konserwator i ogrodnik. A więc w żaden sposób nie zobligowani do pomagania.


Jeżeli szef im każe to są zobligowani, tak się dzieje w wielu ośrodkach, a ludzie noszący te walizki nie powinni raczej narzekać, dziennie są w stanie zarobić około 300 zł. (w pełni sezonu) przy zmianie około 250 osobowego turnusu. Zmiana turnusu przypada powiedzmy raz na dwa tygodnie, czasem grupy wymieniają się co tydzień to łatwo policzyć i dodać do tego pensję nawet na poziomie 800 zł. Mało wychodzi :?:



Raz jeszcze powtarzam - Niemcy w Kołobrzegu to w większości goście z DDR. A w związku z tym, to kultura naszego PGR. Żeby nie było. Szanuję ludzi ze wsi - bo sam z niej pochodzę. Ale "wieśniactwo" to już zupełnie co innego...


Chciałbym żeby wszyscy Polacy zachowywali się tak jak goście z DDR, żaden z nich nigdy nie przyszedł do mnie pijany wymachując łapami i drąc się "po ch*j drzwi otwierasz jak pokoi nie macie wolnych", żaden też nie krzyczał "to co to za k***a za wiocha że nie ma nic wolnego", żaden też nie uciekł nie płacąc za pobyt.
Także wypowiadaj się na temat zachowania Niemców w hotelach i ośrodkach jak coś będziesz wiedział na ten temat albo doświadczysz tego na własnej skórze. Bo jak na razie to wypisujesz tylko to co kiedyś tam słyszałeś od kogoś.
Acha, jeszcze mi się przypomniało, nigdy żaden Niemiec nie przyszedł pijany na recepcję i nie powiedział do recepcjonistki "pani jest dziwką :?: To zapraszam na górę".

Ale i tak masz rację, Faktycznie ci Niemcy to niekulturalni są.
Avatar użytkownika
qrczak
Gwiazdor
 
Posty: 1510
Dołączył(a): sobota, 10 sty 2004, 19:44
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Colberg » czwartek, 13 kwi 2006, 22:52

Oj, qurczak... Mylisz wieśniactwo z buractwem :lol:

1. Wiesz kiedy pewien rzymski cesarz wypowiedział słowa "Pecunia non olet"? Gdy zarzucono mu, że pobiera podatek od publicznych szaletów...
A Ty pracujesz dla pieniędzy czy dla idei? Jeśli dla idei - to chapeau bas! :)
Myślisz, że nie można narzekać na coś - i jednocześnie kroić z tego niezłą kasę? A osoba o której mówię zainwestowała swoje pieniądze. Przez siebie wcześniej zarobione. I wierz mi - są to kwoty z sześcioma zerami na końcu.
2. Nie mam nic do napiwków. To fajna sprawa. Podałem konkretny, prawdziwy przykład. Pomyśl. Dostając z kumplem na spółkę mniej niż 10 złotych w żółtym polskim bilonie za zapakowanie dużego autokaru - byłbyś szczęśliwy?
Jasne. To był wyjątek. Ale był.
3. No cóż... Tacy są Polacy. Chyba nie jesteś zaskoczony? Za granicą też widziałem pijaków, ludzi klnących jak szewcy, złodziei i buraków. I to byli Polacy właśnie. :twisted:
Nie będę się rozpisywał na temat różnic w mentalności. Ale powiedz... masz do czynienia z emerytami? Jakoś nie wyobrażam sobie ich w takich akcjach... Jak przyjadą młodzi Niemcy - to pogadamy :lol:

Powiedz mi - czy mówiłem kiedykolwiek o wyższości kultury jakiejś nacji?
Avatar użytkownika
Colberg
Ważniak
 
Posty: 223
Dołączył(a): wtorek, 28 gru 2004, 21:51
Lokalizacja: Danzig

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: wydarzenia, opinie, komentarze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość